Pogoda ma znaczenie!

Za bezpieczeństwo w ruchu drogowym − oprócz stanu technicznego pojazdu, kompetencji kierowcy, bystrości jego umysłu i szybkości reakcji – w dużej mierze odpowiadają warunki atmosferyczne, czyli po prostu pogoda. W Polsce różnorodność pór roku pozwala doświadczyć na drodze zarówno spękanego od żaru asfaltu, jak i ściany deszczu, mlecznej mgły, gołoledzi czy zasp, w których zakopują się nasze samochody. Istny meteorologiczny kalejdoskop! No i ulubione powiedzenie polskich kierowców: Jak co roku zima zaskoczyła drogowców.

Większość kierowców uważa, że to zła pogoda w głównej mierze przyczynia się do zwiększenia liczby wypadków drogowych. Czy mają rację?

Jak wynika z policyjnych statystyk najwięcej wypadków w ruchu drogowym zdarza się nie na śliskiej czy zaśnieżonej drodze, ale podczas ładnej pogody. Tak! Statystyki te wykazują, że najwięcej wypadków ma miejsce w przedziale od czerwca do października. W 2017 r. najwięcej wypadków wydarzyło się w październiku (10,1% wszystkich wypadków w roku), czerwcu i lipcu (po 9,9%) [na podstawie statystyka.policja.pl]. Dla porównania: w czerwcu 2017 roku doszło do 3258 wypadków, podczas gdy w styczniu czy lutym tego samego roku, a więc w miesiącach zimowych, do zaledwie nieco ponad 1800 w każdym miesiącu.

Duża liczba wypadków w okresie letnim spowodowana jest zwiększonym natężeniem ruchu związanym z okresem wakacyjnym. Masowo wyjeżdżamy na urlopy, często zmęczeni po długim czasie wytężonej, intensywnej pracy chcemy jak najszybciej znaleźć się w wymarzonym miejscu letniego wypoczynku, usiąść na plaży z zimnym piwkiem w dłoni i oddać się błogiemu lenistwu. Sucha nawierzchnia, dobra widoczność zachęcają, by mocniej docisnąć pedał gazu, nie raz prowokując do brawurowych zachowań i powodując, że tracimy czujność. Biorąc pod uwagę, że inni uczestnicy ruchu drogowego są w podobnej sytuacji, łatwo się domyślić, że o wypadek nietrudno.

Jaka pogoda jest najgorsza?

Policyjne raporty pozwalają stwierdzić konkretnie, jakie zjawiska atmosferyczne są dla kierowców i ich pasażerów najmniej sprzyjające. I tak w roku 2017:

− 19 205 wypadków samochodowych miało miejsce przy dobrych warunkach pogodowych (!);

− 8312 wypadków zdarzyło się podczas pochmurnej pogody;

− do 5020 wypadków doszło podczas deszczu;

− 760 wypadków kierowcy spowodowali, gdy sypał śnieg lub padał grad;

− 698 wypadków wydarzyło się podczas oślepiającego słońca;

− 320 wypadków wydarzyło się, gdy wiał silny wiatr;

− do 259 wypadków doszło podczas mgły.

Pogoda na grudzień: Im gorzej, tym bezpieczniej?

Dane mówią same za siebie. Pogoda, która wydawać by się mogła najbardziej ryzykowna – kiedy jest mgliście, deszczowo, kiedy sypie śnieg – powoduje, że jako kierowcy jesteśmy bardziej czujni, jedziemy ostrożnie, ponieważ wiemy, że ograniczają nas warunki atmosferyczne. Jesteśmy świadomi tego, że szadź czy gołoledź znacząco skracają czas drogi hamowania, a przy tym mamy mniejsze zaufanie do innych uczestników ruchu drogowego, którzy również muszą się zmierzyć ze złą pogodą. Gwałtowne podmuchy wiatru mogą sprawić, że stracimy panowanie nad pojazdem. Mgła znacząco ogranicza widoczność, czasem nie pozwalając dostrzec auta jadącego kilka metrów przed nami. W każdej z tych sytuacji celowo ograniczamy więc prędkość, ponieważ nasza świadomość, że możemy stracić panowanie nad pojazdem i spowodować wypadek, jest większa. Przecież z tego samego powodu zmieniamy opony na zimowe – wiedząc, że aura zagraża naszemu bezpieczeństwu, chcemy je podnieść. Niektórzy kierowcy podczas wyjątkowo niesprzyjającej pogody rezygnują nawet z siadania za kierownicę na rzecz transportu publicznego.

Zachowawczość i ostrożność kierowców w trakcie złej pogody przynosi rezultaty. Styczeń i luty to rokrocznie miesiące, w których policja odnotowuje najmniejszą liczbę wypadków w ruchu drogowym (w 2017 roku było to zaledwie 5,5% wszystkich wypadków) – dwukrotnie mniejszą niż w miesiącach wakacyjnych.