Ma swoje miejsce w Wikisłowniku. Jest tam opisany jako nieodmienny rzeczownik rodzaju nijakiego, środowiskowa nazwa Volkswagena Passata. Słowo wywodzi się z połączenia passat + maserati, co jest żartobliwym nawiązaniem do prestiżowej włoskiej marki.

Gdzie diabeł nie może, tam passatem wjadę

Youtube pęka w szwach od teledysków z passatem w roli głównej. VW Passat jest kreowany w nich na synonim dobrej zabawy w doborowym towarzystwie pięknych kobiet. Oszałamiającą karierę robi piosenka disco polo zespołu Rompey. W teledysku nieziemskie laski falują przed maską jak trawa na wietrze, wyskakują z bielizny i oplatają długimi kończynami samca alfa, szczęśliwego posiadacza passerati. Ach, spełnienie marzeń!

„Każdy dobry chłopak z polskiej wsi,
wozi się passatem w TDI,
każda fajna niunia dobrze wie,
że w passacie dobrze bawi się.”
Rompey – Passerati (Passat w TDI)

www.demotywatory.pl

Ukłonem w stronę passata jest kawałek nagrany przez Kabaret Czwarta Fala, parodia piosenki „Llama In My Living Room” (AronChupa & Little Sis Nora):

„Sąsiedzi z dala słyszą silnik w TDI
Luksusu każdy dziś zazdrości mi.
Mój Passat, choć nie widać,
Bity był nieroz,
Silnik mruczy tu niczym gniazdo os.”
Kabaret Czwarta Fala – Mój passat robi we wsi szum

VW Passat, jak prawdziwa gwiazda, jest sławiony także w poezji. Oto próbka z bloga autoinspekcja.wordpress.com:

„Passat – jedno słowo a tak wiele znaczy
zaraz wam checkengine wszystko wytłumaczy.
Passat to jest perła, ideał dizajnu
różni się niewiele, ciutkę, od kombajnu
Kultowa już buda, przed liftem i po
B5 się rozumie – prestiż to jest to!”

W Internecie można kupić dodające splendoru naklejki na samochód. Urzekają opisem: „Naklejka dedykowana dla właścicieli VW Passata. Kto kumaty ten wie, że naklejasz i od razu cena rośnie.” – reklamuje sprzedawca na stronie typowymirek.pl.

Ten jest królem świata, kto ma passata

Nie da się policzyć, ile stworzono memów z passatem. Nie można także jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, czy więcej jest tych sławiących zalety passata czy też szydzących z auta i jego kierowców.

Passerati to stan umysłu

Internetowe dyskusje pomiędzy wielbicielami a hejterami passerati są namiętne i gorące niczym dziewczyny z teledysków. Idą w ruch wirtualne cepy i siekiery, wrze, buzuje, ale konkluzji brak. Wszak każda pliszka swój ogonek chwali.

Za co Polak kocha passata?

Tak już całkiem poważnie, to niemieckie samochody od lat mają w Polsce opinię solidnych i niezawodnych. Volkswagen Passat, obecny nad Wisłą od lat 90-tych XX wieku, uczciwie zapracował na swoją opinię, wożąc nas po polskich drogach. Dobrze się ich trzyma, a zawieszenie przetrwa wszystkie dziury i wyboje.

VW Passat to trwałe, pakowne auto, w którym każdy może czuć się bezpiecznie i do tego jest dostępny nie za miliony – passata B5 w naprawdę dobrym stanie można kupić już za kilkanaście tysięcy złotych. Doprawdy, grzechem byłoby wybrzydzać. Nazawodny silnik 1.9 TDI, opiewany w pieśni i poezji, jest wytrzymały i praktycznie nie do zdarcia. Podobnie karoseria, w którą się rdza nie wżera.

Jeśli już coś w passacie wysiądzie, naprawa nie będzie bardzo kosztowna. Zamienniki ani nawet oryginalne części nie doprowadzą właściciela passerati do ruiny, a i mechanicy powszechnie znają się na tym modelu.

Wsiadaj. I cyk dwójeczka!

 

 

10 zalet Volkswagena Passata – Passerati takie dobre?!