Kalkulator OC i AC - szybki i dokładny
do 76 ofert ubezpieczenia

Porównaj i oszczędź nawet 517 zł na OC
5 minut wypełniania formularza
pełne, wiarygodne porównanie nawet 76 ofert
możliwość zakupu online każdej oferty

  • Proama
  • Link4
  • PZU
  • Gothaer
  • AXA
  • Aviva
  • Benefia

Opłata paliwowa nie wejdzie, ale jakie inne podwyżki czekają na kierowców w 2017 roku?

Opłata paliwowa nie wejdzie, ale jakie inne podwyżki czekają na kierowców w 2017 roku?
mfind.pl

Podwyżki OC najbardziej bolesne?

W ciągu roku ceny OC wzrosły o ponad 50 % – ta informacja elektryzowała nas od ubiegłego roku. W marcu 2017 r. podwyżki wyhamowały, a ceny są do tej pory stabilne, choć kierowcy w dużych miastach płacą nawet 79 procent więcej niż rok temu. Potwierdzają to dane z ponad 60 tysięcy kalkulacji przeprowadzonych na mfind.pl. W drugim kwartale bieżącego roku zwyżek nie było. Czy ubezpieczyciele nie zaskoczą już kierowców?

Podwyżki nadal będą, ale ceny będą rosły bardzo powoli. Tego kierowcy już tak nie odczują, jak ubiegłorocznych zwyżek, przekraczających 50%, dopłata kilku złotych a kilkuset to spora różnica. Nie będziemy już tak zaskoczeni jak na początku roku.  – mówi Bartosz Salwiński, współzałożyciel porównywarki mfind.pl

Ubezpieczyciele nadal nie odnotowują zysków w obowiązkowym OC dla kierowców. Wprawdzie PZU donosił, że znacznie poprawił swoje wyniki, ale branża szybko nie nadrobi strat, które poniosła na wieloletniej wojnie cenowej. Jednak nie tylko to jest przyczyną podwyżek. Istotniejsze jest to, że ubezpieczyciele w Polsce muszą zwiększać udział wypłat odszkodowań osobowych w wypłatach ogółem. W Europie odszkodowania za szkody osobowe to ok. 50% wypłat, u nas zaledwie 15%. Te proporcje na pewno się zmienią, czemu m.in. służą wyższe sumy gwarancyjne. Rosną też koszty firm związane z obsługą polis OC, czyli administracją, serwisem, czy np. autami zastępczymi, które firmy zapewniają klientom – tłumaczy Salwiński.

VAT na usługi ubezpieczeniowe przerzucony na klientów?

Niektórzy analitycy wskazują na jeszcze jedną potencjalną przyczynę kolejnych podwyżek OC. 1 lipca weszły w życie przepisy podatkowe, które nakładają na firmy ubezpieczeniowe obowiązek odprowadzania 23% VAT-u od usług pomocniczych, które do tej pory nie były objęte podatkiem. Czy to oznacza automatyczny wzrost kosztów? Eksperci mfind uspokajają.

VAT będzie miał nikły wpływ na podwyżki, ubezpieczyciele oczywiście przerzucą ten koszt na klientów, jednak nie będzie to dla nas zauważalne, zwłaszcza gdy weźmiemy pod uwagę dotychczasowe, kilkudziesięcioprocentowe zwyżki. To najbardziej prawdopodobny scenariusz. Może się jednak zdarzyć też tak, że podwyżki związane z VAT-em usprawiedliwią większe ceny dla klientów, by ubezpieczyciele mogli pokryć inne wydatki związane z tym segmentem polis. Jednak nadal to będzie w granicach kilku-kilkudziesięciu złotych więcej przy każdej kolejnej polisie, a nie kilkuset – mówi Urszula Borowiecka, ekspertka ubezpieczeniowa z mfind.pl.

Jak kierowcy radzą sobie z podwyżkami OC?

Uniknąć ich się nie da – ceny wzrosły dla wszystkich, ale coraz więcej kierowców zanim przedłuży polisę, szuka tańszych ofert. OC ma wszędzie taki sam zakres, a różnice w cenach między ubezpieczycielami sięgają nawet kilkuset złotych. Jeśli dodamy do tego kwotę wynikającą z podwyżki, okazuje się, że dzięki porównaniu i tak możemy wyjść na swoje i nie odczujemy tak bardzo zwyżek. Porównywanie i szukanie tańszych ofert jest więc dobrą metodą na zniwelowanie skutków podwyżek i zaoszczędzenie pieniędzy. Warto jednak pamiętać, że zmiana ubezpieczyciela wiąże się z koniecznością wypowiedzenia dotychczasowej umowy, bo OC przedłuża się automatycznie. To na szczęście prosta czynność, która zajmie nam zaledwie kilka minut.

Wyższa opłata paliwowa? Pomysł na razie oddalony!

OC kupujemy raz na rok, kilka razy w miesiącu tankujemy. I tu niestety też czekają nas przykre niespodzianki, wprawdzie podwyżki są w mniejszej skali i nie odczuwamy ich tak mocno, jednak droższe paliwo wpływa na ceny wielu innych towarów i usług.

Od początku lipca płacimy o kilka groszy więcej za paliwo. Ceny drgnęły po dość długiej już stagnacji. Z taką podwyżką, zwłaszcza w okresie wakacyjnym, jesteśmy w stanie się pogodzić. Czy to jednak koniec? Sejm nie będzie na szczęście zajmował się projektem ustawy o Funduszu Dróg Samorządowych, posłowie po burzliwej debacie i na skutek sporej presji społecznej zrezygnowali z tego pomysłu.

Przypominamy: projekt zakładał podwyższenie opłaty paliwowej o ok 20 groszy, co miało przełożyć się na wzrost cen paliw aż o 25 groszy na litrze. Pieniądze przeznaczono by na budowę i modernizację dróg. Kilkadziesiąt groszy na towarach pierwszej potrzeby, które kupujemy codziennie daje już spore kwoty w miesięcznym zestawieniu domowych finansów. Na szczęście nie tym razem, nie w te wakacje.

Jak zminimalizować skutki podwyżek paliwa?

Warto jednak wiedzieć, jak sobie radzić z podwyżkami cen paliw. Stacje benzynowe ze sobą konkurują. Z reguły tańsze paliwo jest na stacjach przy supermarketach lub przy trasach wylotowych. Różnice są spore, można zaoszczędzić kilkadziesiąt groszy na litrze. Paliwo jest z reguły droższe w miejscowościach turystycznych, w których nie ma dużej konkurencji między stacjami. Warto więc w drodze na wakacje dotankować w okolicach większych miast – tam będzie taniej.

Polecamy też zmienić styl jazdy – w trybie eko można naprawdę sporo zaoszczędzić, a płynna jazda wcale nie oznacza, że musimy jechać wolno!

Czytaj także: 7 prostych trików, dzięki którym zaoszczędzisz nawet 7 tys. zł rocznie na utrzymaniu samochodu

Ceny za parkowanie – samorządy podniosą stawki!

Kolejne zapowiedzi podwyżek nie wróżą nic dobrego dla tych, którzy jeżdżą do centrów miast. Ministerstwo Rozwoju pracuje nad projektem, który pozwoli samorządom podnieść opłatę parkingową nawet do 9 zł za godzinę. To prawie 200-procentowa podwyżka!

Jak sobie z tym poradzić? Najprościej – nie wjeżdżać do centrum i korzystać z komunikacji miejskiej. Unikniemy w ten sposób korków, frustracji związanej z szukaniem wolnego miejsca i sporo zaoszczędzimy. Parkingi P&R są nie tylko w stolicy! Zaplanujmy wcześniej taką podróż, a jeśli jeździmy do centrum codziennie, popytajmy – może można stosować system wymienny z kolegą czy koleżanką z pracy, którzy mieszkają niedaleko od nas? A może warto przesiąść się na rower?

Kolejne podwyżki? Droższe badanie techniczne samochodów i kary dla spóźnialskich

Tę podwyżkę najbardziej odczują ci, którzy spóźnią się z obowiązkowym przeglądem technicznym. Zapłacą aż 252 zł według nowych stawek, które wejdą w życie najprawdopodobniej w 2018 r. Dla wszystkich opłata wzrośnie z 99 zł do 126 zł. Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa chce uporządkować obowiązkowe przeglądy i dodatkowo zmobilizować spóźnialskich.

Na tę podwyżkę nie powinniśmy jednak narzekać – szacuje się, że aż 40% kierowców nie robi badań w terminie, a to przekłada się również bezpieczeństwo na drogach. Oprócz kary i wyższej opłaty za przegląd kierowcy poniosą też koszty dojazdu do stacji kontroli – na lawecie, bo auto bez ważnego przeglądu nie powinno poruszać się po drogach. Ministerstwo planuje utworzenie sieci kontroli pojazdów pod nadzorem Transportu Dozoru Technicznego. Niestety stacji, w których spóźnialscy będą mogli zrobić przegląd, będzie niewiele, a to podroży koszty przeglądu. Zobaczymy, w jakim kształcie planowane zmiany zostaną przyjęte. Jeśli będzie tak jak zakłada ministerstwo, termin przeglądu technicznego od razu zapiszmy w kalendarzu i pilnujmy go skrupulatnie!

Ceny za przejazd autostradą także wzrosną?

Na koniec zostawiliśmy przypomnienie Wam, że i podróże po autostradach są w tym roku dla nas bardziej kosztowne. Od 1 marca płacimy drożej za przejazd autostradą A2, drożej też jest na A4. Tu na szczęście poradzić sobie łatwo – objazdów jest sporo. Można więc spokojnie zaoszczędzić te kilka złotych, o które wzrosły opłaty. Oczywiście, pod warunkiem, że nie utkniemy gdzieś w korku i nie dopłacimy za benzynę. Ale zaraz, zaraz – powiecie – na autostradach też zdarzają się korki! Prawda!

Czy przegapiliśmy jeszcze jakieś podwyżki? Jak sobie z nimi radzicie? Zapraszamy do dyskusji!

 

Podsumowanie

W 2017 roku na kierowców czekają podwyżki m.in.:
  1. Cen obowiązkowych ubezpieczeń OC
  2. Stawek za przejazd autostradami
  3. Opłat za parkowanie w miastach
  4. Okresowych badań technicznych
  5. Rozważana jest podwyżka opłaty paliwowej, co bezpośrednio wpłynie na podwyżkę cen paliw na stacjach

Autor artykułu:

Specjalistka ds. komunikacji i content marketingu, redaktorka, wykładowca akademicki. Na rynku od 20 lat. Tworzy i wdraża strategie komunikacji. Pracowała m.in. dla: Agora SA (Blox.pl. Forum Gazeta.pl, Gazeta Wyborcza), Avon SA, PZU SA, aktualnie jest redaktor naczelną Akademii mfind oraz zajmuje się komunikacją w firmie, również w social mediach i współpracą z influencerami. Przez wiele lat pracowała też jako PR-owiec po stronie agencji oraz klientów, m.in. dla podmiotów z trzeciego sektora, firm farmaceutycznych i telekomunikacyjnych.

Zobacz także:

Dodaj komentarz

2 komentarzy do "Opłata paliwowa nie wejdzie, ale jakie inne podwyżki czekają na kierowców w 2017 roku?"

avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy
Łukasz
Gość

„Różnice są spore, można zaoszczędzić kilkadziesiąt złotych na litrze.”
A nie „groszy”? 😉

Lukasz
Gość

A czemu konsument ma naj wiecej po dupie dostac moze firmy nieco tez uszczuplo swoje miliardowe konta co to na nich ? A nie tylko wszystko kierowca a zeby sprawiedliwie bylo to na pol caly ten wzrost

wpDiscuz