Na czym polega leasing? Nowe zasady leasingu.

Leasing to nic innego, jak – najprościej mówiąc – finansowanie auta na czas trwania umowy, zakończone najczęściej korzystnym wykupem pojazdu. Ten sposób finansowania łączy w sobie elementy dzierżawy i kredytu. Leasingobiorca korzysta z pojazdu na warunkach ściśle określonych w zawartej co najmniej na 2 lata umowie. Auto nie jest wówczas jego własnością, ale po zakończeniu umowy ma on prawo je wykupić za cenę znacznie niższą niż rynkowa. W ten sposób można pozyskać dla firmy nie tylko auta, ale właściwie cały sprzęt biurowy oraz maszyny. Rodzajów leasingowania jest kilka, więc każdy właściciel firmy może zdecydować się na ten najkorzystniejszy dla niego.

Zalety leasingu

Leasing wychodził do tej pory naprzeciw potrzebom wielu przedsiębiorców. Jeśli potrzebowali floty firmowej, najlepiej zbudować ją było właśnie na zasadzie leasingowania. Wiadomo, że aby kupić samochody firmowe, trzeba przeznaczyć na to ogromne pieniądze. Trudno o to zwłaszcza na początku działania firmy. Tymczasem leasing zapewniał możliwość swobodnego użytkowania aut, a zaoszczędzone w ten sposób środki można było inwestować w rozwój działalności. W przypadku dzierżawienia samochodów bardzo popularny i opłacalny był leasing operacyjny. Właściciel firmy mógł wliczyć ratę leasingową w koszty uzyskania przychodu i jeszcze odliczyć pełen VAT. A na koniec tanio wykupić użytkowane auto.

Zmiany w przepisach leasingowych –  nowe zasady!

W styczniu 2019 roku w przepisach dotyczących leasingu zaszły niekorzystne dla przedsiębiorców zmiany. Przede wszystkim nastąpił koniec tzw. „wrzucania w koszty” wszystkiego bez limitów. Sejm przyjął bowiem nowelizację ustawy o podatkach, która zakłada trzy ważne modyfikacje. Pierwszą i jedyną pozytywną jest podniesiony limit amortyzacji czyli ograniczenia stosowanego przy rozliczeniu kosztu zakupu pojazdu oraz ubezpieczenia. Do tego dochodzą jednak dwie zmiany na niekorzyść leasingobiorców. Jest to wprowadzenie limitu na leasing operacyjny oraz niższe koszty uzyskania przychodu.

Nowe zasady leasingu: Kto straci?

Najprościej stwierdzić, że stracą wszyscy. Wprowadzenie limitu na leasing operacyjny oznacza, że wartość rat leasingowych będzie kosztem podatkowym wyłącznie do pewnej kwoty. Limit ten wynosi 150 000 zł dla pojazdów spalinowych i hybrydowych oraz 225 000 zł dla aut elektrycznych. Na dodatek zgodnie z nową ustawą, jeśli pojazd użytkowany jest tylko do celów firmowych, wydatki eksploatacyjne – paliwo, serwisy czy naprawy nadal są w 100% uznawane za koszt uzyskania przychodu. Jednak jeśli użytkujemy samochód jednocześnie prywatnie i w firmie, koszt uzyskania przychodu zmniejsza się do 75% wydatków eksploatacyjnych. Najbardziej poszkodowani nowelizacją są właśnie przedsiębiorcy wykorzystujący auto zarówno prywatnie jak i w firmie. Stracą także użytkownicy droższych aut.

Nowe zasady leasingu: Jak obejść problem?

Pojazdy firmowe są narzędziem pracy, ale także wizytówką firmy. Tymczasem im droższe auto, tym proporcjonalnie więcej się na nim traci. Dlatego przedsiębiorcy mają problem i próbują jakoś sobie poradzić w tej sytuacji. Krótkofalowym rozwiązaniem było podpisanie umowy jeszcze na starych zasadach w 2018 roku, z czego wielu skorzystało. Część właścicieli firm decyduje się na rejestrację pojazdów za granicą. Ale zdesperowani użytkownicy drogich aut znaleźli lukę w przepisach. Zawierają oni po prostu kolejne umowy na wynajem auta z limitem w wysokości 150 tys. zł. Okazuje się, że przepisy nie wykluczają, by przedmiotem kolejnej umowy było to samo auto. Można też zdecydować się na tańsze pojazdy z przedziału cenowego do 150 tysięcy lub po prostu kupić auto firmowe.