Opłaty na A4

Autostrada A4 to odcinek drogi łączący granicę z Ukrainą z granicą niemiecką. Ma ona długość 628,5 km. Teoretycznie jest autostradą płatną, a w praktyce kierowcy płacą tylko na dwóch wyznaczonych odcinkach. Pierwszy z nich to fragment drogi od Krakowa do Katowic, a drugi z Gliwic do Wrocławia. Razem płatna część drogi obejmuje 223,5 km.

Dlaczego pozostałe fragmenty A4 pozostają nadal bezpłatne? Otóż z różnych powodów, ku radości kierowców, nie spełniają warunków drogi płatnej. Na przykład obwodnice miast z założenia są bezpłatne, a część odcinków okazuje się za krótka, by stawiać bramki. Ale szczęście kierowców nie potrwa zbyt długo, bo trwają już prace nad wdrożeniem innego systemu opłat za korzystanie z pozostałych fragmentów A4.

A4 – Od bramki do bramki

Niektórzy tak właśnie obliczają upływ czasu i pieniędzy – od bramki do bramki. Są to przede wszystkim osoby, które często jeżdżą płatnymi odcinkami A4. Manualne pobieranie opłat na tych odcinkach odbywa się właśnie na bramkach. Dotychczas krótki odcinek autostrady o długości 61 km pomiędzy Krakowem a Katowicami jednorazowo kosztował kierowcę samochodu osobowego 20 zł. Taniej w przeliczeniu na ilość kilometrów wychodzi przejazd odcinkiem Sośnic-Bielany Wrocławskie, bo wynosi 16,2 zł.

Z tego wynika prosty wniosek, że przejazd płatnymi fragmentami A4 w jedną stronę kosztuje 36,2 zł. A przecież trzeba jeszcze wrócić tą samą trasą… Tymczasem od 1 marca tego roku na krótszym odcinku na wniosek koncesjonariusza autostrady opłaty jeszcze wzrosły.

Kto ile płacił do tej pory?

Skupimy się na odcinku Kraków-Katowice, bo to na tym fragmencie A4 spółka Stalexport Autostrada Małopolska podniosła opłaty.

Taryfikator na autostradzie zależy przede wszystkim od kategorii pojazdu. Otóż do tej pory cennik dla jednej bramki, czyli połowy drogi, wynosił dla motocykli 5 zł, a dla samochodów osobowych i mniejszych dostawczych 10 zł. Pojazdy większe dwu i trzyosiowe wypuszczano z bramki za 18 zł, a największe ciężarówki po zapłaceniu 30 zł.

Czyli drogo, a jest jeszcze drożej, ponieważ podwyżka dotknęła kilku kategorii pojazdów. Na szczęście oszczędzono motocyklistów i kierowców aut osobowych, którzy odetchnęli z ulgą. Znając życie, można śmiało skomentować, że zapewne póki co…

Nowe opłaty na A4 – Ile płacimy od marca?

Po dwóch latach od wprowadzenia poprzednich cen podwyżki dotknęły kategorie pojazdów 2, 3, 4 i 5. Kierowcy największych pojazdów zamiast dotychczasowych 30 zł muszą zapłacić 35 zł za wjazd na autostradę. Czyli na za całą podróż krótkim odcinkiem Kraków-Katowice wydadzą już 70 zł.

A oto jak wygląda tabela opłat po marcowej podwyżce:

pojazd

obecna stawka

stawka przed podwyżką

kategoria pojazdu

motocykle

5 zł

5 zł

1
pojazdy samochodowe o dwóch osiach

10 zł

10 zł

1
pojazdy samochodowe o dwóch osiach, z których co najmniej jedna wyposażona jest w koło bliźniacze i pojazdy samochodowe o dwóch osiach z przyczepami

20 zł

18 zł

2
pojazdy samochodowe o trzech osiach i pojazdy samochodowe o dwóch osiach, z których co najmniej jedna wyposażona jest w koło bliźniacze z przyczepami

20 zł

18 zł

3
pojazdy samochodowe o więcej niż trzech osiach, pojazdy samochodowe o trzech osiach z przyczepami i pojazdy samochodowe o więcej niż trzech osiach z przyczepami

35 zł

30 zł

4
pojazdy ponadnormatywne35 zł30 zł5

Dlaczego musi być drożej?

Kierowcy dużych aut narzekają, a firma motywuje podwyżki kilkoma argumentami. Przede wszystkim są to według rzecznika Stalexportu Rafała Czechowskiego zaplanowane w najbliższym czasie inwestycje. Związane jest to z modernizacją infrastruktury i wprowadzeniem wygodniejszych form płatności.

Jedna z niewielu pocieszających informacji dotyczy faktu, że użytkownicy A4Go oraz kart zbliżeniowych A4, jeśli wykupili impulsy do końca lutego, mogą przez dwa kolejne lata jeździć autostradą według dotychczasowego cennika. Czyli firma tłumaczy, a Polacy płacą.