mfind mfind

Czy warto kupić najtańszy samochód elektryczny?

Nie sposób odpowiedzieć jednoznacznie na tak postawione pytanie. Tanie auto elektryczne powinno przede wszystkim odpowiadać potrzebom kierowcy, a te bywają różne. Przy zakupie samochodu elektrycznego uwagę powinieneś zwrócić na zasięg pojazdu, komfort jazdy i koszty eksploatacji, które poniesiesz w czasie jego użytkowania. Nie bez znaczenia jest też jego cena.

Tani samochód elektryczny a zasięg

Nie da się ukryć, że czas ładowania baterii oraz zasięg to najważniejsze parametry w przypadku samochodu elektrycznego. Aby tani samochód elektryczny spełniał Twoje oczekiwania, w pierwszej kolejności określ, ile kilometrów będziesz pokonywał zakupionym pojazdem w ciągu tygodnia. Na rynku są już dostępne modele, które na jednym ładowaniu mogą w mieście przejeździć cały tydzień. Przykładem może być Opel Corsa-e, którego zasięg wynosi ok. 330 km.

Oglądając najtańsze nowe samochody elektryczne, zwróć uwagę na to, według jakiej procedury został obliczony ich zasięg – NEDC czy WLTP. Od 2018 r. koncerny samochodowe, które oferują auta na terenie Europy, muszą podawać wyniki uzyskane według procedury WLTP. W większym stopniu oddają one rzeczywistość.

Tanie samochody elektryczne a komfort jazdy

Plusem pojazdów elektrycznych jest to, że są one bardzo ciche. Kierowcy, którzy zamieniają pojazd z silnikiem benzynowym nawet na najtańszy samochód elektryczny, często są zaskoczeni m.in. brakiem wibracji czy bezgłośnym napędem. Komfort to nie wszystko – łączy się z nim również przyjemność z jazdy. Pojazdy elektryczne gwarantują dynamikę, a uzyskanie prędkości 100 km/h zajmuje zaledwie kilka sekund.

Nawet najtańsze auta elektryczne mają niewielki układ napędowy. To z kolei korzystnie wpływa na ilość miejsca w pojeździe. Użytkownicy z reguły nie skarżą się na ścisk czy niemożność wygodnego ułożenia nóg. W zależności od marki i modelu większa może być też przestrzeń bagażowa.

Najtańszy elektryczny samochód a koszty utrzymania

Istotnym kryterium przy wyborze auta elektrycznego są koszty utrzymania. Pod tym względem nawet najtańsze auta elektryczne wypadają dobrze. Ich właściciele nie muszą wymieniać m.in. filtrów czy oleju silnikowego. Dodatkowo nowe modele mają bogate wyposażenie, w tym różne zabezpieczenia antykradzieżowe i systemy asystujące. Przekłada się to korzystnie na wysokość składki ubezpieczenia zarówno OC, jak i AC.

Co daje auto casco (AC)? Ubezpieczenie AC to dobrowolne ubezpieczenie komunikacyjne. W jego ramach otrzymasz odszkodowanie np. wówczas, gdy uszkodzisz pojazd, zostanie on zniszczony w wyniku działania sił natury lub skradziony. Posiadanie polisy AC opłaca się szczególnie w przypadku nowych aut.

Najtańsze samochody elektryczne – ranking

Cena nowych samochodów elektrycznych jest wyższa niż koszt zakupu samochodu z silnikiem spalinowym, niższe z kolei są ich koszty eksploatacyjne. Z uwagi na dość ograniczony rynek używanych samochodów elektrycznych, praktycznie niemożliwe jest, aby kupić sprawne auto do 15 tys. Ile kosztują nowe pojazdy? Jeżeli rozważasz zakup e-samochodu, poznaj nasz ranking najtańszych samochodów elektrycznych.

Mitsubishi i-MiEV – cena od 30 do 40 tys. zł

Mitsubishi i-MiEV to tanie auto elektryczne z segmentu A. Zainteresuj się nim, jeżeli poszukujesz pojazdu do jazdy wyłącznie po mieście. Z uwagi na zastosowaną baterię, auto jest w stanie na naładowanym akumulatorze pokonać ok. 100 km.

Skoda Citigo-e IV – cena od 82 tys. zł

Jak podaje sam producent, Skoda Citigo-e IV to jego pierwszy elektryczny samochód seryjny. Atutem pojazdu jest przede wszystkim duży zasięg (nawet do 260 km) i to, że baterię do pełna można naładować już w ciągu godziny. Wersja wyposażenia Ambition kosztuje 82 050 zł, z kolei za wersję Style trzeba zapłacić 90 050 zł.

Volkswagen e-Up – cena od 97 tys. zł

Jeżeli poszukujesz małego pojazdu do jazdy po mieście, dobrym wyborem może być też Volkswagen e-Up. Katalogowa cena tego modelu Volkswagena zaczyna się od 97 990 zł. Baterię do 80 proc. naładować można w ciągu godziny, a maksymalny zasięg wynosi 258 km.