Kalkulator OC i AC - szybki i dokładny
do 76 ofert ubezpieczenia

Porównaj i oszczędź nawet 517 zł na OC
5 minut wypełniania formularza
pełne, wiarygodne porównanie nawet 76 ofert
możliwość zakupu online każdej oferty

  • Proama
  • Link4
  • Liberty
  • PZU
  • Gothaer
  • AXA
  • Aviva
  • Benefia

Dziura w jezdni – kto odpowiada za uszkodzone auto?

Dziura w jezdni
mfind.pl

Kto powinien wypłacić odszkodowanie?

Sprawy związane z utrzymaniem właściwego stanu nawierzchni w Polsce reguluje ustawa o drogach publicznych z 21 marca 1985 r. Nakłada ona na zarządcę drogi obowiązki, do których należy między innymi zapewnienie właściwego stanu dróg i chodników (art. 20 pkt 4).

Wniosek o odszkodowanie należy złożyć do zarządcy drogi, na której spotkało nas przykre zdarzenie. Zatem najpierw musimy ustalić, kto nim jest. Może to być Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (odpowiada za drogi krajowe, drogi ekspresowe oraz autostrady), urząd wojewódzki (drogi wojewódzkie), urząd powiatu (drogi powiatowe), bądź wójt gminy, burmistrz lub prezydent miasta (drogi gminne). Informacji o zarządcy udzieli nam policja lub najbliższy urząd.

Dziura w jezdni? Co robić zaraz po zdarzeniu? 

To do nas należy udowodnienie, że szkoda powstała na skutek złego stanu drogi, dlatego musimy zebrać jak najwięcej dowodów i dokumentów na poparcie swoich racji.

I tak od razu na miejscu koniecznie trzeba spisać oświadczenie świadków zdarzenia wraz z ich danymi osobowymi. Obfotografujmy dokładnie dziurawą jezdnię, a także uszkodzenia samochodu. Jeśli skutki wjechania w dziurę widać od razu, to mamy szczęście w nieszczęściu, bo gdy wyjdą dopiero po jakimś czasie, będzie naprawdę trudno udowodnić istnienie związku przyczynowo-skutkowego. Rozcięte opony i pokrzywione felgi to ta „lepsza” opcja, uszkodzenie zawieszenia, być może niezauważalne od razu, jest zdecydowanie gorszą.

Zarządca drogi (a raczej jego ubezpieczyciel) często domaga się protokołu z miejsca zdarzenia spisanego przez straż miejską lub policję, gdzie będzie stało czarno na białym, z jaką prędkością jechaliśmy. Dobrze jest wezwać odpowiednie służby, ale należy mieć świadomość, że jeśli przeszarżowaliśmy, to po pierwsze zostaniemy ukarani mandatem, a po drugie, nadmierna prędkość będzie dla zarządcy drogi podstawą do odrzucenia naszych roszczeń.

Jeśli nie decydujemy się na wezwanie policji lub straży miejskiej, możemy spisać własny protokół. Należy opisać miejsce zdarzenia, rodzaj uszkodzenia nawierzchni (czy jest to dziura w jezdni, czy garb) oraz podać jego wymiary.

Jakie dokumenty musimy przedstawić? 

Do wniosku o odszkodowanie należy dołączyć protokół policyjny lub własny, oświadczenia świadków i kserokopie dowodu osobistego każdego świadka, a także rachunek za naprawę samochodu i – opcjonalnie – orzeczenie rzeczoznawcy. Dobrze jest mieć przygotowaną wymienioną część do wglądu.

Ile czasu mamy na złożenie wniosku o odszkodowanie?

O odszkodowanie możemy ubiegać się w ciągu 3 lat od zdarzenia.

Co działa na naszą niekorzyść?

Jeśli jechaliśmy z nadmierną prędkością, a na dodatek zlekceważyliśmy znak drogowy ostrzegający o uszkodzonej nawierzchni, raczej nie mamy co liczyć na korzystne dla nas rozpatrzenie sprawy.

W przypadku, gdy nie uda nam się dojść do porozumienia z zarządcą drogi (np. nasz wniosek został odrzucony, choć jechaliśmy przepisowo, bądź wypłacone odszkodowanie nie pokryło poniesionych kosztów) pozostaje nam sąd i postępowanie na drodze powództwa cywilnego.

Podsumowanie

  1. Gdy w wyniku wjechania w dziurę w jezdni, uszkodzimy auto, czeka nas długa batalia.
  2. Odszkodowanie wypłaca zarządca drogi.
  3. Po Twojej stronie leży ciężar wykazania związku między uszkodzeniem samochodu a wjechaniem w dziurę.
  4. Warto mieć opinię rzeczoznawcy, protokół zdarzenia, zeznania świadków i komplet zdjęć.
 

Mama trzech chłopców, żona, blogerka od-rana-do-wieczora.pl, redaktorka, dziennikarka, recenzentka, koordynatorka akcji charytatywnej "Macierzyństwo bez lukru".

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
wpDiscuz