Korytarz życia – chyba wszyscy o nim słyszeli, ale w dalszym ciągu niewielu go stosuje. Okazuje się, że wielu kierowców nie tylko nie przestrzega przepisów ruchu drogowego – bo to tam zapisano obowiązek o ułatwieniu przejazdu pojazdowi uprzywilejowanemu – ale także blokuje drogi w momencie, gdy inni uczestnicy ruchu tworzą właśnie korytarz życia. Nie brakuje też osób, które korytarze ratunkowe wykorzystują do ominięcia zatoru drogowego spowodowanego wypadkiem.

Korytarz życia kontra polska rzeczywistość

Korytarz życia to pozostawione miejsce w korku dla pojazdów ratunkowych. Pozwala on karetkom na sprawne pokonanie zakorkowanego odcinka drogi i umożliwia służbom dotarcie do potrzebującej pomocy osoby na czas. Zasady tworzenia korytarza życia są banalnie proste – samochody jadące lewym pasem powinny zjechać na lewo, a te poruszające się prawym pasem – na prawo, nawet jeśli oznaczałoby to wjechanie na pas awaryjny. Co najważniejsze, kierowcy powinni tworzyć korytarz życia nie wtedy, gdy usłyszą w oddali sygnał karetki, a już w momencie, gdy droga zaczyna się korkować. A jak w polskich realiach wygląda korytarz życia?

Owszem, pewien odsetek kierowców respektując przepisy ruchu drogowego i „dobre obyczaje”, przystępuje do tworzenia korytarza ratunkowego. Nie brakuje jednak takich, którzy widząc wypadek na horyzoncie, wychodzą ze swoich aut i zasilają grono gapiów. O kierowcach, którzy wykorzystują korytarz życia w celu ominięcia zakorkowanego odcinka drogi, chyba nie warto wspominać… Warto jednak wspomnieć, że aktualnie przepisy nie przewidują jakichkolwiek kar za takie zachowania, a „analiza przepisów sankcjonujących kary dla kierowców wykorzystujących korytarze życia w celach z tym niezwiązanych, ma zostać zakończona dopiero w grudniu 2019 roku”.

Kierowca a pojazd uprzywilejowany

Obowiązek tworzenia korytarza życia wprowadzono prawnie m.in. na terenie Austrii, Niemiec, Czech czy Słowacji. Tam, za niezjechanie z drogi i niedostosowanie się do przepisów grożą wysokie kary pieniężne. Aktualnie w Polsce tworzenie korytarza życia to jedynie dobry nawyk, obyczaj, czy dobra wola kierowcy. Warto jednak pamiętać, że w Prawie o ruchu drogowym już teraz znajdziemy zapis mówiący, że:

„Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani ułatwić przejazd pojazdu uprzywilejowanego, w szczególności przez niezwłoczne usunięcie się z jego drogi, a w razie potrzeby zatrzymanie się”.

Jak należy rozumieć ten zapis? W prostych słowach oznacza on nic innego, jak to, że kierowcy nie powinni wjeżdżać na skrzyżowanie, po którym jedzie pojazd uprzywilejowany, a piesi powinni zrezygnować z przejścia przez ulicę przed nadjeżdżającymi służbami. W praktyce jednak okazuje się, że zapis ten bardzo często bywa niewystarczający. Z uwagi na to pojawił się pomysł wprowadzenia do Kodeksu obowiązku tworzenia korytarza życia.

Korytarz ratunkowy: czy będzie obowiązkowy?

W kwietniu 2018 roku pojawiła się nadzieja, że koncepcja zakładająca korytarz życia trafi w końcu do Kodeksu drogowego. Wówczas będzie to nie tylko dobry zwyczaj, a obowiązujące prawo, za nieprzestrzeganie którego posypią się wysokie mandaty. Póki co Ministerstwo Infrastruktury analizuje jak przepis ten funkcjonuje w innych krajach. Jednocześnie policja wciąż apeluje, aby w razie wypadku kierowcy przygotowali przestrzeń na drodze dla przejazdu pojazdów uprzywilejowanych. W ten sposób możemy uratować czyjeś życie.