Bogate wyposażenie przekłada się na komfort kierowcy i podróżujących. Dodatkowo – szczególnie w nowszych wersjach – trudno nie zwrócić uwagi na niebanalny, chwilami nawet nieco drapieżny wygląd nowej Kii.

Warto zauważyć, że koreańskie auto szczególnie w trzeciej generacji zaskakiwać może bogatym wyposażeniem. Nie dotyczy to wcale wersji specjalnej – uterenowionego X-Line. Już w standardzie znajduje się sześć poduszek powietrznych, systemy ABS i ESP, elektryczne sterowanie szyb oraz zamek centralny z pilotem, klimatyzacja oraz wielofunkcyjna kierownica, porty USB/ AUX i Bluetooth. Sporo jak na małe – i co ważne tanie – auto.

Kia Picanto a możliwości silnika

Picanto to trzy wersje nadwozia, a zarazem napędu:

  • I – produkcja: 2004-2010,
  • II – produkcja: 2011-2016,
  • III – produkcja: 2017-obecnie.

I tu pojawia się wyjątkowy przykład diametralnej zmiany postrzegania koreańskiego auta. O ile pierwsza linia daleka była od efektownego wyglądu, druga i trzecia pozytywnie zaskakują. Podobnie jest w przypadku potencjału silnika.

Starsze modele Picanto to skromny wybór i – nie oszukujmy się – bardzo słabe parametry jezdne. Do dyspozycji jest albo Diesel 1.1 CRDi 75 KM, albo benzynowe 1.0 i 1.1, które mają 62 i 65 KM.

Jeśli jednak spojrzeć już na wersje z drugiej linii, odbiorcy nadal mogą wybrać tanią Kię Picanto z silnikiem 1.0 MPI i 69 KM lub – i tu już parametry są bardzo przyjazne, patrząc na lekkość auta – opcję 1.2 85 KM. Dodatkowo Kia Picanto ma również wersję benzynową LPG z 67 KM.

Zdecydowanie najpopularniejsze są jednak warianty z trzeciej linii Picanto. To modele, które powstają od 2017 r. Łączą ekonomikę z bardzo pozytywnymi wrażeniami jezdnymi. Z jednej strony jest mały silnik benzynowy 1.0 MPI 67 KM. Z drugiej – podobny, 1.0 T-GDi, ale już z aż 100 KM. Opcją pośrednią jest 1.2 DOHC 84 KM. Jest więc swobodnie, w czym wybierać. Biorąc pod uwagę atrakcyjne ceny Kii Picanto w nowszej generacji, opcja ta wydaje się szczególnie ciekawa – dodatkowo auta te cieszą się niemałą popularnością, więc stosunek spadku ceny w przyszłości nie będzie dotkliwy. Popyt na kompakty tej klasy – z dobrym wyposażeniem – był, jest i bez wątpliwości nadal będzie spory.

Kia Picanto – cena

Auto – w zależności od generacji – można zakupić już w cenie około 10 000 zł (najstarsze modele), przez 25 000 zł za II generację, aż po około 50 000 zł za najnowsze modele.

Możliwe usterki Kii Picanto

Trudno postrzegać Picanto jako auto bardzo awaryjne – jest raczej pod tym względem standardowe i można przyjąć, że jako produkt z niższej klasy jakościowej nie może zapewniać wiecznej trwałości materiałów. Nowsze modele trzeciej generacji są powszechnie doceniane za ogólne dopracowanie detali, co jednak jest mankamentem wcześniejszych wariantów. Standardowymi problemami związanymi z Picanto są szybko rdzewiejące elementy czy elementy silnika. Znaleźć można sporo opinii o rozrządzie, który z założenia miał być elementem długotrwałym, tymczasem zdarza się wymieniany nawet po kilkunastu tys. km – oczywiście w ramach serwisu gwarancyjnego.

Niemniej warto na Kię Picanto patrzeć przez pryzmat ceny ewentualnych napraw. Jako tanie auto z segmentu A nie generuje nadzwyczajnych kosztów serwisowych – powszechność części zamiennych i łatwość naprawy sprawia, że – mimo niektórych wad – sprawdzi się jako auto dla jednej czy dwóch osób, które poruszają się głównie po mieście i oczekują od samochodu przede wszystkim łatwości manewrowania. Na zatłoczone ulice i niewielkie oraz rzadkie miejsca parkingowe Picanto będzie idealnym rozwiązaniem nawet mimo potencjalnych obaw o ewentualne usterki.

Ile kosztuje ubezpieczenie Kii Picanto?

Kia Picanto to auto głównie dla dwóch typów kierowców. Pierwszy to osoby w wieku 50-60 lat, które nie wymagają od samochodu ponadprzeciętnej dynamiki, jeżdżą relatywnie niewiele i na motoryzację patrzą bardzo budżetowo.

Symulacja kosztu OC pokazuje, że liczyć trzeba się z wydatkiem ok. 1 tys. zł w zależności od ubezpieczyciela oraz np. wariantu NNW – warto zauważyć, że np. Link 4 wycenia wariant bez NNW i z ubezpieczeniem na różnicę 26 zł.

Na potrzeby tej symulacji przyjęto założenie, że auto ubezpieczyć chce 60-latek, który używa samochodu sam i nie ma zamiaru łączyć go z AC.

Jeśli jednak to samo auto, w tym samym mieście będzie miał wykorzystywać nie 60-latek, ale mężczyzna o dwie dekady młodszy, mający prawo jazdy od dawna, może liczyć na zdecydowanie niższe ceny za OC. Pakiet zawierający ubezpieczenie oraz NNW i Assistance znajdzie nawet za 848 zł. Symulacja dotyczy sytuacji, w której deklaruje, że samochód prowadzi bez udziału innych osób – np. żony lub dzieci.

Planując więc ubezpieczenie Picanto, warto porównać oferty towarzystw – różnice, przy tym samym pakiecie ochrony, sięgać mogą kilkuset zł, czyli ok. 30 proc. wartości podstawowej polisy.