Jak podłączyć kable rozruchowe ? Na czym to polega?

Sprawa jest bardzo prosta: natychmiastowo wskrzeszamy nasz osłabiony akumulator, podłączając go do innego źródła prądu za pomocą kabli rozruchowych. Do tego celu, oprócz, rzecz jasna, samych kabli (które zawsze warto mieć w bagażniku, tak na wszelki wypadek – jeśli nie przydadzą się nam, możemy pomóc innemu kierowcy) potrzebujemy drugi samochód ze sprawnym akumulatorem. Możemy skorzystać z pomocy sąsiada, znajomego, a nawet taksówkarza. Praktycznie każda korporacja posiada w swojej ofercie taką usługę, a jej koszt waha się w granicach 15−20 złotych.

 

Pamiętaj: różnice w pojemności akumulatora ładowanego i tego, od którego go uruchamiamy, nie powinny być duże, nietrudno bowiem o rozładowanie „zdrowego” akumulatora.

 

Jakie kable rozruchowe kupić?

Im grubsze przewody rozruchowe, tym lepiej – chodzi o przekrój miedzianego przewodu znajdującego się pod gumową osłoną. Grubszy przewód wytrzyma większe natężenie prądu i szybciej go przekaże. Informacje o przekroju znajdziemy na opakowaniu przewodów.

Zwróćmy też uwagę na długość kabli – zwykle optymalne są przewody 2,5-metrowe, ale dłuższe dadzą nam pewność, że podłączymy się z akumulatorem sprawnego auta, nawet jeśli będzie ono stało nieco dalej lub w mniej korzystnej pozycji względem naszego pojazdu (np. jeśli zaparkowaliśmy pomiędzy ściankami na parkingu podziemnym). Jeśli więc mamy wybór, kupmy przewody 5-metrowe.

Warto wybrać przewody rozruchowe o dobrych parametrach. Zwróćmy uwagę na maksymalne natężenie przewodzonego prądu – dobrze, jeśli jest to 600, a nawet 1000 A.

W sieciowych marketach można kupić przewody rozruchowe już nawet za kilkanaście złotych. Nie będzie to jednak sprzęt o dobrych parametrach. Dlatego, jeśli już decydujemy się na zakup, warto dopłacić. W miarę solidne kable kupimy za 100−200 zł. Za te naprawdę wysokiej klasy trzeba zapłacić nawet 400 zł.

 

Podłączanie kabli rozruchowych?  Od czego zacząć?

Najlepiej, żeby oba pojazdy stały obok siebie, tak aby kable sięgnęły spod maski jednego pod maskę drugiego. Silnik auta ze sprawnym akumulatorem przed podłączeniem przewodów rozruchowych powinien być wyłączony. Uruchamiamy go dopiero, gdy kable zostaną podpięte. W samochodzie pobierającym energię należy wyłączyć wszystkie jej odbiorniki, takie jak radio czy światła. Warto sprawdzić, czy krokodylki przy kablach (część, którą przypniemy do akumulatora) są dobrej jakości – to od nich zależy przewodzenie prądu. Należy też zwrócić uwagę na klemy obu akumulatorów – powinny być czyste, ponieważ osad i brud będą utrudniały przepływ prądu.

Kable rozruchowe: Ważna jest kolejność!

To sprawa kluczowa. Najpierw podłączamy przewód dodatni – czerwony – z klemą oznaczoną plusem w sprawnym akumulatorze. Przy zachowaniu ostrożności, tak aby drugi koniec kabla nie miał kontaktu z żadną metalową częścią samochodu (wówczas dojdzie do zwarcia), podłączamy drugi jego koniec do klemy oznaczonej plusem w akumulatorze biorcy. Na tym etapie wciąż silnik sprawnego auta jest wyłączony. Następnie przewód masowy  – czarny – podłączamy do klemy oznaczonej minusem w akumulatorze dawcy. Jego drugiego końca nie podłączamy jednak do bieguna ujemnego rozładowanego akumulatora, tylko do nadwozia biorcy, to znaczy do jakiegoś metalowego, ale nielakierowanego elementu pod maską.

UWAGA: Dlaczego nie podłączamy końcówki kabla masowego do ujemnego bieguna w samochodzie biorcy? Akumulator zawiera w sobie kwas siarkowy, a ten w połączeniu z prądem wydziela wodór w formie wybuchowego gazu. Jeśli podepniemy kabel minusowy pod biegun ujemny iskry, które się wytworzą mogą doprowadzić do wybuchu.  

 

Czas odpalić silnik!

Po odpowiednim podłączeniu przewodów rozruchowych odpalamy silnik dawcy. Dobrze, gdy jego obroty utrzymujemy na poziomie ok. 1500 obr./min. – unikniemy wówczas ryzyka rozładowania sprawnego akumulatora. Po około dwóch minutach próbujemy odpalić niesprawny pojazd. Niekoniecznie uda się to za pierwszym razem. Kręcimy rozrusznikiem maksymalnie 10 sekund, a jeśli auto nie „zaskoczy”, po kilkuminutowej przerwie podejmujemy kolejną próbę. Gdy kilka podejść nie przyniesie rezultatu, możemy już tylko zadzwonić po lawetę, albo – jeśli samochód stoi blisko naszego domu – wymontować akumulator i naładować go za pomocą prostownika.

Rodzaje akumulatorów samochodowych – jaki wybrać?

Jak odłączyć kable rozruchowe?

Jeśli rozładowany akumulator uda się uruchomić, zostawiamy oba pojazdy – połączone kablami – przez kilka minut na pracujących silnikach. Akumulator biorcy zostaje w ten sposób doładowany. Następnie gasimy silnik samochodu, od którego pożyczyliśmy prąd.

Przewody rozruchowe odłączamy w kolejności odwrotnej do tej, w jakiej je podłączaliśmy. A więc: najpierw odczepiamy czarny przewód od masy w samochodzie biorcy, następnie od ujemnego bieguna w akumulatorze dawcy. I przechodzimy do kabla czerwonego: najpierw odpinamy go od bieguna dodatniego w samochodzie biorcy, a na koniec od bieguna dodatniego w samochodzie dawcy.

Warto mieć świadomość, że po uruchomieniu samochodu „na kable”, czyli za pomocą przewodów rozruchowych,  prawdopodobnie i tak będziemy musieli podładować nasz akumulator. Krótkie, kilkukilometrowe trasy na pewno nie wystarczą, żeby alternator zadziałał w pełni. Na to można mieć nadzieję, jeśli od razu zamierzamy przejechać kilkaset kilometrów.  Jeśli nasz akumulator ma już swoje lata i często odmawia posłuszeństwa, najlepiej pomyśleć o jego wymianie.