Zmiany dotyczące przeglądu samochodu zapowiadano już od dłuższego czasu. Zakładały one droższe, dłuższe, a przede wszystkim bardziej wnikliwe badanie techniczne oraz to, że kontrole na stacjach diagnostycznych nie będą już zapowiadane. Ponadto diagnosta, za każdą nieprawidłowość, na jaką przymknie oko, będzie mógł stracić prawo do wykonywania zawodu. Jednak dziś nie o samych zmianach mowa, a o tym, ile aut w Polsce badania technicznego nie przechodzi!

Przegląd samochodu a badanie techniczne: czym się różnią?

Wielu kierowców myli przegląd samochodu z badaniem technicznym. Warto jednak rozróżnić te dwa pojęcia, ponieważ w rzeczywistości oznaczają one zupełnie coś innego. Badanie techniczne jest badaniem obowiązkowym, które każdy pojazd musi przejść, aby został dopuszczony do ruchu po drogach publicznych.  Jest ono przeprowadzane przez Okręgowe Stacje Kontroli Pojazdów.

    Nowe auto musi zostać poddane badaniu technicznemu po 3 latach od rejestracji, następnie po 2 latach, a auta pięcioletnie i starsze muszą przechodzić coroczne badanie techniczne.

Tymczasem przegląd okresowy jest kontrolą jedynie zalecaną przez producentów samochodów, która ma na celu weryfikację stanu auta, a także cykliczną wymianę części i płynów eksploatacyjnych pojazdu. Tę przeprowadzimy w serwisie samochodowym. Częstotliwość takiej kontroli jest ustalana indywidualnie w zależności od modelu i wersji silnikowej.

Badanie techniczne: Polska kontra kraje europejskie

Z europejskich statystyk wynika, że średnio 20 proc. samochodów nie przechodzi badań technicznych. Największy odsetek niesprawnych samochodów odnotowano w Finlandii – tam aż 25 proc. pojazdów nie przechodzi pomyślnie kontroli technicznej. W Belgii jest to średnio 24 proc., a w Niemczech 18 proc. A jak wygląda to w Polsce? Z danych Transportowego Dozoru Technicznego wynika, że w 2018 roku na naszym rodzimym podwórku 2 proc. pojazdów nie przeszło pomyślnie badania technicznego. Choć na pierwszy rzut oka, odsetek ten może napawać dumą, tak naprawdę nie ma się czym chwalić. Według niektórych tak mały odsetek niesprawnych pojazdów ma związek ze zbyt pobłażliwym podejściem do badania, przeprowadzaniem go na „odczepnego” i nie ma nic wspólnego z dokładną weryfikacją stanu auta. Jeśli jednak spojrzeć by na to z drugiej strony – 2 proc. to wcale nie tak mało.

    Biorąc pod uwagę liczbę zarejestrowanych aut, która według szacunków Głównego Urzędu Statystycznego wynosiła 22,5 miliona – oznacza to, że w 2018 roku, w Polsce było aż 450 tysięcy niesprawnych samochodów.

Kierowcy zaniedbują swoje auta: ponad połowa aut w złym stanie

Abstrahując już od wyników badania technicznego… Czy Polacy dbają o stan techniczny swoich aut? Czy oprócz corocznych obowiązkowych przeglądów, kontrolują stan swoich czterech kółek? Odpowiedzią na nie niech będą dane ProfiAuto, marki zajmującej się pośrednictwem w sprzedaży części samochodowych, która co roku przeprowadza akcje ProfiAuto PitStop polegającą na bezpłatnej kontroli stanu technicznego aut z całej Polski. Okazało się, że spośród 6500 zbadanych samochodów, ponad połowa kierowców porusza się autami w złym stanie technicznym. O najczęściej diagnozowanych usterkach pisaliśmy TUTAJ.

Ile kosztuje przegląd samochodu?