Międzynarodowy Salon Samochodowy w Genewie, popularnie znany jako Geneva International Motor Show, to coroczna wystawa motoryzacyjna organizowana przez Organisation Internationale des Constructeurs d’Automobiles, odbywająca się w marcu w Genewie. Każdego roku, podczas imprezy prezentowane są najbardziej wyczekiwane premiery samochodowe. W tym roku jednak zabraknie kilku marek. Podczas targów nie zobaczymy modeli takich producentów jak: Ford, Hyundai, Jaguar, Land Rover, Opel czy Volvo. Zatem, jakie perełki motoryzacyjne zobaczymy podczas Salonu Samochodowego?

Salon Samochodowy w Genewie 2019

Hale wystawowe otwarte będą dla odwiedzających od 7 do 17 marca 2019 roku. Na powierzchni 110 tys. m kw. pojawi się ponad 900 aut, z czego ponad 150 to światowe lub europejskie nowości. Według szacunków organizatorów tegoroczną edycję odwiedzi nawet 660 tys. osób.

Choć podczas tegorocznej wystawy zabraknie kilku znaczących producentów, nie musimy obawiać się o brak emocji. Genewski Salon Samochodowy nie spuszcza z tonu i tym razem zaprezentuje premiery nie tylko samochodów popularnych, ale także elektryczne nowości, prototypy, auta sportowe czy modele luksusowe. Zatem, jakich konkretnie samochodów możemy spodziewać się w Genewie w 2019 roku? Zapraszamy na subiektywny przegląd premier wzbudzających największe emocje!

Audi Q4 e-tron Concept: pokaz technologicznych możliwości

W salonie samochodowym w Genewie zadebiutuje elektryczny Q4 e-tron Concept – duży, elektryczny SUV Audi. Model ma być pokazem możliwości technologicznych marki. Jest to pierwsze w historii marki, w pełni elektryczne auto. Z założenia ma być oszczędne – energię będzie odzyskiwało z hamowania i jazdy z górki, przez co jego zasięg może zwiększyć się nawet o 30 proc. A jeśli już o nim mowa – jak daleko pojedziemy e-tronem na jednym ładowaniu? Przeciętnie około 400 km. Audi Q4 Concept ma być najmniejszym i najtańszym samochodem elektrycznym niemieckiej marki. Samochód ma trafić do produkcji seryjnej pod koniec 2020 lub na początku 2021 roku.

Aurus Senat: najwyższy poziom luksusu z nutką plastiku

Kolejna pozycja jest niemałym zaskoczeniem – Aurus, nowy producent luksusowych aut z Rosji. Na genewskich targach zaprezentowany zostanie premierowy model Senat. Na pierwszy rzut oka może przypominać połączenie Rolls-Royce’a Phantoma i Chryslera 300C. Limuzynę napędza 4.4-litrowe V8 o mocy 592 KM, zaprojektowane we współpracy z inżynierami Porsche. Z zewnątrz prezentuje się całkiem ekskluzywnie, a jak wygląda wnętrze? Skóra i matowe drewno z pewnością nie jest zainspirowane luksusowymi modelami zachodnich producentów. Sprawne oko dopatrzy się jednak pewnych niedociągnięć – plastikowe przyciski na kierownicy i plastikowe ramki wokół włącznika świateł odbiegają nieco od dopracowanej reszty.

Bugatii – jedyny taki egzemplarz… owiany tajemnicą

Premiera, która owiana jest nutką tajemnicy – Bugatti. Mówią o nim „tajemniczy hipersamochód”. Skąd nazewnictwo? Uczczeniem 110 rocznicy Buggati, stworzono limitowaną do 20 egzemplarzy wersję Chirona Sport o nazwie 110 Ans Bugatti, a każdy z nich charakteryzuje się matowym, stalowo-błękitnym nadwoziem. Zwieńczeniem będą elementy w barwach francuskiej flagi. To jednak dopiero wstęp do najlepszego – gwiazdą będzie auto, które powstało w jednym, jedynym egzemplarzu. Coś więcej? W tym temacie wiadomo niewiele. Model owiany jest tajemnicą, która odkryta zostanie dopiero podczas wystawy. Z jedną wiadomością nie musimy czekać do tego czasu, a mianowicie z jego ceną. Tajemniczy pojazd kosztuje 20 milionów dolarów, ale nawet jeśli kogoś na niego stać – i tak go nie kupi. Dlaczego? Jedyny egzemplarz jest zarezerwowany dla Ferdinanda Piecha, austriackiego przedsiębiorcy, byłego prezes zarządu Volkswagena AG.

Chiron Sport Bugatti

Citroen Ami One – miejski transport przyszłości

Kolejna premiera to prawdziwa motoryzacyjna perełka. Mierzy 2,5 metra, a jego masa wynosi 425 kg. Napędzana jest za pomocą silnika elektrycznego, więc raczej nie spełni oczekiwań fanów poszukujących mocnych wrażeń na drodze. Nie chodzi bynajmniej o dystans, a bardziej o maksymalną prędkość, jaką jest w stanie rozwinąć. Ową perełką pojedziemy maksymalnie 45 km/h. Co więcej – patrząc na omawiany model możemy mieć mały problem z rozróżnieniem przodu od tyłu, tyłu od przodu. Ale do sedna – o czym mowa? Citroem Ami One ogłoszony został miejskim transportem przyszłości, a swoją oficjalną premierę będzie miał właśnie w najbliższych dniach w Genewie.

Seat Minimo – ni to samochód, ni to motocykl

Absolutny hit od Seata – Minimo. Czym się wyróżnia? „Ni to samochód, ni to motocykl” – mawiają niektórzy. Połączenie cech samochodu osobowego z właściwościami motocykla to efekt specjalnej konstrukcji Minimo w wersji elektronicznej. Auto będzie mogło być prowadzone przez 16-latków albo… przez sztuczną inteligencję. Co więcej o samym okazie? Seat Minimo jest pojazdem dwuosobowym, z tymże miejsce dla pasażera znajduje się za kierowcą. To, co może zdziwić w samej estetyce, to fakt, że lewe drzwi są krótsze od prawych. Takie rozwiązanie służy bezpieczeństwu, bowiem większe skrzydło zlokalizowane jest od strony chodnika i ma służyć bezproblemowemu wysiadaniu pasażera. Zasięg mikrosamochodu to średnio ponad 100 km jazdy na jednej baterii.

Seat Minimo