Polskie prawo w starciu z nowinkami technologicznymi pozostaje daleko w tyle. Najlepszym tego przykładem są chociażby hulajnogi elektryczne, które w ostatnich tygodniach zadebiutowały w Polsce. Zaskakująca jest jednak pewna zależność – więcej elektrycznych hulajnóg Lime zobaczymy na ulicach Wrocławia czy Warszawy, niż znajdziemy o nich informacji w internecie. Jednak wśród tych, które się już pojawiają – dominuje jedna. Spory znak zapytania dotyczący kwestii tego, gdzie można jeździć na elektrycznej hulajnodze.

Elektryczna hulajnoga na minuty vs. polskie prawo

Nie tak dawno pisaliśmy o tym, że w pojedynku „elektryczna hulajnoga kontra polskie prawo” następuje mały zgrzyt. Dlaczego? W przepisach ruchu drogowego nie uwzględniono takiego środka lokomocji. Zatem decyzja dotycząca tego, jakimi drogami będziemy poruszać się na elektrycznej hulajnodze pozostawała w gestii użytkowników. To wiązało się jednak z ryzykiem, że odpowiedzi na pytanie: „gdzie można jeździć na elektrycznej hulajnodze?” udzieli nam policja, która stwierdzi, że elektronicznym jednośladem poruszamy się w sposób niezgodny z prawem. Z pomocą przyszło jednak Ministerstwo Infrastruktury, które odpowiada, w jaki sposób korzystać z elektrycznej hulajnogi, by było to zgodne z prawem.

Gdzie można jeździć na elektrycznej hulajnodze?

Wrocławski i warszawski krajobraz mieni się kolorem limonkowym. Każdego dnia „na ulice” tych miast wyjeżdża coraz więcej elektrycznych hulajnóg. Właśnie… „na ulice” – bo jedni poruszają się nimi po chodnikach, inni po drogach dla rowerów, a jeszcze kolejni – zapatrzeni na poprzednich, sami nie wiedzą co robić. Problem nie leży jednak w niezdecydowaniu użytkowników, a przepisach, które albo się wykluczają, albo których brak. Warto wiedzieć, że w regulaminie hulajnogi Lime znajdziemy zapis, że nie możemy poruszać się nimi po chodniku. Polskie prawo z kolei zabrania poruszania się nimi po jezdni. Z dwojga złego większość użytkowników wybrała zatem drogi dla rowerów, ale czy słusznie? Nie do końca.

Miejsce elektrycznej hulajnogi jest na chodniku

Wątpliwości rozwiewa jednak Ministerstwo Infrastruktury, które tłumaczy, że obecnie użytkownicy urządzeń transportu osobistego są traktowani jako piesi, w związku z czym wszyscy poruszający się elektrycznymi hulajnogami powinni jeździć nimi po chodniku. Warto jednak wspomnieć, że obecnie nie jest to ugruntowane żadnym przepisem prawnym, ponieważ zmiany w przepisach ruchu drogowego obejmujące UOT, czyli urządzenia transportu osobistego zapowiadane były już jakiś czas temu, następnie długo przekładane, aż ostatecznie całkowicie zawieszone.

UOT: urządzenie transportu osobistego

Zgodnie z propozycją zmian, urządzenie transportu osobistego miało być to urządzenie o szerokości do 90 cm w ruchu, konstrukcyjne przeznaczone do poruszania się pieszych, napędzane siłą mięśni lub za pomocą silnika elektrycznego, którego konstrukcja ogranicza prędkość jazdy do 25 km/h – i dokładnie tyle może osiągnąć elektryczna hulajnoga Lime. Projekt zakładał też następujące rozwiązanie – osoby poruszające się UOT miałyby poruszać się drogami dla rowerów, dla pieszych i rowerów, poboczami oraz chodnikami o szerokości co najmniej 2,5 metra. Tymczasem stanęło na tym, że miejsce na hulajnogi elektryczne jest na chodniku, a my – korzystający w urządzeń Lime – jesteśmy pieszymi. I tak będzie do czasu wprowadzenia zmian w ustawie Prawo o ruchu drogowym.

Elektryczne hulajnogi na minuty: hulajnogi Lime już w Polsce