Warto dowiedzieć się, czym jest drift i jak wygląda kwestia ubezpieczenia aut przeznaczonych do takiej jazdy.

Co to jest drift?

Drift to niecodzienna technika jazdy samochodem, która polega na jego celowym wprowadzeniu w poślizg. Musi on być umiejętnie kontrolowany i możliwie jak najdłużej utrzymywany. Auto powinno w czasie idealnego driftu jechać bokiem z jak największym wychyleniem.

Podczas driftowania używa się wielu technik, które pozwalają na jazdę w kontrolowanym poślizgu. Przede wszystkim ważna jest specyficzna praca sprzęgła, gazu i hamulca, które obsługuje się inaczej niż w czasie normalnej jazdy autem. Tzw. „strzały sprzęgłem”, szybkie puszczanie pedału gazu, czy zaciąganie ręcznego to tylko kilka sposobów, by auto było nadsterowne i widowiskowo ślizgało się po torze.

Drift – dyscyplina sportu?

Drift to adrenalina a’la „Szybcy i wściekli”. Dlatego w tak wielu miejscach młodzi ludzie próbują posmakować przygody. Takie nocne kręcenie kółek na parkingu pod supermarketem na oczach zachwyconych wielbicielek to ekscytująca zabawa. Jednak może się ona skończyć mandatem jako niezgodna z przepisami.

Tymczasem profesjonalny drifting stał się dyscypliną sportową. Wszystko zaczęło się w latach 60-tych w Japonii od pościgów na krętych górskich trasach. Ekstremalna jazda szybko zyskała tak dużą popularność, że najpierw w Japonii, a potem w wielu innych krajach, powstała profesjonalna liga driftowa. W Polsce od 2006 roku także odbywają się cykliczne wyścigi oraz mistrzostwa kraju.

Jeśli drift, to czym?

W nocy na parkingu zdecydowanie byle czym. Im większe i robiące więcej hałasu auto, tym lepiej dla drifterów-amatorów. Ale w przypadku profesjonalnego podejścia do sportu potrzebne jest specjalnie dostosowane do jego wymogów auto.

W zawodach driftingowych oceniana jest nie szybkość, ale wychylenie auta czy panowanie nad autem. Można by nawet rzec, że to dyscyplina artystyczna. Samochód eksploatowany w ten sposób potrzebuje odpowiednich modyfikacji silnika, zawieszenia, mechanizmu różnicowego, hydraulicznego ręcznego, foteli, a przyda się też klatka bezpieczeństwa.

Idealnie nadają się do tego japońskie coupe z tylnym napędem np. Nissan Silvia czy Skyline, Toyota Corolla AE86, Supra, Mazda Soarer, Subaru Impreza. Ale popularne stają się także takie marki jak BMW czy Opel.

 

10 ciekawostek ze świata motoryzacji, o których nie masz pojęcia!

Czy auto do driftu trzeba ubezpieczyć?

Drift to dyscyplina bardzo widowiskowa. Od kiedy jednak przeszedł długą drogę od nocnych, nielegalnych wyścigów do profesjonalnej rywalizacji, zmieniło się także podejście do bezpieczeństwa i rozwiązań prawnych. Nadal niestety możemy w mediach odnaleźć doniesienia na temat wypadków podczas nielegalnego driftu.

Jednak skupmy się na rozsądnym podejściu do driftowania. Skoro auto jest używane w zawodach i treningach, to czy musi być ono zarejestrowane i ubezpieczone? Przecież sportowcy nie jeżdżą tym samochodem po dziecko do przedszkola, tylko piłują go na profesjonalnym torze. A jednak okazuje się, że mimo tego samochód powinien być zarejestrowany i mieć opłacone OC i NNW. Natomiast jeśli auto do driftu nie jest dopuszczone do ruchu, należy mu wyrobić Książkę Samochodu Sportowego.

Drift – Kwestia ubezpieczenia

Zawody w driftingu oprócz swojej atrakcyjnej wizualnej strony mają też nieco mroczniejszą. Jest to przecież sport podwyższonego ryzyka zarówno dla kierowców jak i zgromadzonej publiczności. Prędkości rozwijane na torze i nieprzewidywalność „ślizgających się” aut mogą doprowadzić do wypadku.

Dlatego organizatorzy poszczególnych zawodów wymagają, by uczestnicy mieli opłacone OC i NNW obliczone dla konkretnego pojazdu. Tak naprawdę to właśnie regulaminy rozgrywanych w Polsce wyścigów szczegółowo określają wymagania wobec drifterów. Może się zdarzyć, że w profesjonalnych zawodach obowiązuje także ubezpieczenie sportowe, które jest znacznie wyższe od zwykłego OC. Jednak ubezpieczenie jest podstawą w tym sporcie, bo oprócz dobrej zabawy liczy się w nim przede wszystkim bezpieczeństwo.