Kalkulator OC i AC - szybki i dokładny
do 76 ofert ubezpieczenia

Porównaj i oszczędź nawet 517 zł na OC
5 minut wypełniania formularza
pełne, wiarygodne porównanie nawet 76 ofert
możliwość zakupu online każdej oferty

  • Proama
  • Link4
  • Liberty
  • PZU
  • Gothaer
  • AXA
  • Aviva
  • Benefia

Badania techniczne pojazdów trudniejsze i droższe o 50%? Nadchodzi rewolucja

droższe badania techniczne
mfind.pl

Mam kilkunastoletni samochód dostawczy, który służy mi do pracy. Do tej pory nie miałem żadnych problemów z badaniami technicznymi. Miałem na to bardzo prosty patent – mówi mi znajomy przedsiębiorca prowadzący rodzinny biznes. – Kiedy trzeba było zrobić badanie techniczne pojazdu, znajomy zwracał się do okręgowej stacji kontroli pojazdu, w której pracował jego dobry kolega. Ten za 100 zł potwierdzał sprawność pojazdu i w odpowiednim miejscu wbijał niezbędną pieczątkę, nawet jeśli auto nie spełniało wymogów.

Boję się, że teraz będzie o wiele trudniej „zaliczyć” badanie techniczne, a prawda jest taka, że na nowy samochód po prostu mnie nie stać – dodaje znajomy przedsiębiorca.

Zatrważające statystyki – bardzo stare auta na polskich drogach

Ma się czego obawiać, bo szykują się spore zmiany, nad którymi pracuje już Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju. Diagnostyka ma być znacznie dokładniejsza. Ostrzejsze kontrole mają sprawić, że z naszych dróg znikną jeżdżące wraki i niesprawne pojazdy zatruwające środowisko. Resort liczy też na wyeliminowanie patologii, do jakich do tej pory dochodziło.

Średni wiek pojazdów poruszających się po polskich drogach to ponad 10 lat. Mimo tego, według oficjalnych statystyk, mamy jeden z najlepszych w Europie wskaźników zaliczonych na plus badań technicznych. Pojazdy, które nie zostają dopuszczone do ruchu stanowią zaledwie 2 proc. W innych krajach UE, odsetek aut, które nie przechodzą pomyślnie diagnostyki stanowi nawet połowę.

Według Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPiK), do połowy br., liczba zarejestrowanych w Polsce pojazdów sięgała niemal 31 mln. Jednak, według Przemysława Kuny, wiceministra spraw wewnętrznych i administracji, tylko 18,73 mln z nich posiada aktualną polisę OC, a nieco ponad 16 mln ważne badania techniczne.

Zdaniem agentów ubezpieczeniowych problem braku ważności badań technicznych jest marginalny i wynosi zaledwie kilka procent.

Gdy klient wykupuje u mnie polisę OC i zauważę, że jego auto nie ma już ważnych badań technicznych lub zbliża się termin ich ponownego wykonania, zwracam na to uwagę – zaznacza Marcin, jeden z brokerów ubezpieczeniowych. Co z tym fantem zrobi klient nie wiadomo. Może wzorem mojego znajomego po prostu „załatwić” sobie odpowiednią pieczątkę, by uniknąć problemów. A o sprawność swojego pojazdu pomartwić się dopiero, gdy „coś” się wydarzy lub zostanie zatrzymany do rutynowej kontroli przez policję.

Nasi doradcy mfind zawsze zwracają na to uwagę i uczulają Was, jak powinniście postępować, by jeździć bezpiecznie i z ważnymi badaniami oraz polisą.

Nierówne kary za brak ważnej polisy OC i badań technicznych

Za brak ważnej polisy OC grozi kara finansowa, a za brak ważnego badania technicznego tylko niewielki mandat. W razie kontroli, drogówka może co prawda zatrzymać kierowcy dowód rejestracyjny. Zwykle jednak, policjanci dają jedynie ostrzeżenie i nakazują wykonanie badania. Bez ważnego przeglądu, kierowca może jeździć jeszcze przez tydzień od zatrzymania przez funkcjonariuszy. W tym czasie powinien jednak wykonać szczegółową diagnostykę, bo przy kolejnej kontroli stróże prawa mogą nie być już tak wyrozumiali i dowód rejestracyjny może zostać zatrzymany.

Niestety, kierowcy w Polsce przywykli do kombinowania i wolą ryzykować, tak jak ja – słyszę z ust znajomego przedsiębiorcy. Problem braku ważnych badań technicznych jest istotny. Według nieoficjalnych statystyk, po polskich drogach może się poruszać nawet 20 proc. samochodów bez ważnej diagnostyki.

Nadchodzą zmiany, m.in. droższe badania techniczne pojazdów

Zgodnie z polskimi przepisami, pierwsze badanie techniczne samochodu osobowego musi się odbyć po trzech latach od jego pierwszej rejestracji. Kolejna diagnostyka musi zostać wykonana po dwóch latach od pierwszej kontroli. Potem, nie ma zmiłuj, i kierowca już co roku musi wykonać badanie techniczne pojazdu. Zmiany, które planuje wprowadzić resort infrastruktury, są znaczące.

(aby powiększyć, kliknij w infografikę)

Zmiany w badaniach technicznych - mfind

Wykonanie badania po terminie zaowocuje tym,  że kierowcy zapłacą za przegląd podwójnie. Wzrosną też ceny badań technicznych motocykli, samochodów ciężarowych, ciągników czy autobusów.

Zmienią się też sankcje za brak ważnych badań technicznych. Właściciele samochodów, którzy zostaną przyłapani na jeździe bez nich, zostaną ukarani mandatem i zatrzymaniem dowodu rejestracyjnego.

Stacje diagnostyczne pod kontrolą – nie zrobisz badań u znajomego

Badania diagnostyczne przeprowadzane są w okręgowych stacjach kontroli pojazdów. Te, według nowych zamysłów Ministerstwa Infrastruktury mają być sprawdzane równie pieczołowicie, co same pojazdy. Badania techniczne są obowiązkowe, jednak do tej pory kierowcy sami decydowali, w której ze stacji je zrobią. Nie było bowiem przydziału do konkretnej z nich ze względu chociażby na adres właściciela pojazdu, czy siedzibę firmy w przypadku samochodu służbowego.

Stacje diagnostyczne, jak to w życiu bywa, są różne i część z nich dbała i dba o jakość usług, a część podbijała pieczątki bez wnikliwej kontroli. To też ma się zmienić. Diagności, którzy do tej pory nie przeprowadzali rzetelnych kontroli lub zaliczali badanie bez sprawdzenia pojazdu mają być wyłapywani przez pracowników Inspekcji Transportu Drogowego.

Inspektorzy ITD będą wcielać się w rolę klientów i sprawdzać uczciwość diagnostów. Resort planuje też wprowadzenie okresowych szkoleń w celu poszerzenia wiedzy diagnostów zarówno w zakresie obowiązujących przepisów jak i nowoczesnych rozwiązań technicznych. Do tej pory nadzorem organizacyjnym nad okręgowymi stacjami kontroli pojazdów zajmowali się starości. Ich obowiązki w tym zakresie mają jednak przejąć dyrektorzy dozoru transportu technicznego. Będą oni także wydawać pozwolenia na prowadzenie badań technicznych pojazdów oraz czuwać nad rejestrem firm prowadzących diagnostykę, które okręgowe stacje kontroli prowadzą.

Zmiany, które planuje wdrożyć w życie resort infrastruktury, póki co, są w trakcie przygotowywania. Na razie traktowane są wyłącznie jako propozycje. Nadchodząca rewolucja wydaje się jednak nieunikniona, gdyż Polska musi dostosować swoje przypisy prawne w tym zakresie do unijnej dyrektywy. Tak, by system kontroli pojazdów był podobny do tego obowiązującego w pozostałych krajach Wspólnoty. Mamy na to czas do maja 2018 roku. Jednak szczegółowe regulacje prawne muszą być gotowe rok wcześniej, czyli do maja przyszłego roku. Wdrażanie planowanych zmian do istniejącej już infrastruktury może zająć nawet dekadę.

 

Podsumowanie

  1. Średni wiek pojazdów poruszających się po polskich drogach to ponad 10 lat.
  2. Mimo tego, według oficjalnych statystyk, mamy jeden z najlepszych w Europie wskaźników zaliczonych na plus badań technicznych.
  3. Pojazdy, które nie zostają dopuszczone do ruchu stanowią zaledwie 2 proc.
  4. Polska musi dostosować przypisy prawne w zakresie badań technicznych do unijnej dyrektywy.
  5. O ponad 50 proc. wzrosną ceny badań technicznych pojazdów. Będzie trudniej oszukać system i zaliczyć badania, zwłaszcza jeśli samochód nie jest do końca sprawny.
 

Dziennikarka prasowa i radiowa, redaktor, obecnie w Dzienniku Gazecie Prawnej. Pisze o sprawach społecznych i gospodarczych. Zajmuje się również tematyką konsumencką i społeczną. Była dziennikarką Polskiego Radia w Katowicach i Gazety Wyborczej. Przez kilka lat współpracowała również z Polskim Radiem w Warszawie (IAR, Program 1, Trójka). Skończyła filologię rosyjską z językiem angielskim na UwB oraz podyplomowe studia z komunikacji perswazyjnej na Uniwersytecie Śląskim.

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
wpDiscuz