BMW w Polsce kojarzone było do niedawna z młodym chłopakiem w ortalionowym dresie, który z piskiem opon podjeżdża pod prowincjonalną dyskotekę. Oczywiście jest to tylko niewielki procent użytkowników tego modelu. BMW to także luksusowe limuzyny, czy niezwykle nowoczesne auta elektryczne, które w Polsce popularyzuje choćby Innogy GO. Dziś jednak skupimy się na rozwinięciu skrótu BMW i podejdziemy do tematu z przymrużeniem oka. W końcu nie wszystko co związane z 4 kółkami, musimy traktować śmiertelnie poważnie. W jakie mity obrosło BMW?!

  1. BMW, czyli Bardzo Mało Wydałem – resztę dała mama.

BMW za zachodnią granicą jeżdżą często lekarze prawnicy i profesorowie, natomiast gdy te auta trafią do Polski, mają już trzeciego lub czwartego właściciela o zupełnie innym, jakże barwnym, profilu.

Na komunię złoty rower, a po maturze BMW. Na takie prezenty składa się cała rodzina. Jeszcze tylko ubezpieczenie OC i można ruszać w drogę! Na oponki dołoży wujek, na drobne popraweczki dołożą się ciotki. No ba! W końcu to pierwsze auto i trzeba jakoś wyglądać. Co prawda zazwyczaj skromny budżecik samego zainteresowanego oscyluje bliżej zera lub kilku tysięcy, ale przecież synek nie będzie tanim złomem jeździł po okolicy. Co ludzie powiedzą! Czego zazdrościć będą koledzy?

BMW z serii Bardzo Mało Wydałem to zwykle wiekowe auta o metryce zbliżonej do posiadacza –  kosztują od kilku do kilkunastu tysięcy złotych.

UWAGA! Ubezpieczenie dla kierowcy takiego BMW, zwłaszcza jeśli ma mniej niż 25 lat i nie wypracował wcześniej zniżek, może być sporym wydatkiem!

  1. BMW, czyli Będzie Mi Wygodnie 

Łysa głowa, zimny łokieć i muzyka wypełniająca wszystkie auta stojące obok na światłach. Najlepiej, jeśli auto posiada jeszcze jakieś delikatne podświetlenia, gdybyśmy jednak się zamyślili i nie usłyszeli nadjeżdżającego monstrum lub nie pozostali pod długotrwałym estetycznym wrażeniem samego prowadzącego. Trzeba jednak przyznać, że sam kierowca, zajmujący znaczną część przestrzeni w pierwszej części auta, trudny jest do ominięcia wzrokiem. Rozbudowana obręcz barkowa, zapewne na siłowni, wytatuowane dłonie i charakterystyczny strój sportowy, zapewne dla podkreślenia walorów sylwetki. Widok niezapomniany.

 

  1. BMW, czyli Będziesz Moją Wybranką – samochodem po żonę.

Rodzinna inwestycja nie jest zupełnie bezcelowa. Mama i ciotki mają tajny plan. Chodzi o znalezienie “tej jedynej”. Wszak wiadomo, najpierw trzeba pokazać walory i możliwości syna, tak aby młoda dama w ogóle podjęła zainteresowanie tematem kierowcy BMW. Jest spora szansa, że bez tego rekwizytu syn sam w sobie zainteresowanie budziłby niewielkie. Nie ma co się jednak poddawać i z samochodem marki premium rozpoczynamy objazdy okolicznych wsi pod jakimkolwiek pretekstem, nie omijamy też dyskotek oraz pubów.

  1. BMW, czyli Bolid Młodzieżowych Wieśniaków.

Trzeba szanować otrzymane auto i oczywiście polerowanie wspaniałego gadżetu należy do codziennych elementów pielęgnacji osobistej, ale w końcu to pucowanie nie jest bezcelowe! Otóż najlepiej umówić się z kolegami na popisy umiejętności a la Formuła 1. Warto zadbać też o oświetlenie miejsca jeśli jest szansa nie tylko na palenie gumy, ale również na tumany kurzu. Efekt “WOW” murowany.

  1. BMW, czyli Będziesz Miał Wydatki.

Ojj tak! Naprawy, wymiany, lifting. Niestety to wszystko kosztuje, nadążanie za najnowszymi trendami, tak aby nie wypaść z obiegu bywa niezwykle kosztowne. Do tego BMW ma opinię samochodu, który często się psuje. Mit czy fakt?

  1. BMW, czyli Bayerische Motoren Werke – auta sprowadzane z Niemiec się nie psują, prawda?

No pewnie! A akurat tym zakupionym przez Ciebie jeździł niemiecki emeryt tylko do kościoła i garażował przez pozostały czas. Daje to całkowita gwarancję bezawaryjności do końca życia pojazdu. Płacisz jedynie za coroczny przegląd i najtańsze OC, dla poprzedniego właściciela było ważne, abyś miał wszystko co najlepsze. To oczywiście wersja z obszaru „pobożne życzenia” –  ale kto, wie –  może faktycznie jeśli dobrze się trafi?!

  1. BMW, czyli Bity Malowany Wyszpachlowany.

No cóż, to pierwszy samochód i niestety mogą się zdarzyć drobne kolizje. Często po wypadku właśnie okazuje się, że garażowane, emeryckie BMW z zza Odry miało jednak kilka przygód drogowych, a niska cena nie była wyłącznie okazyjna.Dlatego dobrze mieć zawsze odłożone parę groszy na niespodziewane szpachlowanie czy zamaskowanie rys 😉

  1. BMW, czyli Będziesz Miał Wypadek!

Tu robi się już poważniej. Kierowcy BMW często są uczestnikami kolizji i wypadków drogowych. Brawurowa jazda, mocny silnik i młody wiek to mieszanka wybuchowa i nie ma tu śmiechu. Na stronie wypadkidrogowe.net możecie zobaczyć, do ilu wypadków dochodzi z kierowcami BMW!

Oczywiście wszelkie zebrane przez nas rozwinięcia skrótu BMW należy traktować z uśmiechem. Choć trzeba przyznać, że skojarzenia z marką w Internecie pomagają twórczym internautom puszczać wodze fantazji. Czy jakieś rozwinięcie tego skrótowca pominęliśmy? Znacie może lepsze?