mfind.pl

Według badań przytoczonych przez serwis, pracodawcy w USA tracą 13 mld dolarów rocznie za sprawą pracowników, którzy poświęcają firmowy czas na analizę statystyk swojej fikcyjnej drużyny piłkarskiej. A co jeśli entuzjazm wobec fantasy futbolu zamienić na chęć do korporacyjnej rywalizacji?

Początków amerykańskiej tradycji zabawy w fikcyjną ligę futbolową należy szukać w latach 60-tych, kiedy za sprawą biznesmena Wilfreda Winkenbacha powstały pierwsze zasady gry. Jednak prawdziwy szał wyobraźni ogarnął Stany Zjednoczone dopiero, kiedy wraz z rozwojem komputerów i Internetu, fantasy futbol pojawił się w sieci i otworzył przed fanatykami nowe pole do popisu. Zarządzanie własną fikcyjną drużyną piłkarską stało się niezwykle popularnym interaktywnym rodzajem rozrywki, który zawładnął nie tylko umysłami użytkowników, ale także amerykańską kulturą masową.

Firmy ubezpieczeniowe posiadają już swoje programy motywacyjne oparte na systemie nagród. Często jednak okazują się one nieskuteczne, ponieważ skupiają uwagę agentów na krótko, a zwycięzcami gier najczęściej są ciągle ci sami przodownicy sprzedaży. Dlatego powstał symulator Fantasy Sales Team oparty na tym samym systemie rozgrywki co fantasy futbol, który motywuje cały zespół i otwiera przed pracodawcą nowe możliwości organizacji sprzedaży. Z oprogramowania korzysta już 75 firm ubezpieczeniowych w Stanach Zjednoczonych.

Fantasy futbol ma także swoją rzeszę fanów w Polsce. Czy narodowa miłość do piłki kopanej  dałaby radę przezwyciężyć rodzime lenistwo?

Foto: Ryan Glenn [CC BY 2.0 (https://creativecommons.org/licenses/by/2.0/)], via Flickr