porównywarka ubezpieczeń zdrowotnych

Termin „internet przedmiotów” określa koncepcję, wedle której rzeczy mogą bezpośrednio lub pośrednio gromadzić, przetwarzać i wymieniać dane za pomocą sieci. Pierwszy raz użył go w 1999 roku Kevin Ashton – brytyjski naukowiec i pionier nowoczesnych technologii. Wizja, w której sprzęty gospodarstwa domowego i urządzenia elektryczne wydają się znać i kontrolować swojego użytkownika jest powszechnie znana z filmów science fiction, a jej zalążkiem jest istniejąca technologia inteligentnego domu.

Dyskusję na temat internetu rzeczy na nowo podsyciły ostatnie rewelacje Apple, które zamierza wprowadzić na rynek oprogramowanie, dzięki któremu za pomocą iPhone’a będzie można sterować wszystkimi sprzętami w domu. Przyszłość wyśniona przez twórców fantazji naukowych zbliża się wielkimi krokami.

Przewiduje się, że największy zysk, jaki kryje się za stworzeniem i rozpowszechnieniem sieci przedmiotów, które uczą się nawyków właściciela, chronią go i dostosowują do jego trybu życia, płynie nie z dystrybucji technologii, a z korzyści, jakie osiągną firmy ubezpieczeniowe.

Internet przedmiotów stanie się potężnym narzędziem oceny ryzyka, dzięki czemu ubezpieczyciele będą mogli odpowiednio dostosować stawki, a także nagradzać i karać za przekroczenie ograniczeń zawartych w umowie. Spędziłeś cały weekend siorbiąc piwo na kanapie? Firma, która zapewnia Ci ubezpieczenie zdrowotne nie będzie zadowolona. Twój alarm przeciwpożarowy uruchomił się trzy razy w tym miesiącu? Twoja polisa mieszkaniowa może na tym ucierpieć. Jakość jazdy samochodem już teraz może ocenić czarna skrzynka wbudowana w Twoim pojeździe, dzięki Usage Based Insurance, ale wyobraź sobie, że lodówka liczy Ci spożyte kalorie, a dane o poziomie cholesterolu trafiają do firmy, która trzyma w garści Twoją polisę na życie.

„Ubezpieczenie stanie się natywnym modelem biznesowym dla internetu przedmiotów” – przewiduje Tim O’Reilly – założyciel uznanej na świecie platformy zajmującej się mediami i najnowszymi technologiami. Ta, być może wcale nie tak odległa wizja, może prowadzić nie tylko do sprawowania pełnej kontroli nad konsumentem, ale w konsekwencji także do regulacji zachowań i wzmocnienia klasowego modelu społeczeństwa.

Może oprócz filmów sci-fi, które koncepcję inteligentnego domu posuwają do granic absurdu, należałoby wspomnieć twórczość George’a Orwella?

Żródło: www.salon.com

Foto: by YouraPechkin via iStock/Salon