mfind.pl

Tam, gdzie prowadzi się biznes, rodzi się ryzyko. W przypadku detalicznych sprzedawców trawki takie, którego firmy ubezpieczeniowe nie potrafią zmierzyć  swoją miarą. W związku z tym żaden szanujący się ubezpieczyciel nie wystawi polisy biznesowej dla handlarza marihuaną. Ponieważ posiadanie kontrowersyjnej roślinki w wielu miejscach stało się legalne dopiero niedawno, towarzystwa ubezpieczeniowe nie tylko oceniają ryzyko przez pryzmat uprzedzeń, ale także nie potrafią ustalić skali bez historii sprzedaży tego typu polis. Ani sprzedawcom ani ubezpieczycielom nie pomaga fakt, że według prawa federalnego dystrybucja trawki jest ciągle przestępstwem, co oznacza, że Ci, którzy działają zgodnie z prawem stanowym i tak mogą być ścigani przez federalnych.

Popyt na polisę dla firm, zajmujących się sprzedażą marihuany jest duży, ale podaż blokują niejasne regulacje. Co najmniej dwa towarzystwa ubezpieczeniowe w USA oferują ubezpieczenie od nalotu policji, dzięki któremu przedsiębiorca otrzyma zwrot kosztów postępowania sądowego oraz rekompensatę za utratę zysku. Oczywiście ubezpieczenie nie chroni przed interwencją służb federalnych.

Pytania i wątpliwości narastają. Wygranie walki o legalizację marihuany to tylko pierwszy krok do swobody prowadzenia dochodowej działalności gospodarczej i akceptacji dla rekreacyjnego palacza.

Źródło: http://www.businessweek.com/

Foto: West Midlands Police, Day 5 – Cannabis Disposal Team – West Midlands Police [CC BY-SA 2.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0/)], via Flickr