mfind.pl

Zapewnij sobie spokojny sen

Wybierzemy dla Ciebie najlepsze ubezpieczenie mieszkania lub domu
Nawet 50% taniej z gwarancją pełnego bezpieczeństwa

Kup online lub przez telefon

Seminarium  pobudziło dyskusję na temat ubezpieczenia nieruchomości i jego wyposażenia w obliczu legalizacji marihuany. Domowa uprawa teoretycznie może podlegać standardowej ochronie jako majątek ruchomy, ale jej faktyczna utrata na skutek pożaru lub kradzieży może okazać się prawnym koszmarem.

Choć prawo stanowe Kolorado dopuszcza sprzedaż marihuany dla celów rekreacyjnych, prawo federalne może stanąć na drodze sądowego rozstrzygnięcia sporu pomiędzy ubezpieczycielem a klientem na mocy Supremacy Clause (zasada supremacji, czyli pierwszeństwa Konstytucji i prawa federalnego nad prawem stanowym) i przeważyć szalę na korzyść pozwanego usługodawcy. Firmy ubezpieczeniowe obawiają się stworzenia precedensu, dzięki któremu sadzonki konopi zostaną raz na zawsze uznane za własność prywatną podlegającą ochronie.

Ubezpieczenie domowej uprawy konopi nastręcza także innych problemów – jak ją wycenić? Denver Westword Blogs, które relacjonuje debatę, zauważa, że specjaliści zgodzili się co do wartości rynkowej rośliny wahającej się w zależności od stopnia wzrostu, ale nie wzięli pod uwagę, że właściciel może stracić szczep, który pielęgnował i doskonalił od lat. Ponadto przy tego typu wycenie domorosły hodowca byłby zobowiązany do prowadzenia regularnej dokumentacji uprawy, która stałaby się dowodem w postępowaniu odszkodowawczym.

Grzebanie się w papierologii dla bezpieczeństwa swojej rośliny może wydawać się uciążliwe, zwłaszcza dla właściciela, który w oczach prawa stanowego nie robi nic karalnego. Mimo wszystko zwolennik domowej uprawy z Kolorado powinien pomyśleć o każdym możliwym zabezpieczeniu, przynajmniej dopóki świat ubezpieczeń nie zapozna się ze wszystkimi niuansami, jakie przyniosła legalizacja marihuany.

Foto: by aeroSoul [CC BY 2.0 (https://creativecommons.org/licenses/by/2.0/)], via Flickr