mfind.pl

Na tylne siedzenie nowiutkiego Golfa Sportsvana wsiada facet w garniaku i każe zawieźć się do pracy, podczas kiedy sam odpręża się przy muzyce poważnej łagodnie sączącej się z głośników. Kiedy auto bez kierowcy rusza i bez problemu porusza się po mieście, wszyscy inni uczestnicy ruchu oniemiali ze zdziwienia na widok pustego siedzenia przed kierownicą, powodują wszelkiego rodzaju wypadki, stłuczki i wywrotki. Wszystko co złego może przydarzyć się na drodze, przydarza się za sprawą cudu techniki – bezzałogowego Golfa Sportsvana.

Klip stworzyła holenderska firma ubezpieczeniowa Centraal Baheer spod egidy towarzystwa Achmea – największego w Niderlandach. Jaki ma być morał ekscentrycznego spotu? Przede wszystkim nie zadzieraj z ludźmi od ubezpieczeń. Mają budżet, dużą wyobraźnię, kreatywne pomysły i zawsze zjawią się tam, gdzie pojawi się potrzeba. A może zwyczajnie reklama holenderskiego ubezpieczyciela ma na celu ośmieszenie pomysłu wprowadzenia na drogi zdalnie sterowanych aut? Albo mówi: nieważne jak wiele powstanie usprawnień i jak będą one nowoczesne, wypadki były, są i będą. Pozostawiam do samodzielnej oceny

Źródło: http://www.autoevolution.com/