mfind.pl

Spór sądowy może bardzo szybko przerodzić się w zaciętą walkę, a sala rozpraw w pole bitwy, na które należy wkraczać tylko z podniesioną przyłbicą. Zwłaszcza wtedy, kiedy chodzi o duże pieniądze. Legendarna grupa The Rolling Stones poczuła się jednak bardzo urażona, że w trakcie sporu o odszkodowanie wypłynęły na jaw osobiste informacje dotyczące członków zespołu i ich rodzin. 

Jak podał The Guardian, w piątek 14 listopada spór sądowy zakończył się ugodą. Zespół otrzyma odszkodowanie w wysokości 12,7 mln dolarów, ale nic nie pokryje niesmaku i oburzenia muzyków, jakie wywołało ujawnienie prywatnych informacji i danych medycznych. Dokumentacja sprawy zawierała listę okoliczności, które mogły wpłynąć na odrzucenie wniosku, takich jak historia uzależnienia oraz stan zdrowia psychicznego członków zespołu The Rolling Stones, a także wydarzenia poprzedzające samobójstwo L’Wren Scott. Ubezpieczyciele zasugerowali, że partnerka Micka Jaggera powinna była poddać się leczeniu zanim doszło do tragedii, a także poddali w wątpliwość diagnozę stwierdzającą zespół stresu pourazowego u lidera zespołu. Lekarz, który ocenił stan zdrowia Micka Jaggera nie jest psychiatrą i podjął decyzję na odległość, nie widząc się wcześniej z pacjentem.

The Rolling Stones są obecnie w trakcie przerwanej wcześniej trasy koncertowej. Jeden z występów został odwołany ze względu na infekcję gardła lidera zespołu. Oby sprawa nie trafiła ponownie do sądu.

Foto: by Chris Potter [CC BY 2.0, (https://creativecommons.org/licenses/by/2.0/)], via Flickr