mfind.pl

W 2014 roku Najwyższa Izba Kontroli opublikowała raport, który okazał się miażdżący dla gmin. NIK wykazała, że lokalne samorządy wykorzystują straże miejskie wraz z podlegającymi im fotoradarami do łatania dziur w swoich budżetach. Znowelizowana Ustawa Prawo o ruchu drogowym na podstawie wniosków z raportu NIK od 1 stycznia 2016 roku odbiera strażom miejskim i gminnym prawo do korzystania z mobilnych i stacjonarnych fotoradarów.

Fotoradary na razie mają pozostać pod opieką policji oraz Inspekcji Transportu Drogowego. Ten stan również może się zmienić, ponieważ nowy rząd już ma pomysły na to, aby GITD włączyć do policji. „Radary powinny być w tych miejscach, które są niebezpieczne, a nie w tych, gdzie stanowią skarbonkę” – powiedział Mariusz Błaszczak, nowy minister spraw wewnętrznych [Źródło: Dziennik.pl]. Z kolei wiceminister spraw wewnętrznych Jarosław Zieliński zapowiedział, że Główny Inspektorat Transportu Drogowego zostanie zlikwidowany, a jego funkcjonariusze będą wcieleni do zreformowanej policji drogowej. Jak twierdzi Zieliński (za RMF FM), chodzi o to, by zmniejszyć liczbę służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo na drogach. Pomysł włączenia inspekcji drogowej do policji, podobnie jak odebranie strażom miejskim prawa do korzystania z fotoradarów, pokrywa się z wnioskami z ubiegłorocznego raportu NIK.

Obecnie sieć fotoradarów należących do Inspekcji Transportu Drogowego jest zarządzana przez specjalne Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym, czyli specjalną komórkę wydzieloną w GITD.

Czytaj także: Policja rozpoczęła polowanie na piratów drogowych. Za przekroczenie prędkości o 50 km/h stracisz prawo jazdy