Nieprzepisowe prowadzenie pojazdu, rzadkie używanie auta, perfekcyjna jazda na piątkę z plusem, czy zły stan techniczny domu. Tych rzeczy już nie ukryjesz – Twój ubezpieczyciel będzie wiedział o Tobie wszystko, dzięki czemu otrzymasz spersonalizowaną polisę. Czy takie rozwiązanie jest dobre, czy jest to rodzaj inwigilacji? Na czym dokładnie polega?

Aktywne wykorzystywanie rozwiązań technologicznych, takich jak przetwarzanie danych osobowych przy użyciu big data i narzędzi do profilowania, pozwala firmom ubezpieczeniowym kontrolować konkretnych klientów. Głównie dotyczy to polis komunikacyjnych oraz mieszkaniowych.

Już dziś ubezpieczyciele zbierają dane o nas: choćby te o bezszkodowej/szkodowej jeździe, a trend ten jeszcze wzmocni się w najbliższych latach. Oczywiście tak jak w przypadku wszystkich zmian, rozwiązanie to ma i wady i zalety. Wszystko zależy od tego, czy mamy coś do ukrycia.

Wzorowe określenie profilu kierowcy

Firma Capgemini w raporcie Światowy Raport Ubezpieczeń informuje, że do 2020 roku aż 36 proc. ubezpieczycieli podczas oceny kosztów ubezpieczenia będzie korzystało z danych telemetrycznych otrzymywanych z pojazdów. Dzięki danym otrzymywanym w czasie rzeczywistym z danego pojazdu, firma ubezpieczeniowa będzie mogła oceniać swoich klientów pod wieloma kątami. O tym wszystkim poinformują zamontowane w aucie urządzenia służące do rejestrowania prędkości, gwałtownych hamowań czy przyspieszeń. Może się to odbywać również za pomocą aplikacji na smartfona, która będzie przekazywała dane podczas jazdy.

Ubezpieczyciel dowie się w ten sposób o wszystkich wadach i zaletach prowadzenia przez kierowcę pojazdu. Będzie wówczas mógł proponować korzystne warunki cenowe i zniżki za przepisowość, bezwypadkowość czy wzorowy styl jazdy. Na rabaty i niższe składki z pewnością jednak nie będą mogli liczyć kierowcy szarżujący na drogach i nie przestrzegający przepisów.

Jak zawsze więc jedni zyskają, a inni stracą.

Bardzo prawdopodobne, że zgoda na wykorzystanie informacji telemetrycznych pozwoli sporo zaoszczędzić, a brak takiej zgody będzie dobrowolny, ale obarczony ryzykiem podniesienia składki. Za brak transparentności przyjdzie nam po prostu więcej zapłacić.

Connected home, czyli dom pod stałą kontrolą

Kwestie telemetryki nie dotyczą wyłącznie ubezpieczeń komunikacyjnych, ale także mieszkaniowych. W jaki sposób ubezpieczyciele  mogą kontrolować Cię we własnym domu? I tutaj kluczową rolę odgrywają aplikacje mobilne, które są w stanie wygenerować i przekazać dużą dawkę informacji o stanie Twoich czterech kątów.

Inteligentne domy, sterowane za pomocą smartfona, stają się coraz bardziej popularne. Przykładem mogą być termostaty, dzięki którym bez problemu możesz sterować temperaturą w swoim domu za pomocą telefonu komórkowego, czujniki dymu czy aplikacje do kontrolowania pieców grzewczych, ekspresów do kawy czy innych sprzętów AGD i RTV.

Co takie informacje dadzą ubezpieczycielowi? Przede wszystkim ujawnią stan techniczny Twojego domu lub mieszkania i pozwolą uniknąć awarii sprzętów i systemów w nim występujących, a więc także ryzyko wystąpienia szkody.

Idealnie dobrane ubezpieczenie

Na podstawie tych wszystkich danych zgromadzonych dzięki innowacyjnym systemom, ubezpieczyciel będzie w stanie wyliczyć indywidualną składkę dla swojego klienta.

Telemetryka zdaniem ekspertów, ma na celu nie tyle kontrolowanie kierowców, ale przede wszystkim powinna wpływać na poprawę ich stylu jazdy i bezpieczeństwo w ruchu drogowym –  a więc służyć celom wspólnym, nie tylko ocenie ryzyka ubezpieczeniowego.

Innowacyjne rozwiązania gromadzące dane konkretnych osób mają przede wszystkim pomóc uniknąć ewentualnej awarii, dbać o bezpieczeństwo kierowcy i nieruchomości, zapobiegać zniszczeniom, a także skutecznie likwidować szkody.

Ubezpieczyciele twierdzą, że ostatecznie wszyscy na tym skorzystamy. Przykład? Nawet jeśli mieszkasz w mieści, które w statystykach wykazuje dużą szkodowość, a Ty sam prowadzisz perfekcyjnie i od lat nie miałeś żadnej szkody, za ubezpieczenie zapłacisz znacznie mniej niż średnia. Po prostu zwyżki, które standardowo dosięgły by i Ciebie z racji zamieszkania w dużej aglomeracji, nie będą obowiązywać.

Dziś ubezpieczyciele z powodu braku innych możliwości szacują ryzyko wystąpienia szkody na średniej populacji, dzięki rozwiązaniom telemetrycznym, nie będziemy już płacić za grzechy innych kierowców.

Jakie jest Twoje zdanie na temat spersonalizowanych ubezpieczeń? Dałbyś się namówić na korzystanie ze specjalnych urządzeń i aplikacji zbierających informacje na temat Twojego stylu jazdy i stanu technicznego Twojego mieszkania w zamian za niższą składkę na OC? Zostaw odpowiedź w komentarzu!