mfind.pl

Incydent z udziałem amerykańskiej sieci hipermarketów to kolejny w szeregu głośnych cyberataków, które stały się plagą nowoczesności i źródłem rosnącego popytu na ubezpieczenie przed atakami hakerów. Home Depot zapobiegawczo wykupiło taką polisę na sumę 105 mln dolarów. Ochrona finansowa, która ma zapewnić pomoc w naprawianiu szkód i przeprowadzeniu dochodzenia to nie jedyny sposób na pozbycie się problemu. W myśl zasady „lepiej późno niż wcale” słynna sieć sklepów budowlanych postanowiła ulepszyć zabezpieczenia i upewnić się, że żadne potencjalnie zagrożone dane klientów nie zostaną wykorzystane przez sprawców ataku.

Polisa na wypadek cyberataku to produkt, który stosunkowo niedawno pojawił się na światowym rynku ubezpieczeń, zyskując popularność głównie wśród dużych klientów korporacyjnych. Myślenie o tego rodzaju ochronie powinno być priorytetem dla firm przechowujących cenne dane w sieci nie tylko dlatego, że z roku na rok rośnie ryzyko cyberataków, ale także dlatego, że internetowa przestępczość zrodziła nowy rodzaj inteligentnego, trudnego do złapania złodzieja, którego umiejętności zdają się wyprzedzać o krok dostępne systemy bezpieczeństwa.

Amerykanie mówią: „Fool me once – shame on you; fool me twice – shame on me” (Oszukałeś mnie – wstydź się, oszukałeś mnie drugi raz – ja powinienem się wstydzić). Wydaje się jakby małe i duże firmy padały ofiarami cyberataków jedna po drugiej, mimo że dziś każdy – od pojedynczego użytkownika po sieci i korporacje – powinien czuć oddech hakera na karku. Niech się wstydzi ten, kto nie zapobiega i nie troszczy się o koszty powstałe w wyniku ataków na cenne bazy danych.

Źródło: http://www.liveinsurancenews.com/

Foto: by Ivan David Gomez Arce, [CC BY 2.0 (https://creativecommons.org/licenses/by/2.0/)], via Flickr