mfind.pl

Słupki termometrów w Hong Kongu i sporej części Chin już teraz sięgają 33 stopni, a w najbliższych dniach temperatura ma rosnąć, aż osiągnie pułap 40 stopni. Każde zagrożenie ze strony matki natury, w każdej części świata owocuje rosnącą popularnością specjalistycznych ubezpieczeń. W Polsce zainteresowaniem cieszy się temat ochrony przed skutkami powodzi, a firmy ubezpieczeniowe w Chinach na gorąco forsują ofertę polisy od upału.

Zhong An Online Property Insurance Co. – wiodące chińskie towarzystwo ubezpieczeniowe, działające głównie online, w tym tygodniu ruszyło ze sprzedażą takiego ubezpieczenia. Polisobiorcy zostanie wypłacone odszkodowanie, jeśli temperatura 37 stopni lub wyższa będzie się utrzymywała przez określoną liczbę dni. Ten pułap zależy od regionu, w którym zawierana jest polisa. W Chongqing, dużej metropolii mieszczącej się w centralnych Chinach, które znane jest z nieznośnych upałów, wysoka temperatura musi utrzymywać się przez co najmniej 28 dni, żeby wypłacone zostało odszkodowanie. Natomiast w zdecydowanie chłodniejszej, północno-zachodniej części Chin, każdy dzień, w którym ubezpieczony doświadczy męczącego gorąca zostanie objęty polisą. Choć wymagania ubezpieczycieli dostosowane są do klimatu poszczególnych miast, analitycy twierdzą – w oparciu o pogodową historię – że wiele z nich jest niemożliwych do spełnienia.

Odszkodowania mają wynagrodzić mieszkańcom Chin dodatkowe koszty, związane z codziennym funkcjonowaniem w wysokiej temperaturze. Czy polisa na upał jest rzeczywiście potrzebna czy można ją włożyć między ciekawostki o nietypowych ubezpieczeniach?

Źródło: South China Morning Post News

Foto: by Sean McGrath CC-BY-2.0, via Flicr