mfind.pl

Prywatne oczy obserwują z powietrza. Drony opanowały przestworza Nowego Jorku. Detektywi używają zdalnie sterowanych latających robotów do śledzenia oszustów wszelkiej maści – przede wszystkim podejrzanych o przekręty ubezpieczeniowe i niewiernych małżonków.  Za pomocą przymocowanych do urządzenia kamer można dyskretnie, sprawnie i szybko uchwycić materiał, który może stać się dowodem winy.

Olwyn Triggs – prywatny detektyw z 23-letnim stażem, prezes Stowarzyszenia Zawodowych Detektywów (Professional Investigators Network Inc.) – przyznaje, że drony okazują się bardzo pomocne w jego pracy. Opowiada o zleceniu, którego celem było obnażenie oszustwa ubezpieczeniowego, polegającego na próbie wyłudzenia odszkodowania z NNW. Na skutek nieszczęśliwego wypadku, podejrzany miał być całkowicie sparaliżowany. Podmiejska posiadłość oszusta okazała się nie być zbyt przyjazna – tabliczki, które zwykle ostrzegają przed groźnym psem, tam ostrzegały nieproszonych gości przed dubeltówką. Olwyn Triggs w obawie o swoje życie wysłał na przeszpiegi drona Phantom 2 Vision wartego 1000$, który przyłapał podejrzanego na rąbaniu drewna i dokładnie udokumentował jego zaskakującą sprawność fizyczną.

Czasami w walce z przestępcami trzeba myśleć poza schematami, zwłaszcza jeśli podejrzany zdaje sobie sprawę, że jest śledzony.

Oszuści ubezpieczeniowi strzeżcie się, nadchodzą nowe technologie!

Źródło: New York Post

Foto: Don McCullough, Drone and Moon, [CC BY 2.0, (https://creativecommons.org/licenses/by/2.0/)], via Flickr