Kalkulator OC i AC - szybki i dokładny
do 76 ofert ubezpieczenia

Porównaj i oszczędź nawet 517 zł na OC
5 minut wypełniania formularza
pełne, wiarygodne porównanie nawet 76 ofert
możliwość zakupu online każdej oferty

  • Proama
  • Link4
  • PZU
  • Gothaer
  • AXA
  • Aviva
  • Benefia

Jak kupić używane auto? O czym musisz pamiętać?

Jak kupić używane auto? O czym musisz pamiętać?
mfind.pl

W czasach, gdy łatwo można sprowadzić z zagranicy samochód w dowolnym stanie, istnieje duże prawdopodobieństwo, że niemiecki czy francuski powypadkowy wrak zostanie w warsztacie zręcznego mechanika zrobiony na ósmy cud świata, a o jego bolesnej przeszłości nowy właściciel nie dowie się nigdy, lub dowie w bardzo nieprzyjemnych okolicznościach. Słyszałam o człowieku, którego okazyjnie kupiona bryka rozpadła się w czasie jazdy na dwie części (choć może to być tylko urban legend).

Co robić, aby nas nie spotkała przykrość przy kupnie używanego auta?

Kiedy już ustalimy, czego dokładnie szukamy, warto sprawdzić, jaka jest cena tego modelu i tego rocznika w innych miejscach. Dzięki temu nie przepłacimy, ale też nie damy się złapać na „okazje” cenowe. Pamiętajmy, że prezenty przynosi tylko Święty Mikołaj, a nie handlarz na giełdzie samochodowej czy człowiek z ogłoszenia, widziany pierwszy raz w życiu. Na pierwsze oględziny warto wybrać się z kimś, kto się zna na samochodach i będzie potrafił ocenić jego stan.

Dokładnie obejrzyjmy dokumenty samochodu (dowód rejestracyjny, karta pojazdu, faktura i/lub umowa zakupu, dowód odprawy celnej – w przypadku aut z prywatnego importu), zapytajmy o  przebieg auta i sposób serwisowania (czy ma oryginalną książkę serwisową, w której notuje się wszystkie wizyty w warsztacie). W zestawie powinny być także dwa komplety kluczyków.

Nie pozwalajmy się poganiać i nie wierzmy zapewnieniom, że „autko jak nowe, proszę się decydować, bo już następni w kolejce czekają”. Takie teksty powinny być dla nas sygnałem do szybkiej zmiany obiektu zainteresowania.

Do samochodu powinniśmy wsiąść i chwilę w nim posiedzieć. Powąchać, czy nie czuć zapachu pleśni. Zdarza się, że ludzie sprzedają auta popowodziowe, ani słówkiem nie wspominając o tym drobnym incydencie potencjalnemu nabywcy. Dobrze jest przyjrzeć się tapicerce, kierownicy, nakładkom na pedały. Czy fotele nie są rozchwiane? Warto zerknąć pod wycieraczki czy dywaniki, można tam wypatrzyć ślady wilgoci lub biały talkowy pył z poduszek powietrznych. Nie dajmy się zagadać sprzedającemu, przejrzyjmy wnętrze krok po kroku.

Kupno używanego auta – co musimy sprawdzić?

  1. Koniecznie sprawdźmy numer VIN, czyli Vehicle Identification Number (numer identyfikacyjny pojazdu). Składa się z 17 znaków, cyfr i liter. Z tego numeru można wyczytać wiele interesujących rzeczy, łącznie z krajem pochodzenia i całą jego historią, gdzie był naprawiany, w jakich wypadkach uczestniczył. Wszystko zarejestrowane jest w bazie Agencji Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego i Nadzoru Transportu. Ten numer mamy w dowodzie rejestracyjnym, a w różnych markach samochodów jest umieszczany w różnych miejscach. Kiedy wybieramy się oglądać konkretne auto, warto wcześniej sprawdzić w Internecie, gdzie tego numeru szukać.
  1. Upewnijmy się, czy auto nie pochodzi z kradzieży – jeśli tak, to nie tylko stracimy auto, ale grozi nam, że prokurator postawi nam zarzut paserstwa. Policja ma rejestr pojazdów kradzionych. Centralna Informacja o Zastawach Rejestrowych odpowie zaś nam, czy pojazd nie ma aby współwłaścicieli i czy nie jest obciążony jako zastaw.

Kolejnym obowiązkowym punktem programu jest przegląd przedsprzedażowy w warsztacie – najlepiej wybranym przez nas, a nie przez sprzedającego. W warsztacie warto umówić się na konkretną godzinę, można to załatwić telefonicznie, nawet z innego miasta.

Co musimy obejrzeć dokładnie, najlepiej w warsztacie, razem z mechanikiem:

  1. Nadwozie – jak wygląda lakier (tu warto użyć miernika lakieru, który pomoże nam ustalić, czy auto było przemalowywane i ile razy), reflektory, czy są jakieś nacieki, spawy, które nie wyglądają na oryginalne; jak wyglądają szyby (ich numery, odcień i znaki towarowe).
  2. Podwozie – mechanik będzie w stanie określić stan elementów podwozia. Czy układ kierowniczy lub zawieszenie nie ma zbyt dużych luzów, jaki jest stan amortyzatorów.
  3. Opony – jeśli są w dobrym stanie, bez wyraźnych różnic w ich zużyciu, to jest dobra wiadomość.
  4. Silnik – sprawdzamy, kiedy wymieniany był olej, sprawdzamy poziom płynu hamulcowego i chłodniczego. Uwaga, jeśli silnik jest bardzo czysty, to może świadczyć na niekorzyść właściciela – czyżby chciał coś przed nami ukryć?
  5. Przekręcamy kluczyk w stacyjce. Odpalił? Super. Posłuchajmy (lub niech mechanik posłucha, jeśli nam słoń nadepnął na ucho), jak pracuje silnik: gdyby coś stukało i szarpało, to nie jest dobry znak. Należy zwrócić baczną uwagę na gęstość i kolor spalin zaraz po starcie i przy wyższych obrotach. Niedobrze, gdy z rury wydechowej wylatuje gęsty i biały dym, ale i błękitny powinien nas niepokoić, podobnie jak dym unoszący się spod zakrętki wlewu oleju lub otworu bagnetu do sprawdzania jego poziomu.

Kiedy wszystkie powyższe punkty mamy odfajkowane i wszystko wygląda ok, czas na jazdę próbną. Zwróćmy uwagę, jak silnik pracuje podczas jazdy, czy nie dobiegają nas żadne niepokojące hałasy, jak samochód przyspiesza, czy dobrze trzyma się drogi, jak reaguje sprzęgło.

Na koniec pozostaje już tylko podpisanie umowy kupna-sprzedaży. Pieniądze przekażmy dopiero po tym, jak dostaniemy komplet dokumentów i dwa komplety kluczyków. Żadnych zaliczek, żadnych opłat z góry. Dbajmy o nasz interes, bo nikt tego za nas nie zrobi.

Co z ubezpieczeniem przy kupnie używanego auta?

Radzi dr inż. Paweł Olszowiec, Motoraporter.com:

W procesie ubezpieczenia auta używanego należy uwzględnić kila wariantów. Jedną z opcji ubezpieczeń, z którą możemy się spotkać w ramach zakupu pojazdu używanego to ubezpieczenie tzw. komisowe należące do zakresu ubezpieczeń OC najczęściej zawartych na okres 30 dni.

Jest to forma ubezpieczeń towarzysząca zakupowi auta sprowadzonego z zagranicy celem legalnego przyjechania nim do domu. Polisa ta wygasa samoistnie i nie jest przedłużana bez woli nabywcy. Oferta powyższych form ubezpieczeń dedykowana jest dla firm zajmujących się obrotem autami, gdyż osoba fizyczna może takie ubezpieczenie wykupić tylko raz na jeden samochód.

Kolejny wariant to ubezpieczenie pojazdu zarejestrowanego już w kraju. W tym przypadku teoretycznie możemy kontynuować polisę osoby sprzedającej jednakże po przerejestrowaniu pojazdu na dane nowego nabywcy należy zgłosić się do agenta firmy ubezpieczeniowej celem ujednolicenia danych i wykonania aneksu do polisy na dane nabywcy. W zdecydowanej większości przypadków polisa ta zostaje przeliczona na nowo uwzględniając nowe warunki umowy, takie jak zniżki nowego nabywcy oraz miejsce rejestracji pojazdu.

Podczas procesu zakupu pojazdu używanego napotykać można także praktykę pisemnej rezygnacji kupującego z ubezpieczenia sprzedającego. Sytuacja taka ma często miejsce w chwili, gdy nabywamy auto tuż po tym jak sprzedający uiścił opłatę za nową polisę. Wówczas sprzedający ma prawo poprosić nas o pisemne odstąpienie od jego polisy pozostawiając nam jedynie ustawowe 30 dni trwania polisy. Kupujący w tym czasie zobowiązany jest zawrzeć nową umowę, sprzedający natomiast pozyskuje zwrot wpłaconej przez niego kwoty pomniejszone o jeden miesiąc.

Czy warto kupować polisę AC?

Z natury polisa OC – odpowiedzialność cywilna chroni nas jedynie przed następstwami kolizji z naszej winy na rzecz poszkodowanego. Niestety nie umożliwia nam ona w żadnym przypadku na otrzymanie odszkodowania na nasze auto.

Zakup polisy AC uzależnić należy od kilku czynników, takich jak : wartość pojazdu, stopień narażenia pojazdu na kradzież, prawdopodobieństwo kolizji, zastosowanie pojazdu oraz długość tras, na jakich będziemy jeździć. Rozpoczynając od wartości i wieku pojazdu pamiętać należy, iż w zdecydowanej większości firm ubezpieczeniowych nie istnieje możliwość ubezpieczenia AC na pojazd starszy niż 10 lat.

Kolejnym kryterium do analizy przydatności zakupu polisy AC jest ocena ryzyka kradzieży pojazdu, a więc, po pierwsze, należy dokonać oceny w jakiej grupie ryzyka jest nasz pojazd. Np. VW Golf V generacji i wyższej – jest to auto w czołówce największego zainteresowania amatorów cudzej własności. Po drugie, należy przeanalizować, w jakim środowisku auto jest parkowane i czy na pewno zapewnia nam ono spokojny sen.

Kolejno przydatność polisy AC uzależnić należy od wielkości aglomeracji, w której poruszamy się autem. Naturalnym jest, iż ryzyko wystąpienia kolizji jest wprost proporcjonalne do wielkości miasta.

Należy jednak pamiętać, iż AC to nie tylko ubezpieczenie od kolizji oraz kradzieży, w zdecydowanej większości przypadków pakietowo towarzyszy mu usługa Assistance, czyli pomocy drogowej oraz holowania, a także pakiet NWW czyli dodatkowa ochrona dla pasażerów, których przewozimy w samochodzie. Pozwala nam to poczuć się bezpieczniej np. w zimową noc na drodze powiatowej z „kapciem” na kole, zapewnia dodatkowe środki finansowe na ewentualne leczenie czy odszkodowania przewożonych przez nas osób.

To argumenty, z którymi trudno się spierać. Wydatek na polisę jest znacznie niższy niż np. holowanie samochodu z odległego miejsca czy koszty naprawy, gdy to my spowodujemy stłuczkę. Zwłaszcza, gdy w grę wchodzi kupno używanego auta.

 

Podsumowanie

  1. Sprawdź zawczasu, jaka jest cena poszukiwanego modelu i rocznika w innych miejscach.
  2. Zdekoduj numer VIN auta, które chcesz kupić i sprawdź czy zgadza się rocznik i wyposażenie.
  3. Nie kupuj pojazdu bez kompletu dokumentów oraz kluczyków.
  4. Koniecznie sprawdź stan techniczny pojazdu w warsztacie. Zwróć uwagę na podstawowe podzespoły i ich zużycie.
  5. Umowę kupna-sprzedaży spisz tylko z aktualnym właścicielem pojazdu, nie z osobą trzecią.
 

Autor artykułu:

Mama trzech chłopców, żona, blogerka od-rana-do-wieczora.pl, redaktorka, dziennikarka, recenzentka, koordynatorka akcji charytatywnej "Macierzyństwo bez lukru".

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

avatar
wpDiscuz