O trudach podróży autostradą Amber One  przekonała się mieszkanka Katowic, która wybrała się z  rodziną na wypoczynek do Sopotu. W drodze powrotnej przy końcu płatnego odcinka w Nowej Wsi koło Torunia natknęła się na korek na autostradzie. Matka podróżująca z mężem i dwuletnią córką była skazana na postój w komunikacyjnym korowodzie, zakleszczona między autami, bez możliwości powrotu. Oburzona mieszkanka Katowic postanowiła wezwać GTC do zwrotu 29,90 zł – tyle wynosi koszt przejazdu.  Zarządca A1 nie wypełnił roszczenia i sprawa została skierowana do sądu, który przyznał rację poszkodowanej i zobowiązał Gdańsk Transport Company do wpłacenia zasądzonej kwoty na jej konto.

Mieszkanka Katowic podkreśla, że postanowiła wkroczyć na wojenną ścieżkę z zarządcą autostrady nie dla pieniędzy, ale dla zasady i podkreślenia, że kierowca płacący za przejazd zasługuje na komfort jazdy, który obiecuje mu usługodawca. Zarządca zakorkowanej autostrady nie poczuwa się do winy i zamierza odwoływać się od decyzji sądu.