mfind.pl

Odkąd pisałam o rosnącej popularności ubezpieczenia przed cyberatakami, szum wokół konieczności zabezpieczenia się przed kradzieżą danych nie ucichł, a czające się niebezpieczeństwo wyciągnęło swoje pazury po kolejną zdobycz.

Według informacji Hold Security – firmy, która zajmuje się sprawą ataku – na razie niewielka ilość danych została sprzedana na czarnym rynku, ale można się spodziewać, że rosyjska grupa hakerów, która na razie wykorzystuje swoją zdobycz do rozsyłania spamu, niebawem znajdzie kupca. Wydarzenie przejdzie do historii jako cyberatak, którego łupem padła największa ilość danych i który dotknie największą dotychczas liczbę użytkowników.

Alex Holden – założyciel Hold Security – ostrzega, że większość stron internetowych jest nadal bezbronna wobec cyberataków i priorytetem powinno stać się dla nich wzmocnienie zabezpieczeń przed kradzieżą danych użytkowników.

Oprócz podjęcia wszelkich środków prewencyjnych firmy, które gromadzą informacje klientów mogą ubezpieczyć się na wypadek cyberataku. Ubezpieczenie od zagrożenia ataku na informatyczną bazę danych oferuje w Polsce AIG. Oferta nosi nazwę CyberEdge i ma za zadanie udzielić poszkodowanemu wszelkiej pomocy w odzyskiwaniu wykradzionych informacji  i  zarządzaniu stratami.

Niektóre towarzystwa ubezpieczeniowe, takie jak Warta, oferują dodatek cyber risk w ramach polisy mienia firmowego. Taka klauzula zapewnia przedsiębiorstwom ochronę sprzętu elektronicznego i sieci komputerowej na wypadek utraty lub uszkodzenia danych m.in. na skutek zamachu hakerów.

Naszedł czas, żeby zbroić się na wojnę w wirtualnej przestrzeni.

Źródło: New York Times

Foto: by Davide Restivo, [CC BY-SA 2.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0/)], via Flickr