mfind.pl

Kasjerka rzekomo celowo wydała za mało reszty podczas przyjmowania zapłaty za zakupy, została zatrzymana przez policję i wyprowadzona w kajdankach ze sklepu. Oskarżenie okazało się niesłuszne, a jedyną winą poszkodowanej był fakt, że, przekonana o swojej racji, nie chciała się wylegitymować. W konsekwencji została upokorzona przed współpracownikami i spędziła noc na dołku. Prokurator umorzył sprawę przeciwko pracownicy supermarketu, a sąd przyznał jej 4 tys. zł odszkodowania za niesłuszne oskarżenie i niepotrzebny pobyt w celi.

Prokuratura złożyła także zawiadomienie o podejrzeniu przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy, ale biegły po obejrzeniu nagrania z monitoringu ocenił, że równie dobrze można by stwierdzić, że to kasjerka zachowywała się agresywnie wobec policjantki. Na koniec zostaje więc pytanie bez odpowiedzi: kto kogo szturchnął i kto zasłużył na prztyczka  w nos.

Źródło: http://wyborcza.pl/

Foto: by Chung Ho Leung, Vintage (70/365), [CC BY-ND 2.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-nd/2.0/)], via Flickr