mfind.pl

Weź pan kredyt

Nasz Czytelnik, pan Karol* już wie, że jego ojcu najlepiej schować dowód osobisty. Bo jak się nie schowa, to tato może narobić długów. Ulotki z reklamami pożyczek też należy wyjmować ze skrzynki pocztowej i od razu niszczyć. Jednak tego dnia, kiedy zadzwoniła pracownica Eurobanku z propozycją dodatkowej gotówki, pan Tadeusz* niestety miał przy sobie dokumenty i nie było nikogo, kto mógłby go powstrzymać przed wizytą w oddziale banku. Emeryt akurat wybierał się do sanatorium i pomyślał, że te kilkaset złotych w sam raz przyda mu się na wyjazd.

Pan Tadeusz już miał jedną pożyczkę w Eurobanku, więc teraz, w kwietniu 2015 r. dobrał trochę pieniędzy i dostał pożyczkę skonsolidowaną w sumie na 42 tys. zł. A do tego – ubezpieczenie. Drogie ubezpieczenie. Za „jedyne” 6500 zł  za cały pięcioletni okres pożyczki bank sprzedał klientowi polisę na życie wraz z ubezpieczeniem na wypadek trwałej i całkowitej niezdolności do pracy. Oczywiście pan Tadeusz nie zapłacił tej składki za ubezpieczenie od razu – została ona doliczona do kwoty jego kredytu. W ten oto sposób realnie dopożyczając około pięćset złotych zadłużył się też na dodatkowe 6500 zł. Od tej składki klient Eurobanku będzie również płacił odsetki.

Dlaczego ubezpieczyli emeryta od niezdolności do pracy?

Eurobank standardowo oferuje do swoich pożyczek ubezpieczenie na życie w firmie Sogecap S.A. z siedzibą w Paryżu. Ta nazwa oczywiście nic nikomu nie mówi, bo jest to wewnętrzne towarzystwo ubezpieczeń francuskiej grupy Societe Generale, do której należy również bank. Tak to już się jakoś dziwnie składa, że banki lubią ubezpieczać swoich kredytobiorców w firmach z tej samej grupy kapitałowej. Wszystko zostaje w rodzinie.

Gdy się weźmie warunki ubezpieczenia kredytobiorców w Sogecap, widać wyraźnie, że ubezpieczenie na życie jest w nich „zlepione” na stałe z ubezpieczeniem od niezdolności do pracy. Rozdzielić się tego nie da. Więc pracownicy Eurobanku ubezpieczają w ten sposób wszystkich pożyczkobiorców jak leci – chociaż akurat panu Tadeuszowi i innym emerytom zadłużonym w tej firmie połowa takiego ubezpieczenia w ogóle nie jest potrzebna. A płacić muszą.

Pan Tadeusz JUŻ jest trwale niezdolny do pracy – w 2008 roku otrzymał z ZUS orzeczenie o znacznym stopniu trwałej niepełnosprawności, w związku z czym wymaga stałej pomocy i opieki innych osób a także dostępu do usług pomocy społecznej. Klient Eurobanku ma 78 lat i jest bardzo schorowanym człowiekiem. Ma jednak zdolność do czynności prawnych i stały dochód w postaci emerytury, zatem jest łakomym kąskiem dla instytucji finansowych, które mają usta pełne frazesów o „odbudowywaniu zaufania do rynku finansowego”, a w tym samym czasie pobierają ogromną składkę za ubezpieczenie na wypadek niezdolności do pracy od człowieka, który nie może pracować i ma to na piśmie.

„Wydmuszka ubezpieczeniowa” w najczystszej postaci

Ubezpieczenie, które w swojej związanej z wiekiem nieświadomości kupił pan Tadeusz, zadziała wyłącznie w przypadku gdy ubezpieczony zginie tragicznie. Ani śmierć w wyniku którejkolwiek z chorób, na które klient Eurobanku od dawna cierpi, ani tym bardziej ta nieszczęsna niezdolność do pracy, nie są objęte ochroną.

Ojciec naszego Czytelnika zapłacił 6500 zł za „wydmuszkę ubezpieczeniową”, czyli polisę, która nie daje mu prawie żadnej ochrony. Jeśli stanie się nieszczęście i pan Tadeusz umrze, zakład ubezpieczeń najprawdopodobniej odmówi wypłaty z polisy. W tej sytuacji obowiązek spłaty pożyczki spadnie na jego syna – oczywiście jeśli pan Karol w porę nie odrzuci spadku, na który składają się wyłącznie długi ojca.

Bank nie pyta o zdrowie

– W umowie jest upoważnienie dla firmy ubezpieczeniowej, że w razie śmierci może uzyskiwać informacje od lekarzy na temat stanu zdrowia mojego ojca i przeglądać całą jego dokumentację medyczną z ostatnich lat. Ale czemu PO fakcie, a nie PRZED zawarciem umowy? – pyta rozgoryczony pan Karol.

Firma Sogecap i Eurobank zastosowały w przypadku pana Tadeusza znany „wytrych”, pozwalający zawrzeć umowę ubezpieczenia na życie bez pełnej oceny ryzyka, czyli uprzedniego przeglądu dokumentacji medycznej i badań lekarskich:

„Jestem świadomy, iż ubezpieczenie nie stosuje się do następstw Choroby, która została zdiagnozowana przed rozpoczęciem Okresu Ubezpieczenia lub Nieszczęśliwego Wypadku, który miał miejsce przed okresem Ubezpieczenia” – to jedno z oświadczeń, które pan Tadeusz podpisał składając wniosek o ubezpieczenie i pożyczkę. Oprócz tego na wniosku nie było żadnych deklaracji dotyczących stanu zdrowia. Zatem – teoretycznie – pan Tadeusz powinien mieć pełną świadomość tego, że za 6500 zł kupił puste ubezpieczenie. Ale czy miał inne wyjście, jeśli chciał dostać pożyczkę?

Teoria swobodnego wyboru

Banki, udzielając pożyczek, chcą mieć zabezpieczenie w postaci polisy na życie kredytobiorcy – to jeszcze nie jest nic dziwnego. Wydawałoby się, że Eurobankowi powinno zależeć na tym, aby jego klient miał rzeczywistą ochronę ubezpieczeniową, z której zostanie pokryty dług, jeśli dojdzie do nieszczęścia. No chyba że bank wychodzi z założenia, że zawsze ktoś mu w końcu spłaci tę pożyczkę – jak nie kredytobiorca to jego spadkobiercy – a tymczasem można sprzedać klientowi drogą, choć pustą polisę i zainkasować prowizję za pośrednictwo. Poza tym składka zostaje w „rodzinie” Societe Generale.

Rzecznik Finansowy już od kilku lat bije na alarm, że banki dopuszczają się nadużyć w sprzedaży ubezpieczeń. O tym, że konsultanci bankowi nie mają wiedzy ubezpieczeniowej, pisaliśmy w tym artykule Akademii mfind. Ostatnio Komisja Nadzoru Finansowego wydała Rekomendację U, która miała uwolnić klientów od narzuconych przez banki pustych polis. Umowa pana Tadeusza została zawarta już po wejściu w życie tej rekomendacji. Jak Eurobank podszedł do wytycznych nadzoru – właśnie widzimy.

Zgodnie z Rekomendacją U klient powinien mieć możliwość wykupienia polisy na życie w dowolnym zakładzie ubezpieczeń na warunkach zaakceptowanych przez bank. Banki powinny również ograniczać tzw. misselling, czyli właśnie sprzedaż „wydmuszek ubezpieczeniowych”.

rekomendacja U

W przypadku pana Tadeusza pracownik banku, który przecież wiedział, że klient jest emerytem i ubezpieczenie od niezdolności do pracy nie jest mu do niczego potrzebne, powinien był poinformować go o tym i zaproponować inną polisę. Ewentualnie powinien dać wytyczne, aby pan Tadeusz mógł pójść do agenta ubezpieczeniowego i kupić ubezpieczenie, które zapewni mu prawdziwą ochronę. Ale wtedy bank nie zebrałby składki – nie mówiąc już o tym, że klient, postawiony przed koniecznością poszukiwania ubezpieczenia, mógłby jednak dojść do wniosku, że cała ta nowa pożyczka wcale nie jest mu potrzebna.

Ty wypowiadasz ubezpieczenie – my wypowiemy Ci pożyczkę!

Pan Karol w porę dowiedział się o nowym zadłużeniu ojca, bo nie minęło jeszcze 30 dni, w ciągu których można odstąpić od umowy ubezpieczenia. Pan Tadeusz, uświadomiony przez syna co do warunków umowy, złożył w banku jej wypowiedzenie.

W odpowiedzi bank pokazał swoje drugie oblicze – już nie zachęcające miłym głosem konsultantki telefonicznej do przyjścia po dodatkową gotówkę, ale formalne i grożące wypowiedzeniem umowy kredytowej:

Niemniej jednak pragniemy wyjaśnić, iż w przypadku rezygnacji Kredytobiorcy z objęcia ochroną ubezpieczeniową […] Bank ma prawo do wypowiedzenia umowy pożyczki z zachowaniem 30-dniowego okresu wypowiedzenia – czytamy w piśmie, które otrzymał pan Tadeusz.

Eurobank: ubezpieczenie było dobrowolne

Postanowiliśmy zapytać w Eurobanku o ubezpieczenie pana Tadeusza. Ze względu na tajemnicę bankową stanowisko firmy jest ogólne, ale bank zapewnia w nim, że klienci zawsze wiedzą, co biorą i mają wybór.

Dominika Grabek: Czy zawsze ubezpieczają Państwo emerytów na wypadek trwałej i całkowitej niezdolności do pracy?

Zgodnie z OWU (dostępnymi na stronie http://www.eurobank.pl/files/docs/Ogolne-Warunki-Ubezpieczenia-na-zycie-dla-Pozyczkobiorcow_2.pdf) ochroną ubezpieczeniową objęte jest życie i zdrowie ubezpieczonego. Podstawowym zdarzeniem ubezpieczeniowym, podlegającym ochronie ubezpieczeniowej, jest śmierć kredytobiorcy.

Jeżeli chodzi o ryzyko trwałej i całkowitej niezdolności do pracy, to występuje ono w pakiecie razem ze zgonem ubezpieczonego i nie jest ono rozumiane jako utrata pracy. Zgodnie z definicją zawartą w OWU dotyczy całkowitej i trwałej niezdolności Ubezpieczonego do wykonywania jakiegokolwiek zawodu lub jakiejkolwiek formy zarobkowania na skutek Choroby lub Nieszczęśliwego Wypadku, które zaistniały w Okresie Ubezpieczenia. Rozdzielenie tych dwóch ryzyk: zgonu i trwałej i całkowitej niezdolności do pracy, w ramach oferowanego ubezpieczenia, nie jest możliwe.

Ubezpieczenie kredytu gotówkowego nie jest obowiązkowe. Eurobank daje Klientom możliwość wyboru formy zabezpieczenia: ubezpieczenia na życie lub dwóch poręczycieli pożyczki. Klient, który zdecyduje się na ubezpieczenie może skorzystać z oferty dowolnego Ubezpieczyciela.

D.G.: Czy wykupienie tego ubezpieczenia było warunkiem koniecznym otrzymania kredytu na takich zasadach, na jakich został zawarty? Jeśli nie, to na jakich zasadach zostałaby udzielona pożyczka bez ubezpieczenia?

Zakup ubezpieczenia nie jest warunkiem koniecznym otrzymania kredytu. Zawarcie umowy ubezpieczenia za pośrednictwem Banku nie wpływa na warunki przedstawionej Klientowi oferty zawarcia umowy kredytowej.

Ubezpieczenie kredytu jest zawsze dobrowolne i stanowi jedną z możliwych form zabezpieczeń kredytu. Zawarcie umowy ubezpieczenia za pośrednictwem Banku nie wpływa na warunki przedstawionej Klientowi oferty kredytowej.

Eurobank daje Klientom możliwość wyboru formy zabezpieczenia kredytu: ubezpieczenia na życie lub dwóch poręczycieli pożyczki. Klient, który zdecyduje się na ubezpieczenie, może skorzystać z oferty dowolnego Ubezpieczyciela – nie jest on zobowiązany do zawarcia umowy ubezpieczenia, oferowanego za pośrednictwem Eurobanku. Minimalny zakres ubezpieczenia jest dostępny w Placówkach oraz na stronie www (http://www.eurobank.pl/files/docs/minimalny_zakres_ubezpieczenia_na_zycie_dla_pozyczek_i_kredytow_gotowk.pdf)

D.G.: Składka za to ubezpieczenie wynosiła 6543,10 zł. Proszę o wyjaśnienie, jaką konkretnie ochronę otrzymuje Państwa klient za tak wysoką składkę. Jaka część tej składki trafiła do Banku jako agenta tytułem prowizji?

W ramach opłaconej składki Klient zyskuje ochronę zgodnie z zakresem wskazanym w OWU (http://www.eurobank.pl/files/docs/Ogolne-Warunki-Ubezpieczenia-na-zycie-dla-Pozyczkobiorcow_2.pdf) i karcie produktu dla  ubezpieczenia (http://www.eurobank.pl/files/docs/Karta-produktu-ubezpieczen-na-zycie-dla-Pozyczkobiorcow_2.pdf). Obydwa dokumenty są przekazywane Klientowi przy zawieraniu umowy ubezpieczenia, a także dostępne są w placówce, jak również na stronie eurobanku.

Składka ubezpieczeniowa kalkulowana jest z uwzględnieniem:

  1.     wysokości sumy ubezpieczenia (odpowiadająca kwocie zadłużenia),
  2.     zakresu oferowanej ochrony ubezpieczeniowej, przy uwzględnieniu wąskiego zakresu wyłączeń odpowiedzialności TU

W przypadku zajścia zdarzenia objętego ochroną ubezpieczeniową, TU wypłaca odszkodowanie równe kwocie zadłużenia Klienta, dzięki czemu ani Klient lub w razie jego śmierci – jego bliscy, nie są zobowiązani do spłaty kredytu.

Wpływ na wysokość składki ma również to, iż składka ubezpieczeniowa jest płatna z góry za cały okres ubezpieczenia, odpowiadający okresowi kredytowania.

Kwestia dotyczące prowizji agenta, która z pewnością nie jest pokrywana ze składki płaconej przez Klienta, gdyż składka w całości jest należna TU, stanowi informacje objęte tajemnicą przedsiębiorstwa.

D.G.: W jakim stopniu zdołali Państwo wprowadzić w życie postanowienia Rekomendacji U, która wyraźnie mówi, że kredytobiorca powinien mieć swobodę wyboru ubezpieczyciela i powinien być o tej swobodzie poinformowany?

Eurobank w pełnym zakresie wprowadził w życie postanowienia Rekomendacji U w terminie wymaganym przez KNF.

Doradcy informują Klientów o swobodzie w wyborze ubezpieczyciela, zgodnie z Rekomendacją U. Informacja ta jest również zawarta w Regulaminie udzielania pożyczek i kredytów gotówkowych. Zgodnie z procedurami doradcy informują również klientów o minimalnym zakresie ubezpieczenia, który powinna zawierać umowa ubezpieczenia, nie zawarta za pośrednictwem Banku. Minimalny zakres ochrony ubezpieczeniowej dostępny jest również na stronie euro banku http://www.eurobank.pl/files/docs/minimalny_zakres_ubezpieczenia_na_zycie_dla_pozyczek_i_kredytow_gotowk.pdf

D.G.: Jaką Państwo widzą możliwość zmiany zabezpieczenia lub warunków tej pożyczki biorąc pod uwagę fakt, że doszło tu do missellingu, czyli sprzedaży produktu ubezpieczeniowego niedopasowanego do sytuacji kredytobiorcy?

Klienci eurobanku zawsze przed zawarciem umowy ubezpieczenia są informowani o zakresie ubezpieczenia i pozostałych warunkach, a produkty ubezpieczeniowe są zawsze dopasowane przed wszystkim do potrzeb  Klienta. Takie działanie pozwala na zabezpieczenie zarówno Klienta jak i jego bliskich przed ryzykiem spłaty zadłużenia wynikającego z umowy pożyczki, w przypadku śmierci Klienta lub poważnego zachorowania.

Co dalej?

Kredytobiorca i jego syn usiłują teraz namówić bank na zmianę zabezpieczenia pożyczki na inne – tak aby ta olbrzymia składka ubezpieczeniowa mogła być przeznaczona na spłatę zadłużenia. Panu Tadeuszowi z pewnością po tej historii z polisą należy się gest ustępstwa ze strony pożyczkodawcy. Czy Eurobank okaże dobrą wolę – czas pokaże. O rozwiązaniu tej sprawy na pewno poinformujemy Państwa na łamach Akademii mfind.

Czytaj także: Ubezpieczenie kredytu? Uważaj na pułapki!

*Imiona bohaterów zostały zmienione.