Ubezpieczenie motocykla

Dowodem na to są nie tylko powstające na przestrzeni XX wieku ogólnopolskie kluby motocyklowe, ale również zamiłowanie współczesnych fanatyków do starych, zabytkowych jednośladów – symboli dobrego rzemiosła i nośników motoryzacyjnego sentymentu.

Motocykl na żółtych tablicach

Niektórzy uważają, że posiadanie żółtych tablic podnosi prestiż pojazdu i dodaje właścicielowi  +10 do lansu, ale zarejestrowanie motocykla jako pojazdu historycznego może mieć też inne zalety. Przede wszystkim warto załatwić swojemu wiekowemu jednośladowi oficjalne miano zabytkowego, jeśli przez większość czasu cieszy oko stojąc w garażu i niepotrzebnie tworzy koszty ubezpieczenia, a na przejażdżkę zabierasz go raz do roku. Jako właściciel pojazdu na żółtych tablicach jesteś zwolniony z obowiązku ciągłości OC (właściciele pojazdów starszych niż 40 lat dostają takie zwolnienie z urzędu) i możesz wykupić krótkoterminową polisę tylko na czas, w którym używasz swojego dwukołowego cacka na publicznych drogach. Taki przywilej jest regulowany ustawą i przysługuje nielicznym, m.in. posiadaczom pojazdów wolnobieżnych, handlarzom oraz miłośnikom staroci. W praktyce powinieneś wykupić ubezpieczenie OC krótkoterminowe na 30 dni.

Nie każdy stary jednoślad może dostać żółte tablice. Możesz zarejestrować swój motocykl jako pojazd historyczny, jeśli spełnia on jedno z kryteriów podyktowanych przez ustawę o obowiązkowych ubezpieczeniach OC:

  • Jeśli jest pojazdem zabytkowym w rozumieniu przepisów ustawy Prawo o ruchu drogowym (tzn. jeśli został wpisany do rejestru zabytków ruchomych);

  • Jeśli jest wpisany do księgi inwentarza muzealiów;

  • Jeśli ma co najmniej 40 lat;

  • Jeśli ma co najmniej 25 lat, posiada 75% oryginalnych części i został wycofany z produkcji nie mniej niż 15 lat temu;

  • Jeśli został uznany przez uprawnionego rzeczoznawcę za pojazd unikatowy lub mający szczególne znaczenie dla historii motoryzacji.

Do rejestracji dwukołowego staruszka potrzebny jest dowód rejestracyjny, dowód własności (np. umowa sprzedaży), aktualne badanie techniczne pojazdu oraz ewentualne potwierdzenie umieszczenia pojazdu w ewidencji zabytków i opinia rzeczoznawcy.

OC zabytkowego motocykla – nie taki diabeł straszny, jak go malują

Wbrew regule szybko, tanio i bez konieczności wychodzenia z domu, która zdaje się być domeną współczesnych zakupów produktów finansowych i hasłem marketingowym większości ubezpieczycieli, o ubezpieczenie zabytkowego motocykla najlepiej postarać się osobiście w oddziale lub u agenta. Infolinie firm na rynku direct często nie dysponują wiedzą na temat polisy dla wiekowego jednośladu, jako że umowę i tak zawiera się jedynie za pośrednictwem przedstawiciela danego towarzystwa ubezpieczeniowego. Autorka pokrewnych artykułów na temat ubezpieczenia zabytkowego auta i ubezpieczenia motocykla odsyła do zapoznania się z korzystną ofertą PZU. Nie zamierzam stanowić wyjątku i potwierdzam – PZU wychodzi naprzeciw miłośnikom historycznych jednośladów ze stosunkowo niską składką oraz ofertą ubezpieczenia Autocasco (większość ubezpieczycieli nie posiada w swojej ofercie AC dla pojazdów o czasie eksploatacji dłuższym niż 10 lat).

Powiedzmy, że jesteś fanatykiem czeskich jednośladów i pierwszy raz ubezpieczasz swój motocykl marki Jawa, model 250, typ 353/04 z 1965 roku o przebiegu 11000 km, pojemności 250 cm3, mocy 12 KM i wartości orientacyjnej 4000 zł. Nie posiadasz żadnych zniżek, ponieważ jesteś młodym kierowcą i dopiero zaczynasz swoją motoryzacyjną przygodę. Roczna polisa OC w PZU będzie Cię kosztowała 238 zł. Wykupienie krótkoterminowego ubezpieczenia na miesiąc wiąże się z kosztem wynoszącym około 1/12 lub 1/10 składki rocznej. Czyli wbrew powszechnej opinii, kupno OC na czas krótszy niż rok nie jest wcale takim głupim i kosztownym pomysłem. Doświadczonego kierowcę z maksymalnymi zniżkami cena rocznej polisy OC wyniesie zaledwie 95 zł. Dodatkowo, jeśli właściciel zabytkowego motocykla jest członkiem Automobilklubu, może otrzymać zniżkę na OC i AC w wysokości 70%. Dla porównania – ubezpieczenie dla tego samego modelu zawarte na rok w Allianz przez młodego kierowcę, któremu nie przysługują żadne zniżki wyniesie 665 zł.  Ofertę dla oldtimerów bez cen zaporowych mają między innymi MTU, Liberty Ubezpieczenia, Link 4 i Aviva.

AC zabytkowego motocykla – ze świecą szukane

Autocasco jest ubezpieczeniem, na które decyduje się zaledwie co czwarty kierowca. Jest to ochrona, którą wykupuje się dobrowolnie, a wielu właścicieli pojazdów uważa ją za niepotrzebną i kosztowną. W przypadku zabytkowych jednośladów jest ona nie tylko droga, ale także trudno dostępna – wielu ubezpieczycieli nie ma jej w swojej ofercie, ponieważ z zasady autocasco nie przysługuje pojazdom o okresie eksploatacji dłuższym niż 10 lub 15 lat. Trudno jednak dziwić się, że miłośnicy historycznych motocykli chcą się upewnić, że ich chluba nie padnie ofiarą kradzieży, która byłaby szkodą dla portfela, ale i ciosem prosto w serce. Takie AC można wykupić w PZU, ale tylko za zgodą Biura Zarządzania Produktami, co wbrew pozorom nie powinno stanowić dużego problemu. Potrzebna jest wtedy także wycena eksperta precyzująca wartość pojazdu (może być to na przykład opinia wydana przez PZMot). Wszystkie formalności związane z zawarciem umowy AC oraz odstraszająca cena (378 zł rocznie z maksymalną zniżką) powodują, że posiadacze zabytkowych motocykli rzadko decydują się na zapewnienie tego rodzaju ochrony swoim oldtimerom. Może warto pomyśleć o innym sposobie zabezpieczenia swojego historycznego cacka?

Czujesz motoryzacyjny zew zabytkowych motocykli? Chciałbyś się poczuć jak jeździec niesiony na dwukołowym wehikule czasu? Cena za ubezpieczenie zabytkowego motocykla sprowadzi Cię nieco na ziemię, ale  szukanie odpowiedniej oferty nie musi być wcale takie trudne.

Fotografia: David from London, UK (Motorbike) [CC-BY-SA-2.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0)], via Wikimedia Commons

Ubezpieczenie motocykla