mfind.pl

Ubezpieczenie motocykla

Każdy motocyklista wie, że wydatki nie kończą się na zakupie wymarzonego ścigacza czy harleya. A kask? A buty? A kurtka? Owszem, niektórzy dojeżdżają do pracy na skuterkach w ubraniu business casual, ale jeśli dla Ciebie motocykl to bardziej styl życia niż środek lokomocji, to z pewnością zadbasz o odpowiednią odzież. Taką, która nie tylko poprawi komfort jazdy, ale też podkreśli Twoją osobowość. Zaraz przekonasz się, że elementy stroju motocyklisty potrafią być drogie. Może więc warto ubezpieczyć nie tylko Twój jednoślad, ale także i strój?

Nie tylko motocykl – czy kask, odzież i dodatki da się ubezpieczyć?

Jeśli wolałbyś mieć pewność, że w razie wypadku otrzymasz odszkodowanie za zniszczony kombinezon, mam dla Ciebie dobrą wiadomość. Co prawda, na rynku nie ma osobnych polis dla stroju motocyklisty, ale istnieją pakiety, w ramach których takie rzeczy jak kask, odzież i akcesoria motocyklowe możesz doliczyć do wartości pojazdu i ubezpieczyć razem z nim.

Jak to działa? Taki dodatek można dokupić wyłącznie do pakietu OC+AC+NNW. Jego cena zależna jest od wartości motocykla oraz stroju. Aby sobie uświadomić o jakich sumach rozmawiamy, spójrzmy na przykładową wycenę dobrej jakości stroju motocyklisty:

  • Kombinezon – 4 000 zł (Laguna Seca Evo P.48)

  • Kask – 2 000. zł (Schuberth C3)

  • Kurtka – dobrej jakości kosztuje 680 zł (np. ramoneska z frędzlami KU-07/10)

  • Buty – 1 500 zł (np. Supertech R)

  • Rękawice – 800 zł (np. BMW Double R)

Całość: 9000 zł

Jak widać, jest to dość duża kwota. Jeśli jesteś profesjonalistą, dobierzesz do tego kompletu specjalną bieliznę. Dobrze wykonana, szyta na miarę, może kosztować nawet około tysiąca złotych. Właściwie więc kompletny strój motocyklisty kosztuje 10 tysięcy złotych.

Suma dodatkowego ubezpieczenia będzie liczona od tej ceny oraz od wartości motocykla. Oczywiście, aby ubezpieczyć poszczególne części garderoby, musisz przedstawić paragony potwierdzające wartość tych przedmiotów. Bez rachunków nie można wykupić ubezpieczenia.

Zobaczmy, ile kosztuje przykładowa polisa:

Kobieta, 30 lat, zamieszkała w Warszawie. Chce ubezpieczyć motocykl Hondę XL 650 z 2007 roku o przebiegu 8700 km i pojemności silnika 647ccm. Motocykl bezwypadkowy, data pierwszej rejestracji 08.05.2007 – tuż po kupnie.

Ubezpieczenie OC+AC+NNW+strój motocyklisty oferuje Allianz. Suma ubezpieczenia to 22 tys. zł. W takim wypadku roczna składka wynosi 4 043 zł (bez zniżek) lub 2 811 zł (z pełnymi zniżkami).

Odszkodowanie za zniszczoną odzież z OC sprawcy

Dyrektywy unijne stanowią, że wszystko, co nosimy na sobie w celu ochrony życia i zdrowia (a więc kask czy kombinezon) jest środkiem ochrony indywidualnej i podlega zabezpieczeniu, a w razie zniszczenia – roszczeniom o zwrot środków.

Jeśli więc jechałeś na motorze i właściciel jakiegoś auta spowodował wypadek, w którym zniszczony został nie tylko motocykl, ale również Twój profesjonalny strój, masz prawo ubiegać się o odszkodowanie. I to jest dla Ciebie bardzo dobra wiadomość – w końcu kosztuje on nawet 10 tysięcy złotych.

Jak zgłosić szkodę z OC sprawcy?

Procedura jest standardowa. Po wypadku sprawca powinien napisać oświadczenie (obie strony podają swoje dane, numery PESEL, numery rejestracyjne pojazdów, numer polisy sprawcy, datę i miejsce wypadku) lub możesz wezwać policję.  Dobrze jest uzyskać kopię protokołu policyjnego ponieważ może to znacząco pomóc w walce o odszkodowanie.

Następnie musz zgłosić szkodę (osobiście, telefonicznie lub online) do towarzystwa, w którym sprawca ma OC.  Po zgłoszeniu szkody czekaj rzeczoznawcę, którego przyśle ubezpieczyciel. Rzeczoznawca obejrzy zniszczone sprzęty i dokona ich wyceny. W tym właśnie momencie przyda się policyjny raport oraz wszystkie paragony i faktury, które pomogą Ci udowodnić wartość utraconych przedmiotów.

Po dokonaniu wyceny rzeczoznawca szkody przedstawi ją swojemu pracodawcy, a ten rozpatrzy możliwość wypłaty odszkodowania. Informację zwrotną powinieneś otrzymać w ciągu kilku dni, odszkodowanie – do 30 dni.

Ubezpieczenie stroju motocyklisty – co warto wiedzieć?

Warto, żebyś miał świadomość kilku istotnych spraw. Każdy kask traktowany jest jako przedmiot jednorazowego użytku. To oznacza, że jeśli motocyklista miał choćby drobną stłuczkę, w której kask uległ zarysowaniom, należy się za niego stuprocentowy zwrot pieniędzy. Pęknięcia i rysy traktowane są jako czynniki dyskwalifikujące dalsze użytkowanie tego przedmiotu – choćby były niewielkie. Pianka, która znajduje się wewnątrz kasku, a która chroni Twoją głowę, ulega zniszczeniu przy pierwszym uderzeniu o twardą powierzchnię. Jak można się spodziewać, ubezpieczyciele mogą próbować uniknąć wypłaty odszkodowania twierdząc, że zniszczenia kasku nie są poważne. Takie argumenty możesz traktować jako przejaw nieznajomości tematu i powinieneś twardo żądać odszkodowania w wysokości 100% wartości kasku.

Inaczej jest ze strojem. Wysokość odszkodowania za zniszczony kombinezon zależna jest od stopnia jego zniszczenia. Gdy uszkodzenia będą duże, oczywiście uzyskuje się wypłatę 100% wartości. Gdy mniejsze – część sumy ubezpieczenia. Stopień zniszczenia określa sam poszkodowany, dlatego dobrze, gdy ma dowody potwierdzające wyjściową wartość stroju.

Musisz pamiętać, że jeśli nie zgadzasz się z wyceną przeprowadzoną przez rzeczoznawcę, możesz napisać odwołanie do zarządu towarzystwa ubezpieczeniowego. W takim dokumencie powinieneś zawrzeć prośbę o powtórne rozpatrzenie sprawy oraz podać argumenty, dlaczego uważasz, że odszkodowanie jest zaniżone. Warto do takiego pisma załączyć wycenę szkody sporządzoną przez niezależnego rzeczoznawcę, np. z Polskiego Związku Motorowego. To może Ci pomóc przekonać ubezpieczyciela do powtórnego rozpatrzenia sprawy.

Ubezpieczenie motocykla