Na skróty: Kradzieże samochodów | Dobre AC |  Brak udziału własnego |  Stała suma ubezpieczenia  | Indywidualna wycena |  Ceny AC |  Ubezpieczenie GAP | Jak wybrać ubezpieczenie od kradzieży

Kradzieże samochodów: gdzie zginęło najwięcej aut?

Na pierwszy rzut oka, statystyki dotyczące kradzieży samochodów na terenie Polski, powinny napawać optymizmem – z roku na rok maleje liczba skradzionych aut. Z danych Komendy Głównej Policji wynika, że miesięcznie około 100 samochodów mniej padało łupem złodziei w 2018 roku, niż w roku poprzednim. Celem lepszego zobrazowania tej sytuacji postanowiliśmy zajrzeć do policyjnych statystyk, z których wynika, że w 2018 roku skradziono w sumie 9215 samochodów. Dużo? Wydaje się o wiele za dużo. Jednak jeśli wrócimy pamięcią do danych z 2015 roku – postępowań tych było aż 11220.

RokLiczba skradzionych samochodów
20189215
201710042
201611220
201512141

Według Komendy Stołecznej Policji blisko 80% pojazdów skradzionych w Warszawie to tzw. dawcy. Samochody są rozbierane na części, a te sprzedawane na rynku wtórnym po okazyjnych cenach. Dzięki temu prawdopodobieństwo odnalezienia auta, a przede wszystkim ludzi, którzy je ukradli, spada do minimum.  Jednak swobodny przepływ w ramach Unii, powoduje, że nie trzeba już kraść aż tyle, ponieważ części są ogólnodostępne. Z kolei jedynie 20% warszawskich aut, które padły łupem złodziei, poddawane jest próbie legalizacji.

Gdzie ginie najwięcej aut? Chyba nikogo nie zaskoczy, że w Warszawie – ten trend pozostaje niezmienny od dłuższego czasu. Wciąż największy odsetek kradzieży odnotowano w województwie mazowieckim – 3075 samochodów. A gdzie właściciele aut mogli poczuć się najbezpieczniejsi? Pod tym względem bezapelacyjnie wygrywa podkarpackie. Dla przykładu – w Rzeszowie, w 2018 roku, odnotowano jedynie 73 przypadki kradzieży samochodu. Liczba zdarzeń znacząco spadła w województwie opolskim, gdzie względem ubiegłego roku odnotowano spadek kradzieży samochodów na poziomie 40 proc.

Jakie auta kradną najczęściej?

Wydaje się, że złodzieje mają swoje ulubione marki, które najczęściej padają ich łupem. Na terenie Polski możemy wyróżnić kilka aut, które kradzione są zdecydowanie najczęściej. W czołówce znajdziemy takie samochody jak VW Golf, Passat, Touran, Audi A4, A6, Q7, czy Mazda 6. Co jeszcze ciekawsze, upodobania złodziei w poszczególnych miastach także znacząco się różnią. Przykład? W Poznaniu złodzieje najczęściej kradli  samochody marki Audi, Skoda, BMW czy Volkswagen. Łódzcy złodzieje gustowali raczej w Citroenach i BMW. Ale już w województwie dolnośląskim kradziono przede wszystkim Audi.

Kradzieże aut: zmiany na przestrzeni lat

Jednak jak wynika z policyjnych danych, praktycznie we wszystkich województwach liczba kradzieży samochodów spadła średnio od kilku do nawet ponad 30 proc., co każe nam optymistycznie patrzeć w przyszłość. Jeśli jednak z optymizmem zagalopowalibyśmy się za bardzo – są też takie województwa, w których na przestrzeni ostatniego roku złodzieje aut znacznie się uaktywnili. Co to oznacza? Przykładowo w Białymstoku Komenda Wojewódzka Policji w 2018 roku zanotowała 171 przypadków kradzieży aut, co w porównaniu do roku poprzedniego oznacza wzrost aż o 31,6 proc.

A czy coś jeszcze zmieniło się w tej materii? Owszem. Co takiego? Wartość kradzionych samochodów. O ile jeszcze kilka lat wcześniej łupem złodziei padały auta w przedziale cenowym 50-80 tysięcy złotych, tak w roku ubiegłym złodzieje celowali raczej w luksusowe i drogie samochody. Skąd taka zmiana? Markowy łup łatwiej rozebrać i sprzedać na części.

Ciekawostką będzie też niewątpliwie wiek kradzionych samochodów. To, co może wydawać się najbardziej zadziwiające – złodzieje nie stawiają wcale na nowe auta. Z raportu instytutu Samar wynika, że aż 34 proc. samochodów, które padły łupem złodziei w 2017 roku, to auta w wieku od 6 do 10 lat. Na drugiej natomiast znajdują się pojazdy w wieku od 11 do 15 lat. Dopiero trzecią pozycję zajmują auta stosunkowo nowe, do 3 lat.

Dobre AC zapewnia ochronę nie tylko na wypadek stłuczki

Myśląc o wykupieniu dodatkowego ubezpieczenia, jakim jest AC, kierujesz się głównie tym, żeby pokryło ono koszty naprawy auta w wyniku zdarzenia na drodze, bez względu to na, czy to Ty będziesz sprawcą czy nie. Przeglądając oferty sprawdzasz więc w pierwszej kolejności wysokość składki i metodę likwidacji szkody – kosztorysową lub serwisową. Oprócz tego ważne jest, czy uszkodzone części będą wymieniane na oryginalne czy zamienniki. Rzadziej zwracasz uwagę na zapisy o udziałach własnych czy franszyzie integralnej. Ale zapewne najmniej myślisz o AC jako ochronie przed kradzieżą.

Spokojnie, to nic złego. Nikt przecież nie zakłada, że to właśnie jego auto padnie łupem złodziei. Niemniej kradzieże samochodów nadal się zdarzają i to dość często. W związku z tym lepiej dmuchać na zimne. Warto rozważyć dodatkową ochronę AC i zdecydować się na ubezpieczenie samochodu od kradzieży.

Jeśli więc jesteś właścicielem stosunkowo nowego samochodu i dodatkowo parkujesz go na ulicy pod blokiem, to warto przeanalizować, czy oszczędzanie na dobrym AC ma sens.

Poniżej kilka wskazówek, jak dobrze dobrać ubezpieczenie od kradzieży samochodu, aby w przypadku takiego zdarzenia ubezpieczyciel wypłacił Ci tyle, ile faktycznie jest warte auto. Dowiesz się także, czy możliwe jest zakupienie ubezpieczenia AC od samej kradzieży?

Czytaj także: Kradzież samochodu z dokumentami. Czy dostaniesz odszkodowanie z AC?

1. Brak udziału własnego w szkodach kradzieżowych

W przypadku większości ubezpieczycieli standardowa umowa ubezpieczenia Autocasco zawiera zapisy dotyczące udziału własnego w szkodzie. Jest to wyrażona kwotowo lub procentowo wartość, którą w przypadku powstania szkody będziesz musiał sam dołożyć, aby szkodę naprawić. W praktyce wygląda to tak, że  jeśli udział własny w szkodzie wynosi 10% ,to za szkodę wycenioną na 1000 zł otrzymasz od ubezpieczyciela tylko 900 zł (przy założeniu, że nie potrąci od tego amortyzacji części).

Na ogół udział własny ustala się na poziomie 10-20%. Jego całkowite zniesienie wiąże się z koniecznością opłacenia wyższej składki ubezpieczeniowej. O ile w przypadku naprawy auta w wariancie bezgotówkowym dla nowych aut (najczęściej do 3 lat) udziały własne nie będą miały zastosowania, tak już w przypadku kradzieży takiego pojazdu owszem. Jeśli więc Twoje auto o wartości 30 tys. zł zostanie skradzione, to przy dziesięcioprocentowym udziale własnym ubezpieczyciel wypłaci Ci tylko 27 tys.

Niektórzy ubezpieczyciele rozdzielają udział własny w szkodzie częściowej od udziału własnego w zdarzeniu kradzieży.

2. Stała suma ubezpieczenia przez cały okres umowy AC

W przypadku kradzieży auta bardzo ważne jest to, czy podczas trwania umowy AC suma ubezpieczenia jest stała czy zmienna. Podstawowy zakres większości polis autocasco obejmuje ten drugi wariant. Co to oznacza?

Po pierwsze, z roku na rok suma ubezpieczenia pojazdu spada, ponieważ w związku z eksploatacją i wiekiem samochód jest wart coraz mniej. Po drugie, każda szkoda z AC, zmniejsza sumę ubezpieczenia Twojego auta o kwotę wypłaconego przez ubezpieczyciela odszkodowania. Zatem jeśli szkoda na Twoim pojeździe została wyceniona na 1 tys. zł, udział własny był określony na poziomie 20% a wartość Twojego auta w dniu zdarzenia wynosiła 25 tys. zł to nie dość, że firma ubezpieczeniowa wypłaci Ci tylko 800 (znów pomijając amortyzację) zł to jeszcze suma ubezpieczenia spadnie do 24 tys. zł.

Zmienna suma ubezpieczenia w trakcie trwania umowy jest solą w oku przede wszystkim dla kierowców, którzy cechują się stosunkowo dużą szkodowością, ale i dla tych, którzy mają nowe auta. Ich wartość spada bowiem najszybciej – nowy pojazd w ciągu 3 lat eksploatacji traci średnio ok. 50% swojej wartości. Tak duży spadek wartości auta nie idzie jednak w parze z proporcjonalnie zmniejszoną składką za ubezpieczenie auta od kradzieży. Nietrudno zatem wyobrazić sobie sytuację, w której kupione za 80 tys. zł auto po 3 latach zostaje skradzione. Jego wartość oscyluje w okolicach 50 tys., a odszkodowanie pomniejszone o 20-procentowy udział własny powoduje, że z 80 tys., które wydano na samochód, ubezpieczyciel wypłaca jedynie połowę. Z takim odszkodowaniem bardzo trudno kupić samochód o podobnych parametrach a już na pewno nie osobom, które traktują swoje cztery kółka jak oczko w głowie i robią wszystko, by ich pojazd tracił na wartości jak najmniej.

Alternatywą dla takiego zapisu umowy AC jest wybór wariantu ze stałą lub gwarantowaną sumą ubezpieczenia.

Przykładowo Gothaer w swoim AC przewiduje taką możliwość:

    • W chwili zawarcia umowy ubezpieczenia, na wniosek Ubezpieczającego i po opłaceniu dodatkowej składki zakres ochrony może zostać rozszerzony o:

      1. odstąpienie od zmniejszenia sumy ubezpieczenia o wypłacone odszkodowania, o którym mowa w §13 ust. 3,
      2. opcję ‚gwarantowanej sumy ubezpieczenia’ polegającej na utrzymaniu (dla celów likwidacji szkody) wartości pojazdu z dnia zawarcia umowy ubezpieczenia przez cały okres trwania tej umowy. Rozszerzenie umowy o opcję gwarantowanej sumy ubezpieczenia możliwe jest w przypadku, gdy przyjmowany do ubezpieczenia pojazd jest nie starszy, niż 10-letni, oraz umowa ubezpieczenia zawierana jest w wariancie SERWIS z rozszerzeniem zakresu ochrony o odstąpienie od zmniejszenia sumy ubezpieczenia o wypłacone odszkodowanie, o którym mowa w pkt 1.

Wiązać się to będzie z dość dużym wzrostem składki, ale jak wiadomo, nie ma nic za darmo. Z takiego wariantu powinni korzystać przede wszystkim posiadacze stosunkowo nowych aut. W przypadku pojazdów starszych niż 5-6  lat stała suma ubezpieczenia może być po prostu nieopłacalna, ponieważ ich wartość nie spada już tak drastycznie jak w pierwszych 3-4 latach eksploatacji. Dzięki takiemu rozwiązaniu kradzież auta nie będzie musiała się wiązać z dokładaniem dużych kwot do zakupu nowego pojazdu, ponieważ większość kosztów pokryje wypłacone odszkodowanie. Pamiętaj jednak, że stała suma ubezpieczenia obowiązuje w jednym roku polisowym. W kolejnych latach owszem, możesz pozostać przy stałej sumie, ale będzie ona inna, ponieważ wartość auta po prostu spadnie.

3. Sposób ustalenia wartości pojazdu

Ten punkt jest najtrudniejszy, bo najczęściej nie masz większego wpływu na to, w jaki sposób towarzystwo ubezpieczeniowe określi wartość Twojego auta. Problemu nie ma, gdy chodzi o pojazdy fabrycznie nowe. Zazwyczaj suma ubezpieczenia będzie równa kwocie na dowodzie zakupu. O czym jednak warto pamiętać? W skrajnych przypadkach, niektóre towarzystwa mogą uznać, że auto, które z salonu wyjechało na przykład dwa tygodnie temu, jest autem używanym, a nie nowym. W tym przypadku wartość samochodu, która widnieje na dowodzie zakupu nie będzie miała zastosowania.

Sprawa komplikuje się przy ustalaniu wartości starszych pojazdów (oczywiście nie starych, tylko takich, które nie są fabrycznie nowe). Zdecydowana większość firm ubezpieczeniowych ma w OWU zapisy, że suma ubezpieczenia jest ustalana jako równowartość rynkowa danego samochodu. Ale czym jest owa wartość rynkowa?

    • Przede wszystkim są to średnie ceny pojazdów zawarte w katalogach Eurotax oraz Info-Expert. Jeśli w tych systemach brakuje notowań dla danego auta (co w praktyce raczej nie ma miejsca) to auto wyceniane jest przez rzeczoznawcę. Często zdarza się jednak, że agenci ubezpieczają auta swoich klientów na podstawie wartości, za jaką ci zadeklarowali, że nabyli auto (ewentualnie system, z którego korzystają samodzielnie “narzuca“ wartość pojazdu).

Nie opłaca się jednak ani zbytnio zawyżać ani zaniżać wartości pojazdu. W pierwszym przypadku może dojść do sytuacji, w której będziesz płacił wyższą składkę za ubezpieczenie pojazdu od kradzieży, a ewentualna szkoda i tak zostanie wyceniona na podstawie wartości rynkowej części/pojazdu. Wtedy stracisz podwójnie. Zaniżanie wartości, aby płacić niższą składkę, jest równie niekorzystne. Z jednej strony płacisz mniej, ale z drugiej wypłata odszkodowania może nie zrekompensować nawet połowy kosztów naprawy.

W większości przypadków ustalona przez ubezpieczyciela wartość samochodu będzie zbliżona do stanu faktycznego, ponieważ opierają się oni na zewnętrznych źródłach takich jak katalog Eurotax. Jeśli jednak Twoje auto było kupione za większą lub mniejszą kwotę niż średnia cena rynkowa, warto postarać się o indywidualne dostosowanie sumy ubezpieczenia do Twojego konkretnego auta, tak abyś miał poczucie, że polisa jest adekwatna do Twoich potrzeb. Mimo że większość ubezpieczycieli nie ma takich zapisów w OWU, warto dopytać o to agenta lub zasięgnąć informacji na infolinii danego zakładu ubezpieczeń, ponieważ trend indywidualizacji ubezpieczeń komunikacyjnych powoduje, że oferty firm są coraz bardziej elastyczne.

Dobre ubezpieczenie samochodu od kradzieży nie będzie tanie

Wybierając ubezpieczenie OC doskonale wiemy, że powinniśmy kierować się tylko i wyłącznie jego ceną. Dlaczego? Zakres tego ubezpieczenia regulowany jest ustawowo, co oznacza, że w każdym towarzystwie będzie ono obejmowało dokładnie te same zdarzenia. Inaczej wygląda jednak sytuacja w przypadku ubezpieczenia AC. Tutaj powinniśmy kierować się przede wszystkim jego zakresem. Musimy jednak liczyć się z tym, że im większy zakres AC, tym wyższa składka za polisę.

Rozbieżność między cenami AC w poszczególnych towarzystwach może sięgać nawet kilkuset złotych. To właśnie dlatego warto porównywać oferty różnych ubezpieczycieli i wybrać tę, która jest dla nas najkorzystniejsza.

Jeśli zamierzasz kupić ubezpieczenie antykradzieżowe pamiętaj, że niektórzy ubezpieczyciele nie mają w swojej ofercie „gołego” AC i będzie można je kupić tylko w pakiecie z obowiązkowym OC. Z jednej strony ogranicza to wybór ubezpieczycieli, z drugiej jednak, decydując się na kupno ubezpieczenia OC i AC w pakiecie, możesz liczyć na dodatkowe zniżki.

Ubezpieczenie GAP – dodatkowa ochrona dla aut kredytowanych i leasingowanych

Dla złodzieja nie ma znaczenia, czy kradnie auto kupione za gotówkę, czy takie, które jest przedmiotem umowy leasingu lub kredytu samochodowego. Co prawda, w przypadku zarówno leasingu jak i kredytu, instytucje finansowe, które ich udzielają, wymagają pełnego pakietu AC (bez udziałów własnych, w wariancie serwisowym ze stałą sumą ubezpieczenia), to warto dopłacić kilkadziesiąt złotych w skali roku i wykupić ubezpieczenie dodatkowe od utraty wartości pojazdu, czyli ubezpieczenie GAP (Guaranteed Asset Protection), szczególnie w pierwszym okresie umowy leasingu/kredytu. W przypadku szkody kradzieżowej (tak jak i całkowitej) odszkodowanie jest wypłacane firmie leasingowej/kredytodawcy i jest przeznaczane na poczet pozostałych do spłat rat.

Jeśli odszkodowanie będzie wyższe niż Twój dług, to nadwyżka trafi do Ciebie. Gorzej jednak, jeśli odszkodowanie nie pokrywa pozostałej do spłaty kwoty – wtedy różnicę musisz pokryć z własnej kieszeni. Dzięki ubezpieczeniu GAP nie będziesz musiał się tym martwić, bo ubezpieczyciel dopłaci różnicę.

Czytaj także: Odszkodowanie za ukradzione auto. Kiedy mogę go nie dostać?

Jak wybrać ubezpieczenie samochodu od kradzieży?

Ubezpieczenie samochodu od kradzieży możesz dostać w ramach pełnego autocasco (AC), ale także w ramach minicasco.

Jeśli zależy Ci na tym, aby po ewentualnej kradzieży otrzymać pełne odszkodowanie odpowiadające wartości pojazdu, zwróć uwagę na następujące rzeczy:

      • Udział własny w szkodzie kradzieżowej – powinien być jak najmniejszy, a najlepiej, żeby nie było go wcale.
      • Stała suma ubezpieczenia. Jeśli chcesz dostać po kradzieży dokładnie taka kwotę, na jaka ubezpieczyłeś auto, a nie wartość samochodu z dnia kradzieży, pomyśl o wykupieniu AC ze stałą (gwarantowaną) suma ubezpieczenia.
      • Dostosowanie sumy ubezpieczenia do rzeczywistej wartości samochodu – przy zawieraniu umowy AC. Aby dostać godziwe odszkodowanie, nie powinieneś zaniżać wartości auta. Jeśli zaniżysz, zapłacisz mniejszą składkę, ale odszkodowanie również nie zrekompensuje Ci straty pojazdu. Możesz z pomocą rzeczoznawcy dokładnie określić wartość swojego samochodu – zwłaszcza jeśli masz w aucie dodatkowe, cenne wyposażenie.