Zapewnij sobie spokojny urlop

Wyszukamy dla Ciebie najlepszą polisę turystyczną
Nawet 50% taniej za pełny pakiet ochrony

Kup online lub przez telefon

PLANUJESZ WYJAZD? ZAPEWNIJ SOBIE SPOKÓJ, KUPUJĄC NAJLEPSZE UBEZPIECZENIE TURYSTYCZNE.

Zimą ratownicy górscy pracują przede wszystkim na stokach narciarskich. Na górskie szlaki wybierają się rzadko, ale jeśli już tam się udają, to muszą ratować wyczerpanych turystów, którzy nie są w stanie zejść o własnych siłach, albo szukają porwanych przez lawinę. Koszty takiej akcji zwykle są olbrzymie. Godzina pracy śmigłowca to około 3 tysięcy euro.

Nasi południowi sąsiedzi byli znacznie mądrzejsi i w 2006 roku wprowadzili obowiązkowe ubezpieczenie dla wychodzących zimą w wysokie góry. Tym, którzy go nie posiadają, wystawiają słone rachunki za akcję ratowniczą. Kilka miesięcy temu przekonał się o tym pewien 19-latek, który ześlizgnął się z Rysów. Ponieważ akcja odbywała się po słowackiej stronie Tatr, po turystę przyleciał śmigłowiec Horskiej Sluzby. Pracę maszyny i ratowników Słowacy wycenili na 15 tysięcy euro. Ten przykład pokazuje, że warto wykupić ubezpieczenie nawet jeżeli wędrujesz po polskich szlakach, ale blisko granicy.

Polisy turystycznej nie musisz szukać w górskiej miejscowości (choć ze znalezieniem agenta nie będziesz miał tam kłopotu). Można kupić ją przed wyjazdem w polskim biurze podróży, u agenta lub przez internet. W sierpniu 2014 r. pisaliśmy o pilotażowej sprzedaży ubezpieczeń do Tatrzańskiego Parku Narodowego za jedyne 50 groszy, ale na razie nie słychać o kontynuacji tego pomysłu. Towarzystwa, które mają w swojej ofercie ubezpieczenia turystyczne, zazwyczaj wprowadzają do nich zapis o akcji poszukiwawczej i ratowniczej w górach i na morzu. W takich przypadkach każda firma ustala sumę ubezpieczenia, czyli kwotę, do której finansowo odpowiada za akcję. Poniżej przykładowe sumy ubezpieczenia na koszty akcji poszukiwawczej i ratowniczej w różnych ubezpieczeniach turystycznych:

  • PZU Wojażer – 50 tys zł
  • Warta Travel – 25 tys. zł
  • Allianz Globtroter – 5,5 tys. euro
  • Signal Iduna Bezpieczne Podróże – 6 tys. euro
  • Elvia Travel – 3 lub 6 tys. euro (w zależności od pakietu)
  • Hestia Holiday Charter – 15 tys. zł
  • ERV Pakiet TOP – 12 tys. zł

Wybierając polisę turystyczną koniecznie sprawdź, czy obejmuje ona ubezpieczenie kosztów akcji ratowniczej, a także, czy działa tylko za granicą, czy również w polskich górach.

Ile zapłacisz za brak ubezpieczenia?

Przed wyjściem w góry nikt nie będzie sprawdzał, czy masz ubezpieczenie. To nie kontrola OC na drodze. W tym sensie ubezpieczenie w górach nie jest obowiązkowe. Problem jednak pojawi się, gdy nie mając polisy, będziesz potrzebował pomocy. Wtedy za akcję ratowniczą będziesz musiał zapłacić z własnej kieszeni. Jeżeli przydarzy Ci się coś w niskich partiach gór słowackich, koszt takiej akcji może wynosić 2-3 tysięcy euro. Przewiezienie helikopterem do szpitala w Austrii rannego narciarza kosztowało w ubiegłym roku 12,5 tysięcy euro, ale nie był on obciążony kosztami akcji poszukiwawczej, bo zabrano go ze stoku. Jeżeli ratownicy szukają zaginionych turystów z użyciem śmigłowca przez kilka godzin, mogą wystawić rachunek nawet na kilkadziesiąt tysięcy euro. A to już może być problemem nawet dla osób ubezpieczonych. Niskie sumy gwarancyjne w wielu towarzystwach mogą po prostu nie wystarczyć na pokrycie kosztów skomplikowanej akcji.

W jakim kraju potrzebujesz polisy?

Ratownictwo górskie jest płatne w najpopularniejszych europejskich krajach, pełnych narciarzy i trekkingowców, którzy pokonują górskie szlaki. Wykup więc ubezpieczenie, jeśli jedziesz do Czech, na Słowację, czy do krajów alpejskich (Austria, Francja, Szwajcaria, Włochy).

Specjalne ubezpieczenie dla alpinistów

Wyczyncy, którzy uprawiają trekking albo wspinają się w najwyższych górach mogą skorzystać ze specjalnie skrojonego dla nich ubezpieczenia. PZU przygotowało je, konsultując się z Polskim Związkiem Alpinizmu. I dla członków PZA składki są tańsze. W droższym wariancie składka kosztuje aż 453 złote. Za to sumy gwarancyjne, w porównaniu ze zwykłymi ubezpieczeniami turystycznymi, są imponujące. Koszty akcji ratunkowej ubezpieczyciel pokrywa do 250 tys. zł. W takiej samej wysokości odpowiada za koszty leczenia. PZU oferuje też rozszerzenie tej oferty do wysokości 7600 m. n.p.m. Wyżej alpiniści poruszają się już na granicy życia i śmierci. Można też wykupić ubezpieczenie na wypadek aktu terrorystycznego, działań wojennych, lub stanu wyjątkowego, czyli coś czego nie oferują żadne inne polisy. Pamiętać jednak trzeba, że himalaliści jeżdżą w niebezpieczne rejony świata.

Ubezpieczenie sportów na wyjeździe