Ubezpieczenie aparatu fotograficznego

Ubezpieczenie aparatu fotograficznego – dla amatora czy profesjonalisty?

Pierwsze pytanie brzmi często „Czy to mi się opłaca”? Fotografia, gdy już siedzi się w niej z pasją, nigdy nie jest tania. Nieważne, czy używasz jednego modelu do artystycznych ujęć w parku, czy może nosisz po kilka korpusów oraz cztery „szkła” na różne okazje i obsługujesz wesela w każdy weekend. Lepiej od razu zarezerwować część pieniędzy, jakie jesteś w stanie przeznaczyć na zakup sprzętu, na ubezpieczenie go. W przypadku profesjonalisty posiadającego po kilka korpusów sumarycznie składki mogą okazać się spore, ale wciąż adekwatne do wartości tego, co nosisz w torbie.

Będąc profesjonalistą w rozumieniu biznesowym – czyli wykonując swoją profesję i zarabiając na tym, prowadząc działalność gospodarczą – możesz przebierać w ofertach towarzystw ubezpieczeniowych dla firm. Należy wtedy zwrócić uwagę na samym początku, czy ubezpieczenie dotyczy sprzętu elektronicznego w studiu jako jego wyposażenia, czy też przewiduje wyjście z nim w teren. W Warcie na przykład, są to dwa osobne składniki pakietu ubezpieczeniowego:

warta-sprzet-elektroniczny

Nieco inaczej prezentuje się sytuacja dla osób prywatnych, tutaj wybór jest mniejszy. W ubezpieczeniach różnego rodzaju sprzętu elektronicznego specjalizuje się serwis Klikochron, w którym znajdziesz również polisę na aparat fotograficzny. Klikochron ma osobne oferty dla klientów indywidualnych i dla przedsiębiorców.

Od czego chroni ubezpieczenie sprzętu fotograficznego?

Ubezpieczenie aparatu fotograficznego sprawdzi się w przypadkach kradzieży oraz zniszczeń, celowych (wandalizm) lub przypadkowych. Przewrócenie statywu albo samego fotografa, (o co nie trudno dokumentując uroczystości i imprezy, gdzie zaglądamy obiektywem pomiędzy tańczących ludzi), jest istotne także dla amatorów. Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że najadłem się sporo strachu, gdy pod ustawiony na spokojnej alejce parkowej statyw z aparatem próbowało wejść dziecko goniąc motyla – a odwróciłem się tylko do torby po filtr.

Co ciekawe, ubezpiecza się oprócz zdarzeń losowych także błędy obsługi. Chociaż nie przychodzi nam zazwyczaj na myśl, co możemy zrobić przy lustrzance błędnie, to mając przy sobie dwa korpusy różnych firm być może zdarzyło się Tobie, spiesząc się by nie utracić dobrego momentu, wcisnąć bagnet obiektywu na siłę i uszkodzić styki. Większość ubezpieczycieli posiada odpowiednie zapisy w ogólnych warunkach ubezpieczenia, np. PZU, Compensy, Warty, Allianz (ubezpieczenie tej ostatniej firmy jest oferowane klientom indywidualnym przez Klikochron).

Za co ubezpieczyciel nie ponosi odpowiedzialności?

Nie będziesz mieć problemów żeby ubezpieczyć aparat, który służy Ci już jakiś czas (ponad pół roku) jeżeli możesz wziąć ubezpieczenie dla firm. Towarzystwa ubezpieczeniowe po prostu tego nie zastrzegają, oprócz tego że ubezpieczany sprzęt musi być sprawny w momencie zawiązania polisy.

Nieco inaczej sprawa ma się w Klikochronie – tam możesz ubezpieczyć aparat do 6 miesięcy od dnia zakupu:

ubezpieczenie-aparatu-klikochron

Z powyższego wynika, że nie powinno się zwlekać z ubezpieczeniem, a najlepiej, jak zaznaczyłem na samym początku, brać je pod uwagę już przy zakupie sprzętu fotograficznego.

Niekiedy nie zwraca się  w warunkach ubezpieczenia dokładnie uwagi na to, jak chronione są przypadki związane z kradzieżą. Przeczytaj ogólne warunki ubezpieczenia (OWU) i sprawdź, czy polisa będzie obejmowała każdy przypadek utraty sprzętu, czy np. tylko włamanie albo rabunek (rozbój). Tak dzieje się np. w PZU (ubezpieczenie dla firm lub osób prowadzących działalność gospodarczą):

pzu-ubezpieczenie-aparatu

Sytuacja gdzie złodziej zabierze Ci aparat pozostawiony na statywie do naświetlania ujęcia będzie więc już Twoim , a nie ubezpieczyciela problemem – nikt Ci niczego nie wyrwał, nie groził, że zrobi krzywdę, nie przełamywał zabezpieczeń, po prostu przyszedł, wziął sprzed nosa i uciekł. Jeżeli lubisz robić zdjęcia gwiazd, z pozoru absurdalny przypadek nocną porą staje się bardziej prawdopodobny.

Czytaj także: Ubezpieczenie telewizora. Gdzie kupić? Co lepsze: przedłużona gwarancja czy osobna polisa?

Ubezpieczenie sprzętu fotograficznego w ramach polisy turystycznej

Na koniec warto wspomnieć o możliwościach ubezpieczeń turystycznych. Nawet towarzystwa ubezpieczeniowe, które nie sprzedają ubezpieczeń aparatów fotograficznych dla osób fizycznych, dają nam możliwość ubezpieczenia aparatu w ramach polisy typowo wycieczkowej. Ubezpieczenie działa wtedy oczywiście za granicą i dotyczy zazwyczaj tylko kradzieży. Jest to pewna alternatywa, jeżeli posługujesz się aparatem głównie podczas podróży a Twoje albumy zapełniają prawie wyłącznie zdjęcia spoza Polski.

Przykładem takiego ubezpieczenia jest Warta Travel, gdzie za dodatkową opłatą (ubezpieczenie bagażu nie jest standardem) zyskujesz ochronę aparatu na wypadek rabunku, kradzieży w wyniku włamania, ale również od uszkodzeń w wyniku nieszczęśliwego wypadku, tudzież w sytuacji gdy stracisz przytomność, a do czasu jej odzyskania sprzęt zmieni już właściciela. Suma ubezpieczenia, zgodnie z warunkami, jest ustalana z ubezpieczającym. Naturalnie powinieneś zwrócić uwagę, aby nie była ona niższa niż wartość aparatu.

Czytaj także: Ubezpieczenie turystyczne – jak wybrać i gdzie kupić online?

Ubezpieczenie aparatu fotograficznego