mfind.pl

Indyjski rynek ubezpieczeń online w liczbach

W 2012 roku portal branżowy Asia Insurance Review ogłosił, że w Indiach sprzedaje się jeden produkt ubezpieczeniowy online co 18 minut. Niższe ceny i wygoda zachęcają konsumentów do korzystania z porównywarek – składka może być nawet o 40-60% niższa niż u tradycyjnego pośrednika, a zakupu dokonuje się w ciągu 15-20 minut. Mimo że udział sprzedaży ubezpieczeń za pośrednictwem sieci jest obecnie niewielki w porównaniu do handlu offline (2%), na lata 2010-2012 przypadł największy skok popularności kanału e-commerce (o 200%) i oczekuje się, że tendencja wzrostowa utrzyma się przez najbliższe trzy lata. Ponadto szacuje się, że już teraz 45% użytkowników sieci w Indiach wyszukuje frazy związane ze sprzedażą ubezpieczeń online. W Indiach bardzo popularna jest bankowość internetowa, co zwiastuje świetlaną przyszłość także innym cyfrowym usługom finansowym.

Do pierwszej połowy 2011 roku większość klientów kupujących ubezpieczenia online stanowili mieszkańcy indyjskich metropolii (powyżej miliona mieszkańców) i miast Tier-I (powyżej 100 tys. mieszkańców). Jednak według danych Policybazaar około 39% transakcji handlowych pochodzi z miast spoza listy ośmiu największych aglomeracji. Internetowe porównywarki i kalkulatory ubezpieczeń znalazły popyt w średnich metropoliach, takich jak Jaipur, Indore, Surat czy Lucknow.

Porównywarki w Indiach wobec wytycznych urzędu nadzoru ubezpieczeniowego IRDA

Pierwsze porównywarki produktów ubezpieczeniowych pojawiły się w Indiach w 2005 roku na czele z Apnainsurance oraz Bimadeal. Około 20 serwisów otworzyło wtedy swoje wirtualne podwoje, a były to m. in. Policybazaar, Zibika i Myinsuranceclub. Liczący się gracze szybko zaczęli sprzedawać leady firmom ubezpieczeniowym i zarabiać na prowizji. Większość istniejących towarzystw ubezpieczeniowych rozpoczęła sprzedaż polis online w latach 2010-2011 (obecnie około 33 firmy oferują ponad 1000 usług – w tym głównie ubezpieczenia komunikacyjne), dostrzegając w sprzedaży online szansę na dalszy rozwój. Nawet ubezpieczyciele życiowi – Aegon Religare, Aviva Life Insurance oraz HDFC Life Insurance uwzględniają porównywarki ubezpieczeń jako jeden z czołowych kanałów dystrybucji swoich produktów.

Czytaj także: Wszyscy szukają najtańszego OC. Porównywarka ubezpieczeniowa spełnia te oczekiwania

W 2011 roku indyjski urząd nadzoru ubezpieczeniowego IRDA (Insurance Regulatory and Development Authority) wprowadził wytyczne dla sprzedaży produktów ubezpieczeniowych za pośrednictwem internetu i telefonu. W 2013 roku IRDA jeszcze bardziej zaostrzył reguły, utrudniając tym samym życie przedsiębiorstwom prowadzącym kalkulatory ubezpieczeń. Jednak to właśnie regulacje nadzoru w tym kraju stworzyły podwaliny dla naprawdę przejrzystej, obiektywnej i prokonsumenckiej porównywarki ubezpieczeń. Oto niektóre z wymagań IRDA:

  • Porównywarka musi mieć licencję wydaną przez IRDA. Takie pozwolenie ważne jest przez trzy lata.
  • Sprzedaż leadów nie jest akceptowana przez nadzór. Porównywarki traktowane są jako serwisy outsourcingowe dla firm ubezpieczeniowych.
  • Porównywarka nie może sprzedawać innych produktów finansowych niż ubezpieczenia.
  • Porównywarka nie może wyświetlać reklam.
  • Porównywarka nie może prowadzić kilku serwisów internetowych (nie może także świadczyć usług za pomocą portali społecznościowych).
  • Porównywarka nie może generować rankingów i promować bestsellerów

Źródło: Online Insurance In India: A Long Way To Go, Ms. Supriya M. Lakhangaonkar, [w:] International Journal of Engineering Research and Applications (IJERA) ISSN: 2248-9622, International Conference on Industrial Automation and Computing, kwiecień 2014

Obecnie w Indiach działa dziewięć porównywarek ubezpieczeniowych, które posiadają ważną licencję IRDA. Na czele listy plasują się Policybazaar oraz Myinsuranceclub jako dwa największe tego typu serwisy.

Czytaj także: Niekomercyjne porównywarki ubezpieczeń – aby klient wybierał świadomie

Na krótkiej smyczy, ale z uporem – Policybazaar ciągle na czele

Podczas gdy regulacje nadzoru blokują powstawanie nowych agregatorów i rozrastanie się konkurencji, Policybazaar trzyma w garści 70% kontraktów zawieranych za pośrednictwem sieci i może poszczycić się dochodami rzędu 650 mln rupii indyjskich za rok 2013. Zaostrzenie regulacji IRDA w 2013 roku zrodziło w prasie branżowej spekulacje, że istnienie porównywarki jest poważnie zagrożone, zwłaszcza, że pierwsze surowe wytyczne nadzoru z 2011 roku nieomal doprowadziły do jej zamknięcia.

Współzałożyciel i dyrektor generalny Policybazaar Yashish Dahiya wypowiedział na łamach Forbes India słowa, które mogłyby stać się mottem dla każdego upartego przedsiębiorcy: „Chciałbym myśleć o regulacjach IRDA jak o chemioterapii. Jeśli nas nie zabiją, zabiją naszą konkurencję”. I tak w gruncie rzeczy działają odgórne regulacje – nieważne jak surowe, nie mają na celu całkowitej blokady inicjatywy, a raczej oddzielenie ziarna od plew, likwidację słabszego ogniwa.

Czołowe porównywarki ubezpieczeniowe w Indiach sprzedają z roku na rok coraz więcej polis. Według danych The Boston Consulting Group [Insurance @ digital – 20X by 2020], indyjskie agregatory zanotowały w ciągu trzech ostatnich lat czterokrotny wzrost przychodu ze sprzedaży ubezpieczeń na życie i aż siedmiokrotny z ubezpieczeń zdrowotnych. Zyski z dystrybucji ubezpieczeń komunikacyjnych, które nie były zbyt wysokie w latach 2011-2012, w ciągu kolejnego roku wzrosły aż czterokrotnie. Chemioterapia nie zabija najsilniejszych, a rosnące zaufanie konsumentów tylko sprzyja kolejnym krokom na drodze rozwoju.

„W Polsce na razie ani nadzór finansowy ani UOKiK nie wydały żadnego stanowiska w sprawie porównywarek ubezpieczeniowych. My sami chcemy wyznaczać rynkowi wysokie standardy etyczne. Nasza porównywarka jako pierwsza na rynku pozwala klientom w 100 proc. decydować o swoich danych. Są one udostępniane ubezpieczycielom wyłącznie na wyraźną prośbę użytkownika” – mówi Bartłomiej Roszkowski, współtwórca porównywarki ubezpieczeń mfind.pl.

Czytaj także: Porównywarki ubezpieczeń w USA. Jak robią to amerykanie?