Kalkulator OC i AC - szybki i dokładny
do 76 ofert ubezpieczenia

Porównaj i oszczędź nawet 517 zł na OC
5 minut wypełniania formularza
pełne, wiarygodne porównanie nawet 76 ofert
możliwość zakupu online każdej oferty

  • Proama
  • Link4
  • Liberty
  • PZU
  • Gothaer
  • AXA
  • Aviva
  • Benefia

Link4 przygotowuje nas na “czarne skrzynki” w samochodach? Telematyka wkracza do ubezpieczeń

Bezpieczna Jazda z Link4
mfind.pl

Czarne skrzynki w autach – o co tak naprawdę chodzi?

Hasło: “czarna skrzynka” – myślisz: “samolot”. Przy okazji katastrof lotniczych w mediach od razu pojawiają się informację o tym, że na ustalenie dokładnych przyczyn tragedii trzeba zaczekać do odnalezienia i przeanalizowania materiałów z czarnych skrzynek.

W przypadku ruchu samochodowego czarne skrzynki mogą spełniać tak naprawdę dwie role. Po pierwsze – tak jak w samolotach, pozwalają na odtworzenie parametrów pojazdu (prędkości) w chwili wypadku. Po drugie, dzięki odbiornikom GPS pozwalają ocenić płynność jazdy kierowcy oraz to, czy kierowca jeździ bezpiecznie. Obie te funkcje mogą mieć niebagatelne znaczenie dla ubezpieczycieli, którzy na Zachodzie coraz częściej korzystają z “usług” czarnych skrzynek. Dzięki nim można bowiem zindywidualizować cenę ubezpieczenia dla kierowcy, a przy stłuczce ustalić, na ile poszkodowany mógł przyczynić się do powstania szkody, np. przez zbyt szybką jazdę.

Ubezpieczenie UBI (Usage Based Insurance), bo tak jest popularnie nazywane, funkcjonuje m.in. w USA, Japonii czy Australii. Z kolei w Wielkiej Brytanii znanej jest bardziej pod nazwą “black-box insurance”. Takie rozwiązanie z pewnością cieszy odpowiedzialnych i bezpiecznie jeżdżących kierowców, którzy są lepsi od “statystycznych”. Ale może być też kijem na brawurowe zapędy młodych, którzy lubią depnąć w pedał gazu. Jednak póki co, czarne skrzynki w autach są dobrowolne, a chęć wykorzystywania ich w ramach ubezpieczeń komunikacyjnych wymaga od kierowców sporej dozy pokory i opanowania, żeby nie przyszło płacić im dużo za mało płynną i niebezpieczną jazdę.

System eCall – telematyka dla ratowania życia

Rozwiązania telematyczne w komunikacji wprowadza też Unia Europejska. Nie ma to jednak związku z ubezpieczeniami,  ale z poprawą bezpieczeństwa europejskich kierowców. Od marca 2018 roku (początkowe założenie dotyczyło października bieżącego roku) wszystkie pojazdy produkowane na terenie Wspólnoty będą wyposażone w małą czarną skrzynkę, będącą elementem systemu eCall.

eCall jest ogólnoeuropejskim systemem szybkiego powiadamiania o wypadkach drogowych. Cały proces będzie polegał na wysyłaniu z samochodu, który uczestniczył w zdarzeniu drogowym, sygnału do służb ratunkowych, które dzięki szybkiemu otrzymaniu informacji będą w stanie szybciej pojawić się na miejscu zdarzenia. Instytucje europejskie szacują, że system ten pozwoli uniknąć śmierci 2500 osób rocznie i zmniejszyć skutki wypadków o 15%.

Po stronach minusów należy odnotować fakt, że – nieznacznie ale jednak – wzrosną ceny samochodów produkowane w Unii. Warto też obalić to, co niektórzy zarzucają twórcom eCall – system nie będzie bowiem “szpiegował” jego użytkowników, ponieważ jego aktywacja będzie miała miejsce dopiero podczas zdarzenia. Skrzynka wyśle sygnał automatycznie albo zrobi to kierowca.

Termin wprowadzenia systemu i jego pełnego funkcjonowania przesunął się o niemal 2,5 roku ze względu na konieczność rozbudowania infrastruktury koniecznej do łączności między pojazdem a służbami ratunkowymi oraz ze względu na to, że producenci aut muszą te rozwiązania po prostu przetestować.

Bezpieczna jazda z Link4

Rozwiązania, które stosuje wiele krajów zachodnich, bardzo trudno i powoli przyjmują się w Polsce. Jak na razie jedynym ubezpieczycielem, który podejmuje działania w kierunku wykorzystania rozwiązań telematycznych, jest Link4. Już w 2013 roku towarzystwo ogłaszało rewolucję w ubezpieczeniach komunikacyjnych obwieszczając w mediach informację o wprowadzeniu elementów telematyki do swoich produktów. Póki co Link4 planuje wykorzystać telematykę na potrzeby kalkulacji składek jedynie w przypadku pojazdów flotowych. Jak wynika z niedawnego komunikatu prasowego, takie rozwiązanie ma wejść w życie jeszcze w tym roku.

Czytaj także: Masz służbowy samochód? Link4 będzie obserwował, jak jeździsz!

Z kolei dla klientów indywidualnych telematyka skierowana jest bardziej w stronę edukacyjną i grywalizacyjną. Od kilku tygodni z rozwiązania tego mogą korzystać nowi i dotychczasowi klienci tej firmy. Na czym dokładnie polega Bezpieczna Jazda z Link4, przeczytasz poniżej.

Darmowa nawigacja i ocena stylu jazdy

Na każdego nowego klienta, który od 19 czerwca zdecydował się na zakup polisy komunikacyjnej w Link4, czeka miła niespodzianka. Do umowy ubezpieczenia jest dodawana roczna licencja na nawigację NaviExpert, której podstawowy abonament normalnie kosztuje około 100 złotych. Z takiej możliwości mogą skorzystać również obecni klienci ubezpieczyciela, jednak w tym przypadku licencja ma ważność jedynie 3 miesięcy.

Warunkiem skorzystania z promocji jest ściągnięcie na swojego smartfona aplikacji NaviExpert. Niestety obecnie oferta Link4 jest skierowana jedynie do posiadaczy telefonów z systemem operacyjnym Android. Po zainstalowaniu aplikacji wystarczy uzupełnić swój profil o podstawowe dane (m.in. nick użytkownika, który będzie wyświetlany w rankingach) oraz wpisać kod promocyjny, który otrzymasz od ubezpieczyciela. Jedyne, co pozostaje, to spersonalizować ustawienia, włączyć trasę (lub samą mapę) i poddać się ocenie Twojego stylu jazdy.

NaviExpert – solidna nawigacja

Na początku warto powiedzieć kilka słów o samej nawigacji, która robi dobre wrażenie. Używałem jej na telefonie o przekątnej ekranu 5′, i jest dobrze widoczna. Podczas jazdy samochodem, na mapie pokazują się różne informacje w formie ikon. Dzięki temu wiadomo, gdzie w pobliżu znajduje się stacja benzynowa, restauracja, fotoradar czy kontrola drogowa. Oprócz tego wskazana jest maksymalna dopuszczalna prędkość na danym odcinku (z bardzo dużą dokładnością) oraz prędkość, z którą porusza się Twoje auto.

Po lewej stronie ekranu widnieją 3 ikony – menu, opcja wyciszenia oraz “zgłoś”. Wciskając tę ostatnią możesz ostrzec innych uczestników ruchu korzystających z NaviExpert o fotoradarze, wypadku czy nieoznakowanym patrolu. Zgłoszenia te są weryfikowane przez innych użytkowników, ale i operatorów nawigacji, którzy wyłapują również informacje z CB Radia (w momencie potwierdzenia takiego zgłoszenia na mapie pojawi się ikonka z literami CB).

Oczywiście nawigacja pozwala na jazdę z wyznaczoną trasę ale i na swobodną jazdę w wirtualną mapą, która ostrzega przed zbliżającymi się zagrożeniami.

Krótko podsumowując, NaviExpert to naprawdę dobra, a przede wszystkim intuicyjna nawigacja. Jedyne, co może być irytujące, to częste powtarzanie komunikatu o zbliżającym się zagrożeniu – dosłownie co kilkaset metrów.

1. Link 4

Ocena stylu jazdy – sprawdź czy jeździsz płynnie i bezpiecznie

Aby aplikacja oceniała umiejętności Twojej jazdy, wystarczy, że NaviExpert będzie uruchomione. Analiza stylu, z jakim się poruszasz, działa w tle. Nie ma zatem żadnych komunikatów, które podsumowałyby na bieżącoTwoją podróż. Sprawdzić to możesz dopiero z poziomu menu aplikacji, w zakładce „Bezpieczna Jazda z Link4”.

2.Link4

W tym module znajdują się informacje o zdobytych punktach ogółem, ilości przejechanych kilometrów, punktach za bezpieczną jazdę (wraz z procentowym wskaźnikiem) oraz punktach za płynną jazdę (również z procentową wartością). Oprócz tego możesz wybrać, czy chcesz sprawdzić całość swojej jazdy (wszystkie kilometry, które dotychczas przejechałeś z włączoną aplikacją) czy też ostatnie, najświeższe wyniki. Z tymi drugimi jest mały problem – nie bardzo wiadomo, z jakiego są okresu – czy z ostatniej doby czy z ostatniej trasy.

3.Link4

Ponadto dostępna jest opcja Rankingu, gdzie możesz sprawdzić, jak wypadasz na tle innych kierowców i które miejsce zajmujesz ogólnie lub w trwającym właśnie konkursie (które będą odbywać się cyklicznie). Dodatkowo swoje wyniki można udostępnić za pośrednictwem facebooka.

4.Link4

Wspólny projekt NaviExpert i Link4 jest bardzo ciekawym pomysłem, jednak niepozbawionym wad i ograniczeń. To co wysuwa się na pierwszy rzut oka, to brak wskazówek co do bezpiecznej jazdy. Towarzystwo w swojej notatce prasowej informowało, że taka funkcjonalność będzie. Z pewnością aplikacja będzie jeszcze rozwijana i nie mamy do czynienia z jej finalną wersją, ale ten fakt należy odnotować.

Po drugie, dla mnie jako testującego apkę nie do końca było jasne, co dokładnie kryje się pod mglistymi pojęciami płynnej i bezpiecznej jazdy. Wydaje się jednak, że głównymi czynnikami, od których zależy punktacja, jest jeżdżenie z przepisową prędkością, zgodną z tą, która pojawia się na ekranie smartfona oraz dynamika jazdy – hamowanie, przyspieszanie itp. Dla mało jeżdżącego kierowcy wyniki mogą być czasem nieadekwatne do stylu jazdy – wystarczy gwałtowniej zahamować, bo np. samochód przed nami wykonał jakiś niebezpieczny manewr czy przekroczyć dopuszczalną prędkość o kilka km/h a wyniki polecą w dół.

Oczywiście nie chodzi o to, żeby użytkownik widział wszystkie skomplikowane algorytmy, na podstawie których podawane są wartości procentowe, ale znacznym ułatwieniem i wzbogaceniem apki byłyby np. wykresy, pokazujące to, w którym momencie kierowca jeździł najlepiej, a w którym jego wyniki spadły.

Warto zwrócić uwagę, że mimo swego rodzaju innowacyjności (ze względu na połączenie z typową nawigacją), pomysł Link4 nie jest tak nowatorski na polskim rynku, jak mogłoby się wydawać. Przypomina raczej o wiele bardziej rozbudowaną wersję aplikacji AvivyAviva Bezpieczny Kierowca”, która dostępna jest od dość długiego czasu. Ma jednak w stosunku do aplikacji Link4 więcej ograniczeń – nie współpracuje z nawigacją, a ocena kierowcy będzie możliwa dopiero po przejechaniu 100 km (w „Bezpiecznej Jeździe” wyniki są podawane na bieżąco).

Czytaj także: Akademia mfind testuje aplikacje ubezpieczeniowe na telefony [ANALIZA]

forDrivers – polski start-up stawiąjący na telematykę

Link4 nie próżnuje i stara się wyrosnąć na zdecydowanego lidera i propagatora rozwiązań telematycznych. Dlatego od niedawna partnerem towarzystwa został polski start-up o nazwie forDrivers, który przygotowuje aplikacje dla kierowców, które z grubsza mają działać podobnie jak „Bezpieczna Jazda”. Nie wiadomo jeszcze, na jakich zasadach będzie kształtować się współpraca między firmami, wiadomo jednak co nieco o projekcie aplikacji forDrivers.

Po pierwsze, aplikacja może działać jako uzupełnienie istniejącego już programu wykorzystującego telematykę i działać w jego tle.

Po drugie, powstaną dwa warianty aplikacji – jeden dla klientów indywidualnych, drugi zaś dla biznesowych. Sama aplikacja ma być bardziej rozbudowana w stosunku do tego, co oferuje Link4. – Angażowanie użytkowników do korzystania z szerokiej funkcjonalności systemu przyniesie im zyski w postaci nagród oraz – co ważniejsze – zmniejszenia ryzyka kolizji czy wypadków. Aplikacja forDrivers zrodziła się z obserwacji i potrzeby zastosowania działań, które na stałe zmienią nawyki kierowców. Posiłkujemy się grafikami, które dosadnie pokazują, że stan bezpieczeństwa na polskich drogach wciąż pozostawia wiele do życzenia. – mówi Marcin Brysiak, pomysłodawca i założyciel forDrivers.

Po trzecie, wyraźnie zaznaczony element rywalizacji między kierowcami, dzięki której będą mogli zdobywać punkty a potem zamieniać je na nagrody, ma być kluczem do wyrobienia nawyków bezpiecznej i odpowiedzialnej jazdy samochodem. Jeśli aplikacja rozwinie się drogą, która przyświeca jej twórcom, to całkiem możliwe, że okaże się ona transakcją typu win-win. Zyskają bowiem i kierowcy, którzy będą nagradzani za dobrą jazdę i firmy, będące częścią całego przedsięwzięcia (pomysłodawcy czy partnerzy), które marketingowo mogą wypaść lepiej od konkurencji. Ogólnopolski zasięg dostępności aplikacji mógłby z kolei w pewnym stopniu przyczynić się do faktycznego zwiększenia bezpieczeństwa na drogach. Dlaczego? Rozwiązania, które nagradzają za dobre a nie karzą za złe, mogą być dla kierowców bardziej atrakcyjne.

Kiedy z aplikacji będą mogli skorzystać pierwsi użytkownicy, wyjaśnia Marcin Brysiak: – Aplikacja będzie gotowa do pobrania na początku września 2015 r. Uważamy, że jest to okres, w którym warto zwrócić szczególną uwagę na zagrożenia wynikające z brawurowej jazdy ze względu na rozpoczynający się rok szkolny.

Telematyka jeszcze przez jakiś czas nie wpłynie na wysokość składki OC/AC

Link4 zastrzega, że telematykę jako element wyliczenia składki ubezpieczeniowej ma zamiar wprowadzić tylko dla flot samochodowych. Ma na to porządne uzasadnienie. Po pierwsze, samochody flotowe są mocno eksploatowanym narzędziem pracy, więc ryzyko powstania szkody jest większe, a co za tym idzie składki też mogą być wyższe niż dla takich samych pojazdów w rękach indywidualnych użytkowników. Po drugie, pojazdy flotowe są używane przez różnych pracowników, a nie każdy z nich jeździ tak samo dobrze czy bezpiecznie. Dzięki telematyce ceny ubezpieczeń mogą być bardziej dopasowane do firmy i wielkości jej floty, bo lepiej można ocenić ryzyko powstania szkody.

Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że z czasem i dla klienta indywidualnego telematyka może mieć wpływ na wysokość składki. Dlatego być może „Bezpieczna Jazda” Link4 okaże się pilotażowym programem dla ubezpieczenia, którego koszt za 2-3 lata będzie wyliczany nie tylko na podstawie dotychczasowych parametrów, ale i oceny stylu jazdy. Warto więc obserwować cały rynek ubezpieczeń komunikacyjnych. Może się bowiem okazać, że inny ubezpieczyciel pójdzie w niedługim czasie o krok dalej i zaproponuje takie rozwiązanie.

Problemem i ograniczeniem dla firm ubezpieczeniowych pozostaje jednak podejście Polaków do takich rozwiązań, bo mogą je traktować jako próbę inwigilacji. Dlatego bez względu na to, który ubezpieczyciel i kiedy wprowadzi do swojej oferty telematykę, powinien mieć na względzie to, żeby możliwość skorzystania z tego rozwiązania była dobrowolna.

Podsumowanie

  • Czarne skrzynki pozwalają ocenić płynność jazdy kierowcy oraz to, czy jeździ on bezpiecznie.
  • Ubezpieczenie UBI oparte na indywidualnym stylu jazdy funkcjonuje z powodzeniem w USA, Australii czy Wielkiej Brytanii.
  • Unia Europejska przygotowuje się do wprowadzenia telematyki w ramach eCall - systemu automatycznego powiadamiania o wypadkach drogowych.
  • W związku z systemem eCall w małą czarną skrzynkę będą wyposażone wszystkie auta produkowane w Unii.
  • Link4 w ramach oferty Bezpieczna Jazda z Link4 daje klientom bezpłatną nawigację NaviExpert wraz z aplikacją pozwalającą na ocenę stylu jazdy.
  • Na razie rozwiązanie telematyczne Link4 nie służy do kalkulacji składki.
  • Ubezpieczyciel będzie wykorzystywał telematykę w określaniu składek dla pojazdów flotowych.

Politolog w ubezpieczeniach. Aktualnie student SGH i pracownik jednego z towarzystw ubezpieczeniowych. W wolnych chwilach dźwigam ciężarki, czytam kryminały i podnoszę umiejętności kulinarne, najczęściej słuchając przy tym polskiego hip-hopu.

Zobacz także:

Dodaj komentarz

1 Komentarz do "Link4 przygotowuje nas na “czarne skrzynki” w samochodach? Telematyka wkracza do ubezpieczeń"

avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy
Włodek
Gość

Pierwszy był SAAB. Na rynku wewnętrznym były swego czasu stosowane czarne skrzynki

wpDiscuz