Kary za brak OC w 2016 roku

Opłaty karne za brak ważnego OC nakłada i egzekwuje Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny. Wysokość opłat zależy od aktualnego minimalnego wynagrodzenia za pracę. Ponieważ płaca minimalna z roku na rok rośnie, rosną także kary za brak OC. W 2016 roku minimalne wynagrodzenie będzie wynosiło 1850 zł brutto, czyli o 100 zł więcej niż w mijającym roku. W związku z tym opłaty za jazdę nieubezpieczonym autem od stycznia będą o 6% wyższe niż obecnie.

kary-za-brak-oc-2016

Wysokość kar zależy także od rodzaju pojazdu. Najwięcej zapłacą właściciele samochodów ciężarowych i autobusów, najmniej – posiadacze tzw. pozostałych pojazdów, czyli np. motocykli. Im szybciej zorientujesz się, że Twoje OC wygasło i trzeba kupić ubezpieczenie, tym mniejszą karę zapłacisz. Właściciel auta osobowego, który będzie miał jedynie dwudniową przerwę w ciągłości OC, zapłaci „jedynie” 740 zł kary, ale już za brak OC powyżej 14 dni opłata karna wyniesie 3700 zł.

Wirtualny policjant UFG ściga nieubezpieczonych

Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny ma narzędzie informatyczne nazywane popularnie wirtualnym policjantem, które automatycznie wychwytuje przerwy w obowiązkowym ubezpieczeniu. Dlatego nawet jeśli nie zostaniesz skontrolowany przez policję, możesz dostać wezwanie do zapłaty kary za brak OC bezpośrednio od UFG.

Obowiązek posiadania ubezpieczenia jest niezależny od tego, czy pojazd porusza się po drogach, czy może od wielu miesięcy stoi na podwórku bez połowy części. Jeśli tylko posiadasz zarejestrowany samochód, który nie jest autem zabytkowym, musisz mieć ważne ubezpieczenie OC.

Dlaczego kierowcy zapominają o tym, że ich OC wygasło?

Można by pomyśleć, że nie da się zapomnieć o zakończeniu umowy OC i jeździć nieświadomie nieubezpieczonym autem – przecież OC automatycznie przedłuża się na kolejny okres ubezpieczenia, jeśli tylko właściciel nie wypowie umowy. Niestety od zasady automatycznego przedłużania polisy są wyjątki:

  • Nie odnawia się automatycznie polisa OC, którą otrzymałeś od poprzedniego właściciela zakupionego samochodu.
  • Nie odnowi się również OC, jeśli nie zapłaciłeś pełnej składki za obowiązującą polisę (np. nie opłaciłeś drugiej raty).

Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny potwierdza, że ponad 70% przypadków braku ważnego OC to właśnie sytuacje, w których właściciel nie opłacił kolejnej raty ubezpieczenia (40%) lub wygasło ubezpieczenie poprzedniego właściciela (33%). – Warto zapłacić te dwieście czy trzysta złotych kolejnej raty składki za OC niż „wpadać w pułapkę” rozwiązania umowy ubezpieczenia. Zgodnie bowiem z przepisami, polisa OC nie przedłuża się automatycznie, gdy właściciel pojazdu nie uregulował  pełnej składki  – zwraca uwagę Hubert Stoklas, wiceprezes UFG.

Czy ubezpieczenie OC zdrożeje?

We wrześniu 2015 roku prezes Komisji Nadzoru Finansowego zaapelował do ubezpieczycieli o zakończenie wojny cenowej w ubezpieczeniu OC. Od dwóch lat rentowność ubezpieczeń komunikacyjnych spada – firmy wypłacają coraz wyższe odszkodowania, ale nie podnoszą składek, ponieważ konkurują między sobą przede wszystkim ceną. Prezes KNF nie tylko zwrócił uwagę na to, że straty spowodowane taką polityką cenową mogą odbić się na wypłacalności zakładów ubezpieczeń, ale też zagroził karami pieniężnymi dla firm, które nie dostosują wysokości składek do faktycznie ponoszonego ryzyka.

Czytaj także: Dlaczego w Polsce mamy takie tanie OC?

Pod wpływem presji ze strony nadzoru, a także pogarszających się wyników finansowych, ubezpieczyciele mogą w najbliższym czasie podnieść ceny OC. Choć obowiązkowe ubezpieczenie w Polsce należy do najtańszych w Europie, przeciętny Kowalski w obliczu wzrostu jego cen będzie jeszcze intensywniej poszukiwał najtańszego rozwiązania. Nikt nie chce przepłacać – zwłaszcza za coś, co musi kupić, a co w każdej firmie ma taki sam zakres.

Jak znaleźć tanie OC?

Z szacunków UFG wynika, że około 1 % pojazdów poruszających się po polskich drogach może nie mieć obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej. Jazda bez OC to nienajlepszy pomysł, bo UFG coraz skuteczniej ściga i karze właścicieli nieubezpieczonych aut. Najbardziej jednak taki „gapowicz” ucierpi, jeśli spowoduje wypadek nie mając ważnej polisy. Fundusz co prawda wypłaci poszkodowanemu odszkodowanie (a w przypadku obrażeń ciała kwoty mogą iść w dziesiątki i setki tysięcy złotych), jednak potem właściciel nieubezpieczonego samochodu będzie musiał oddać do UFG wszystko co do grosza z własnej kieszeni.

Skoro z jednej strony za brak OC grożą wysokie i nieuchronne kary, a z drugiej strony ceny tego ubezpieczenia mogą pójść w górę, pojawia się potrzeba porównywania ofert i wybierania najtańszej z nich. Coraz częściej klienci w wyborze OC kierują się nie tylko ceną polisy – chętnie decydują się na ubezpieczenie w firmach, które zapewniają bezpośrednią likwidację szkód – nawet jeśli taka polisa miałaby być nieznacznie droższa.

Czytaj także: Bezpośrednia likwidacja szkód stała się faktem. Ośmiu ubezpieczycieli oferuje BLS

Należy pamiętać, że ubezpieczyciele zarabiają najwięcej na tzw. „klientach odnowieniowych”, czyli tych, którzy pozostają na kolejny rok ubezpieczenia w tej samej firmie. Skoro już skusili nowych klientów niską ceną, muszą odbić sobie tę początkową stratę podczas odnawiania umowy – dlatego nie powinniśmy się dziwić, jeśli okaże się, że nasza składka w tej samej firmie na kolejny rok wcale nie będzie niższa niż poprzednio, pomimo bezszkodowej jazdy.

Polscy kierowcy już zauważyli, że tylko coroczne porównanie ofert OC pomoże im zaoszczędzić i nie przepłacić za obowiązkowe ubezpieczenie. W jaki sposób można porównać oferty? Najłatwiej zrobić to samodzielnie, korzystając z internetowej porównywarki ubezpieczeń OC AC, która pokaże ceny w kilkunastu firmach – albo z pomocą pośrednika ubezpieczeniowego dysponującego ofertami wielu towarzystw (multiagenta). Porównywarki ubezpieczeniowe  i multiagencje w ostatnim czasie dynamicznie rozwijają się, ponieważ klienci coraz chętniej z nich korzystają, kierując się chęcią oszczędności.

W praktyce porównywarki ubezpieczeń są multiagencjami, czyli tak samo jak inne tego typu przedsiębiorstwa są wpisane do rejestru prowadzonego przez Komisję Nadzoru Finansowego. Różnica jest taka, że porównywarki działają w internecie i pozwalają na wybranie i zakup ubezpieczenia samochodu online, natomiast z tradycyjnym multiagentem klient musi się spotkać.