Podobno sam Reymont wyłudził odszkodowanie równe 38 500 rubli za wypadek na kolei rosyjskiej, w której złamał dwa żebra. Sfałszowanie notatki lekarskiej przez znajomego lekarza, na podstawie której pisarz miał złamanych 12 żeber oraz inne liczne kontuzje ciała, powodujące niezdolność do pracy umysłowej, pozwoliło mu na uzyskanie ogromnego świadczenia, za które w ówczesnych czasach mógłby nabyć kilkanaście warszawskich kamienic. Towarzystwa ubezpieczeniowe mają jednak swoje narzędzia do walki z oszustwami.

Kiedy mamy do czynienia z oszustwem ubezpieczeniowym?

Oszustwa ubezpieczeniowe pojawiają się na wielu różnych etapach transakcji ubezpieczeniowej. Pierwszym takim etapem jest niewątpliwie moment składania wniosku i podawania w nim informacji odbiegających od faktycznego stanu rzeczy, dotyczących stanu zdrowia w przypadku polis na życie, czy miejsca parkowania pojazdu w nocy, albo tego czy auto będzie użytkowane przez młodych kierowców w przypadku polis komunikacyjnych.

Co grozi za wprowadzenie ubezpieczyciela w błąd przy zawieraniu umowy ubezpieczenia?

Czy zdarzyło Ci się, choć raz w życiu skłamać podczas składania wniosku ubezpieczenia komunikacyjnego, majątkowego, zdrowotnego czy na życie? Jeśli tak zobacz, jakie konsekwencje może mieć Twoje mijanie się z prawdą i jak ubezpieczyciele weryfikują rzetelność składanych przez Ciebie oświadczeń.

Podawanie fałszywych danych przy zawieraniu umów OC

Polisa OC komunikacyjnego jest najczęściej zawieranym na polskim rynku ubezpieczeniem. Najczęściej w nim również dopuszczamy się nadużyć i oszustw w celu obniżenia płaconej składki. Polisę OC na samochód traktujemy cały czas, jako konieczny podatek, z którego i tak nic dla siebie nie mamy. Czego zatem dotyczą nadużycia w OC? Najczęściej rozmijamy się z prawdą podając wysokość zniżek, jakie posiadamy, to czy pojazdem będą poruszać się młodzi kierowcy, za co towarzystwa naliczają przecież zwyżki, to ile w ciągu roku kilometrów wykonujemy pojazdem i czy wyjeżdżamy nim poza granicę kraju.

Jak ubezpieczyciele starają się zapobiegać tego typu nadużyciom?

W ustawie o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK od 11 lutego 2012 r. pojawił się nowy przepis oznaczony, jako art. 8a. Według niego jeżeli ubezpieczający nie poda zakładowi ubezpieczeń znanych sobie okoliczności, o które zakład ubezpieczeń zapytywał przed zawarciem umowy OC i które pociągać będą za sobą istotną zmianę prawdopodobieństwa wypadku ubezpieczeniowego, zakład ubezpieczeń będzie miał prawo żądać odpowiedniej zmiany wysokości składki ubezpieczeniowej. Np., jeżeli w składanym wniosku o OC nie zgłosimy młodego kierowcy a ten spowoduje wypadek, ubezpieczyciel będzie mógł żądać od ubezpieczonego dopłacenia takiej kwoty za polisę, która uwzględniałaby użytkowanie auta przez młodego kierowcę.

Od 11 lutego 2012 roku Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny udostępnił również dla wszystkich kierowców platformę do identyfikacji umów OC, a dla agentów do sprawdzenia historii ubezpieczeniowej klienta. Każda firma przekazuje do UFG informacje o ubezpieczonych autach i o wszystkich szkodach, dzięki czemu wystarczy kilka kliknięć, żeby sprawdzić, czy podane przez klienta informacje są zgodne z prawdą.

Podawanie fałszywych danych przy zawieraniu umów ubezpieczenia dobrowolnego

W przypadku dobrowolnych umów komunikacyjnych takich jak autocasco, nasze nadużycia dotyczą podobnych kwestii. Dodatkowo często rozmijamy się z prawdą, jeśli chodzi o wskazanie tego, gdzie parkujemy pojazd w nocy. Jak ubezpieczyciele odnoszą się do tych nieścisłości? Jeśli chodzi o zniżki i przebieg szkodowości dokładnie tak samo, jak w przypadku umów OC. Dodatkowo, jeśli towarzystwo udowodni ubezpieczającemu nieścisłości w składanym przez niego wniosku, może rozwiązać z nim umowę ubezpieczenia a w przypadku zgłoszenia szkody odmówić wypłaty odszkodowania.

Z prawdą dość często rozmijamy się również zawierając umowy ubezpieczenia zdrowotnego, czy ubezpieczając swój majątek np. dom czy mieszkanie. Często we wnioskach na ubezpieczenie zdrowotne zapominamy wspomnieć o tym, że jesteśmy palaczami, leczymy się na choroby przewlekłe, czy też w ostatnim czasie przechodziliśmy hospitalizację. Niestety nasza „skleroza” w tych przypadkach ma krótkie nogi. Bardzo często TU przed podpisaniem umowy poprosi Cię o dokumentację medyczną, w której zapewne uwzględnione będą wszystkie zapomniane przez Ciebie niedyspozycje. Jeśli zawarcie umowy ubezpieczenia zdrowotnego nie wymaga weryfikacji wniosku ze strony lekarza, czyli umowa została podpisana z Tobą pomimo fałszywych danych, pamiętaj o tym, że masz do czynienia z ubezpieczeniem dobrowolnym i ubezpieczyciel może z tego powodu wypowiedzieć Ci polisę, bądź odmówić realizacji usług czy wypłaty świadczenia. Takie zachowanie towarzystwa zgodne jest z OWU, które otrzymujesz do zawartej umowy ubezpieczenia. Podobnie rzecz ma się z ubezpieczeniami majątkowymi.

Wyłudzenie odszkodowania, oszustwa i nadużycia przy zgłaszaniu szkód

Kolejnym etapem transakcji ubezpieczeniowej narażonej na nadużycia nieuczciwych klientów jest zgłaszenie szkód. Dotyczy to zarówno ubezpieczeń komunikacyjnych, majątkowych jak i życiowych. Zgłaszając szkodę zawyżamy faktyczną wartość szkody, albo dodatkowo dopisujemy inne uszkodzenia nie powstałe w skutek bezpośredniego zdarzenia objętego ubezpieczeniem. Podobnie jest z wypłatą odszkodowań za utratę uszczerbku na zdrowie czy utratę „fikcyjnego” mienia utraconego podczas kradzieży mieszkania lub pożaru czy zalania.

Jak towarzystwa ubezpieczeniowe walczą z nieuczciwymi klientami?

Aby zmniejszyć procent nieuczciwych klientów i ukrócić proceder nadużyć w stosunku do zakładów ubezpieczeń, TU od lat współpracują z policją, zatrudniają detektywów czy analityków, których zadaniem jest analiza danych i wyłapywanie pewnych prawidłowości odnośnie sytuacji związanych z nieuczciwym zachowaniem klientów. Praca i metody pracowników tego sektora ubezpieczeniowego są objęte tajemnicą ze względu na specyfikę wykonywanych czynności. Ubezpieczyciele planują również stworzyć bazę danych zdarzeń i szkód, która ma im pomóc skutecznie walczyć z nieuczciwymi klientami, którzy wyłudzają odszkodowania majątkowe i życiowe.

Jak będzie działała baza? Zakłady ubezpieczeń będą dostarczały informacji o szkodach, które rejestrują u siebie, dzięki czemu będzie można zweryfikować, czy dana szkoda nie jest dwa razy zgłoszona do dwóch różnych zakładów ubezpieczeń, czy szkoda naprawdę miała miejsce, czy też jest to celowe działanie polegające na wyłudzeniu odszkodowania od zakładów ubezpieczeń. W pierwszej kolejności w bazie znajdą się dane dotyczące ubezpieczeń majątkowych od ognia i innych żywiołów oraz pozostałych szkód rzeczowych oraz ubezpieczenia życiowe. Baza objąć ma wszystkie ubezpieczenia majątkowe i na życie. Działać będzie ona na zasadzie wzajemności i dobrowolności. PIU ocenia, że budowana za blisko 7 mln zł baza umożliwi wzrost wykrywalności wyłudzeń i oszustw w stosunku do towarzystw ubezpieczeniowych.