Kalkulator OC i AC - szybki i dokładny
do 76 ofert ubezpieczenia

Porównaj i oszczędź nawet 517 zł na OC
5 minut wypełniania formularza
pełne, wiarygodne porównanie nawet 76 ofert
możliwość zakupu online każdej oferty

  • Proama
  • Link4
  • PZU
  • Gothaer
  • AXA
  • Aviva
  • Benefia

Sprawca kolizji wycofał oświadczenie. Co robić?

Sprawca kolizji wycofał oświadczenie. Co robić?
mfind.pl

Pan Kamil zjeżdżał z jednego z warszawskich rond. Nagle poczuł mocne uderzenie w tył samochodu po prawej stronie. Kierowca, który spowodował kolizję przyznał, że się pospieszył i za szybko wjechał na rondo. Chwilę później potwierdził to w oświadczeniu. – Wzór takiego dokumentu sam miał zresztą przy sobie, zaproponował żeby nie wzywać policji – opisuje pan Kamil, który dopiero po kilkunastu dniach zorientował się, że to był błąd. Sprawca wypadku prawdopodobnie posłuchał rady sprytnego znajomego. A brzmi ona tak: „wycofaj oświadczenie, przy braku świadków ubezpieczyciel nie udowodni twojej winy”.

Co w takiej sytuacji? Ubezpieczyciel musi wyjaśnić sprawę, działając na własną rękę. Ma przed sobą dwie sprzeczne wersje wydarzeń i ta, która została zmieniona, wcale nie musi być fałszywa. – Nie można przypisać winy danej osobie, bez uzyskania szczegółowych wyjaśnień.  Przypisanie danej osobie spowodowania wypadku powoduje odnotowanie tego faktu w bazie Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego – wyjaśnia Marcin Jaworski, rzecznik TUiR Warta. Co oznacza, że sprawca kolizji płacić będzie wyższą składkę za ubezpieczenie. Co więcej, osoby, które wycofują wcześniejsze oświadczenia często mają racjonalne wytłumaczenie. Wyjaśniają, że zgodziły się na podpisanie dokumentu, bo zaraz po zderzeniu były w szoku, albo wręcz zostały do tego zmuszone. Przypadki, w których sprytny i przekonujący “poszkodowany” wmawiał początkującemu kierowcy winę za stłuczkę, też się zdarzają.

W praktyce odwołanie oświadczenia sprawcy najczęściej następuje wtedy, gdy ubezpieczyciel wysyła do sprawcy pismo z prośbą o potwierdzenie okoliczności zdarzenia. To powszechna praktyka, która pomaga wyeliminować przypadki, kiedy oświadczenie jest sfałszowane albo napisane pod przymusem. Jednak z drugiej strony stanowi pokusę dla kombinatorów, którzy nie potwierdzając okoliczności wypadku próbują uniknąć odpowiedzialności.

Towarzystwa ubezpieczeniowe analizują wszelkie możliwe dowody. Najcenniejsze są dla nich nagrania z ulicznego monitoringu. Trochę trudniej o zeznania bezstronnych świadków. Po zgodnym podpisaniu oświadczeń nikomu nie przychodzi do głowy, żeby szukać osób, które widziały z boku wypadek. Najlepiej jednak w razie jakichkolwiek wątpliwości wezwać na miejsce policję. Problem w tym, że sami funkcjonariusze zniechęcają do takiego kroku, jeżeli sprawę udaje się załatwić między kierowcami, a na miejscu nikt nie odniósł obrażeń. Drogówka na pewno przyjedzie, gdy już od początku kierowcy spierają się o okoliczności wypadku. „Funkcjonariusze posiadają niezbędne kwalifikacje i uprawnienia do rozstrzygania tego typu sporów” – czytamy na stronie Komendy Głównej Policji. Policję można powiadomić również wówczas, gdy od zdarzenia upłynął już jakiś czas – na przykład kiedy sprawca napisał oświadczenie, a potem wypiera się odpowiedzialności.

Czytaj też: Oświadczenie sprawcy kolizji drogowej. Kiedy trzeba wezwać policję, a kiedy wystarczy spisanie oświadczenia?

Skoro jednak pan Kamil nie zadzwonił na policję, musi liczyć na towarzystwo ubezpieczeniowe. Oględziny samochodów, wyjaśnienia złożone przez uczestników, lub ich brak (osoba, która nie odpowiada na pytania ubezpieczyciela działa na swoją niekorzyść!), monitoring, czy świadkowie zdarzenia – to elementy układanki, które mogą prowadzić do wyjaśnienia sprawy.

Niektóre okoliczności wprost wskazują na sprawcę zdarzenia. Do takich należy wyjazd z drogi podporządkowanej. Ale są sytuacje, w których o ocenę bardzo trudno. Klasycznym przykładem jest zderzenie na parkingu. Gdy jeden kierowca twierdzi, że poczuł, jak ktoś uderza w tył jego samochodu, drugi odpowiada, że to tamten cofał, nie patrząc, czy z tyłu jest inne auto.

– Zdarzają się przypadki, gdy mimo dołożenia wszelkich starań, nie jesteśmy w stanie jednoznacznie potwierdzić odpowiedzialności naszego klienta. Wówczas jesteśmy zmuszeni odmówić wypłaty odszkodowania – mówi Marek Węgrzyn, główny specjslista do spraw likwidacji szkód z Ergo Hestia SA. Zapewnia jednak, że większość spraw udaje się wyjaśnić.

Aby uniknąć takich komplikacji, następnym razem (choć liczymy na to, że takiego nie będzie) pan Kamil powinien wezwać policję, po spisaniu oświadczenia wziąć telefon do osoby, która z boku widziała zdarzenie, albo zamontować kamerę w swoim samochodzie. Na ten ostatni krok, wzorem rosyjskich kierowców, decyduje się coraz więcej osób nad Wisłą. Na razie naszego bohatera czeka żmudne zbieranie wszelkich dowodów, które pomogą przekonać ubezpieczyciela do wypłaty odszkodowania.

Podsumowanie

  • Po zgłoszeniu szkody ubezpieczyciel wyśle do sprawcy pismo z prośbą o potwierdzenie okoliczności zdarzenia.
  • Zdarza się, że na tym etapie sprawcy próbują wypierać się odpowiedzialności twierdząc, że napisali oświadczenie będąc w szoku lub pod przymusem.
  • Ubezpieczyciel i tak będzie próbował ustalić przebieg zdarzenia na podstawie dostępnych dowodów.
  • Jeśli sprawca odwołuje oświadczenie, możesz zgłosić się na policję, nawet gdy upłynął już jakiś czas od kolizji.
  • Nawet gdy sprawca jest ugodowy i chętnie napisał oświadczenie, dobrze jest wziąć kontakt do świadka, który z zewnątrz obserwował zdarzenie.

Autor artykułu:

Radiowiec, poranny budzący w Radiu Plus, a do tego człowiek rozlicznych zainteresowań - prywatnie dzieli czas między dzieci, dobrą prozę, teatr i oglądanie piłki nożnej (okazjonalnie tenisa), zawodowo - oprócz budzenia, interesuje się tym, jak wielki biznes i polityka wpływa na nas, małych konsumentów.

Zobacz także:

Dodaj komentarz

58 komentarzy do "Sprawca kolizji wycofał oświadczenie. Co robić?"

avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy
asia
Gość
Co zrobić Z PZU gdy uznało współwinne bo sprawca stwierdził ze go zmusiłam do podpisania oświadczenia a to było tak chciałam wyjechać na drogę dwukierunkową dojeżdżając do skrzyżowania zobaczyłam długi korek [ w stronę prawą ]przed przejazdem kolejowym [ miał przejeżdżać pociąg] . chciałam jechać w lewo tak jak samochód przede mną dojechałam do krawędzi drogi Upewniłam się ze pan stojący w korku nie ruszy do przodu i wjechałam na drogę zatrzymując się znów przed linią przerywaną dzielącą drogę dwukierunkową na pół sprawdziłam czy nikt nie jedzie drugim pasem Spojrzałam w lewo droga była z zakazem wymijania na drodze linie… Więcej »
Łukasz Leus
Ekspert

Witam,
w takim wypadku nie pozostaje nic innego jak zgłoszenie sprawy na policję, która zbada sprawę i ustali okoliczności zdarzenia oraz winę.

Pozdrawiam,
Łukasz

robert
Gość

A co robić gdy miałem stłuczke nie swoim autem auto pracodawcy zatrudniony na czarno i spisaliśmy oświaczenie wstępne były dane spisane moje noi przyszło do mnie pismo z allianz o wypełnienie oświaczenia i chciałem się spytać co jak tego nie wypełnie muwiłem to pracodawcy a on to olał co bedzie mi grozić jak tego nie wypełnie

Maciej Putrzyński
Gość

Dzień dobry

ubezpieczyciel przysłał pismo w celu potwierdzenia zdarzenia, które opisane było w oświadczeniu. Może Pan zadzwonić i poinformować bezpośrednio firmę ubezpieczeniową o poprawności danych i przebiegu zdarzenia.

Pozdrawiam

ewa
Gość

Dzień dobry a jeśli sprawca mimo spisanego oświadczenia na miejsci. nie odesle do firmy tego zapytania o zdarzenie od ubezpieczyciela to czy bez problemu dostane odszkodowanie?

Maciej Putrzyński
Gość

Dzień dobry

jeśli zdjęcia i oświadczenie z Pani strony nie będą wystarczającym potwierdzeniem dla ubezpieczyciela do wypłacenia kwoty bezspornej, to może to oddalić w czasie wypłatę odszkodowania.

Pozdrawiam

Wiola
Gość

Sprawca kolizji uciekł.Są świadkowie,w trakcie kolizji nikt nie widział numerów ale tu pomocny okazał się monitoring.Była wzywana też policja.Jak długo trzeba czekać na jakąkolwiek informację o tym że sprawca został przesłuchany i szkoda zostanie pokryta z OC sprawcy.

Maciej Putrzyński
Gość

Dzień dobry

po numerach rejestracyjnych zostanie znaleziony sprawca, otrzyma wezwanie od policji. W międzyczasie może Pani uzyskać informację od policji o numerze rejestracyjnym sprawcy i sprawdzić w bazie UFG jego aktualną polisę OC. Wtedy zgłasza Pani sprawę do ubezpieczyciela sprawcy i jest szansa, że już cały proces potoczy się szybciej. W związku z tym, że sprawca uciekł z miejsca zdarzenia, to ubezpieczyciel wypłaci Pani odszkodowanie i tę kwotę będzie regresować od sprawcy kolizji.

Pozdrawiam

Waldek
Gość
Witam, proszę o ocenę sytuacji – czy mam szansę na pozytywne załatwienie sprawy? Sytuacja wyglądała tak: Witam, Uprzejmie proszę o ponowne rozpatrzenie sprawy zgłoszonej przez kierowcę pojazdu Skoda nr rej. …. dotyczącej rzekomej kolizji. W zdarzeniu brała udział moja córka …… kierująca pojazdem m-ki Renault Clio nr rej….. Rzekomy poszkodowany wysiadł na skrzyżowaniu ze swojego samochodu twierdząc, że córka uderzyła w tył jego pojazdu. Krzycząc i używając słów powszechnie uważanych za wulgarne pod groźbą użycia rękoczynów zmusił córkę do napisania w oświadczeniu dyktowanych przez siebie słów, córka, będąc w szoku, pod wpływem silnego wzburzenia emocjonalnego podpisała oświadczenie obawiając się o… Więcej »
Urszula Borowiecka
Gość

W zaistniałej sytuacji mówimy o okolicznościach fatycznych zdarzenia, zatem niestety nie jestem w stanie ocenić, czy stanowisko towarzystwa ubezpieczeniowego jest zasadne. Jedynym organem, który może wypowiedzieć się w sposób wiążący jest sąd powszechny po przeprowadzeniu postępowania dowodowego. W razie, gdyby odpowiedź ubezpieczyciela na przedmiotowe pismo w dalszym ciągu była niesatysfakcjonująca, może Pan wystąpić z wnioskiem o podjęcie działań w Pana sprawie do Rzecznika Finansowego.

Grzegorz
Gość
Witam,proszę o pomoc w poprowadzeniu sprawy związanej z kolizją parkingową. W dniu wczorajszym na parkingu osiedlowym (poza drogą publiczną) uszkodzono mój samochód. Sprawca nie zostawił żadnego kontaktu i odjechał. Analizując zapis kamery samochodowej ustaliłem możliwego sprawcę i przystąpiłem do poszukiwań. Następnego dnia odnalazłem samochód, który nosi ślady odpowiadające moim uszkodzeniom (zabezpieczyłem fragmenty rozbitej lampy sprawcy, które zostały na parkingu). Zrobiłem zdjęcia, a ponieważ nie znałem właściciela uznałem, ze wezwanie Policji jest jedyną szansą na ustalenie winnego. W trakcie oczekiwania na przyjazd radiowozu sprawca odnalazł się (w sumie to go sam znalazłem) i chciał się ze mną dogadać. Wziąłem nr tel… Więcej »
Urszula Borowiecka
Gość

Jeśli samochód zarejestrowany jest za granicą, ale nie wie Pan, w jakim towarzystwie ubezpieczony jest pojazd sprawcy, proszę skontaktować się z PZU S.A. lub TUiR Warta S.A. i zgłosić szkodę w jednym z tych zakładów ubezpieczeń, podając numer rejestracyjny i państwo rejestracji pojazdu sprawcy (ważne: liczą się tablice rejestracyjne, a nie obywatelstwo lub narodowość kierowcy). Towarzystwa te powiadomią Polskie Biuro Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (PBUK) na mocy zawartych porozumień. W ramach prowadzonej działalności PBUK zajmuje się m.in. organizowaniem likwidacji lub bezpośrednią likwidacją szkód spowodowanych w Polsce przez posiadaczy pojazdów mechanicznych zarejestrowanych za granicą.

Zenobia
Gość

W dniu dzisiejszym dostałam pismo od jednego z towarzystw ubezpieczeniowych, że została zgłoszona kolizja z moim udziałem. Problem w tym, że w danym dniu nie miałam żadnej kolizji i tym bardziej nie posiadam ani nie użytkowałam pojazdu, o którym mowa w piśmie. Pani z towarzystwa powiedziała, że ją to nie obchodzi bo takie jest zgłoszenie. Co zrobić w takiej sytuacji? Policja też mnie olała mówiąc kolokwialnie. Nie chcę odpowiadać za coś czego nie zrobiłam i mieć nieprzyjemności z tego tytułu. Dziękuję za radę i odpowiedź. Pozdrawiam

Urszula Borowiecka
Gość

W ciągu trzydziestu dni firma ubezpieczeniowa przeprowadzi postępowanie likwidacyjne w celu ustalenia zasadności zgłoszonych roszczeń. Skoro twierdzi Pani, że nie miała żadnej kolizji i nie użytkowała Pani pojazdu, o którym mowa w piśmie, nie ma się czym martwić. Towarzystwo ubezpieczeniowe ma obowiązek zająć się zgłoszoną sprawą, co nie oznacza, że przyjmie odpowiedzialność odszkodowawczą z tytułu zgłoszonego zdarzenia, tym samym nie oznacza to, że wypłaci pieniądze z Pani polisy.

Aga
Gość
Miałam Stłuczkę tzn… jechałam drogą przy pasażu handlowym, po lewej stronie były miejsca parkingowe prostopadle ułożone względem chodnika, zauważyłam że auto X wyjeżdżało z parkingu w lewą stronę więc się zatrzymałam chcąc pozwolić mu wyjechać (sama szukałam miejsca do zaparkowania) zauważyłam, że auto Y które stało przed autem X wyjeżdżającym też chciało wyjechać w lewą stronę, po chwili poczułam uderzenie w lewe przednie nadkole, Niestety nie zdążyłam użyć klaksonu. wezwałam policję, sprawca przyznał się do winy, dostał mandat i go przyjął… po czym sprawca się odwołał od mandatu stwierdzając że to nie jego wina, podał zupełnie inny przebieg sytuacji niż… Więcej »
Urszula Borowiecka
Gość

Proszę odwołać się do ubezpieczyciela, towarzystwo ubezpieczeniowe powinno przedstawić szczegółowo argumentację i dokumenty na podstawie których zajęło stanowisko. Towarzystwo ubezpieczeniowe nie powinno uzależniać swojego stanowiska od tego, że sprawca odwołał się od mandatu.

Krzys
Gość

Żona miała stłuczkę na wąskiej drodze, w efekcie urwane lusterka. Jest ona osoba unikająca konfliktów, dlatego pod wpływem krzyków drugiego uczestnika spisali umowę o odkupienie lusterka. Jednak gdy emocje zeszły i nie była już zastraszana stwierdziła, że wina jest obopólna. Co w takim przypadku?

Adrian Glinka (mfind)
Gość

Dzień dobry,
wszystko zależy, jaki rodzaj dokumentu został sporządzony przez strony. W przypadku jeżeli „umowa” jest oświadczeniem o winie, to w przypadku gdy „poszkodowany” zgłosi się po odszkodowanie, najlepiej zgłosić do Towarzystwa swoją opinię na ten temat zdarzenia, jego przebiegu oraz przyczynieniu się. Uszkodzenia własne według mnie, w świetle przedstawionego opisu są do uzyskania na drodze powództwa cywilnego, ponieważ zakładam, że „poszkodowany” raczej nie zgodzi się na współwinę.

Natalia
Gość
Dzień Dobry piszę z zapytaniem w dniu dzisiejszym miałam kolizję, której sprawcą prawdopodobnie byłam ja. A mianowicie miałam strzałkę zieloną zatrzymałam się przed nią i było „czysto” Kiedy już byłam na drodze w prawy bok tzn- tył samochodu, zderzak i błotnik uderzyła mnie kobieta nissanem. Byłam w szoku – syna właśnie zabrała karetka po ataku padaczki, wytłumaczyłam sytuację kobieta o dziwo pojechała ze mną pod sam szpital co wydawało mi się dziwne, nie chciałam wzywać policji, więc nie myśląc podpisałam oświadczenie, ona nie chciała słyszeć o pieniądzach. Ale teraz gdy już wróciliśmy ze szpitala doszło do mnie że to ja… Więcej »
Grzegorz Bujański (mfind)
Ekspert
Dzień dobry. Co do zasady zielona strzałka nie daje pierwszeństwa jazdy, wręcz przeciwnie. Nakazuje ustąpić pierwszeństwa. Najczęściej sytuacja w której się Pani znalazła jest określana jako wymuszenie pierwszeństwa, czyli zmuszenie uczestnika ruchu, który miał pierwszeństwo, do zmiany kierunku jazdy, lub zmiany pasa ruchu, lub istotnej zmiany prędkości. Więc niestety nie ma znaczenia większego, czy zdążyła Pani wyjechać i jechała już Pani prosto, czy jeszcze była Pani w trakcie wykonywania manewru skrętu. Zastanawiające są natomiast uszkodzenia Pani samochodu. Skręcała Pani na strzałce, co sugeruje, że skręcała Pani w prawo, i ma Pani uszkodzenia po prawej stronie auta. W tej sytuacji uszkodzony… Więcej »
Natalia
Gość

Dzień Dobry przepraszam uszkodzenia mam z tyłu i z lewej strony. Jestem po zgłoszeniu zdarzenia na policji i oględzinach ww. tzn sama poszłam do policje by sprawę wyjaśnić. Policja sprawdzając sekwencję świateł, i monitoring wykazała że to Pani złamała przepisy a nie ja, ja byłam już w ruchu tzn. na drodze, Pani zjeżdżała z lewej strony nie zachowała ostrożności. Bardzo dziękuje za pomoc. Pozdrawiam

Grzegorz Bujański (mfind)
Ekspert

Dzień dobry. Czyli sprawa rozwiązana pozytywnie. Pani przypadek faktycznie od początku budził wątpliwości co do odpowiedzialności za zdarzenie. W razie pytań i wątpliwości w sprawie uzyskania odszkodowania i dalszego postępowania proszę pisać.

Dybala
Gość

Witam , rozumiem jeżeli sprawca nie czuje się być sprawcą to ma prawo odwołać się z oświadczenia z kolizji . a czy ma prawo napisać nowe oświadczenia jako już poszkodowany ?!

Grzegorz Bujański (mfind)
Ekspert

Witam. Co do zasady jest tak, że jeśli sprawca odpowie na pismo potwierdzające okoliczności zdarzenia, że nie poczuwa się do winy, to zakład ubezpieczeń nie może rozliczyć tej szkody. Sprawę można zgłosić na policję celem ustalenia odpowiedzialności. Policja określi, kto faktycznie jest sprawcą i sporządzi notatkę, na podstawie której zakład ubezpieczeń będzie mógł podjąć decyzję o wypłacie odszkodowania.

Natalia
Gość

Ja już zgłosiłam się na policję i mam sporządzoną notatkę i ID sprawy. Niestety nie mam danych sprawcy kompletnie nic tylko uszkodzony samochód

Grzegorz Bujański (mfind)
Ekspert

Czyli sprawca nie jest znany? Nie ma Pani nawet numeru rejestracyjnego samochodu sprawcy?

Dybala
Gość

Ja złożyłem sprawę od razu na policje a potem napisałem odwołanie do ubezpieczalni … niestety nie wiem co miałbym dalej robić … sprawa stoi w miejscu . samochód chciałbym naprawić lecz domyślam sie ze nie mogę póki ktoś z ubezpieczalni i z policji nie przyjedzie na oględziny , tak ? czy mogę napisać nowe oświadczenie dopiero jeżeli ja wygram sprawę ? czy mogę to od razu uczynić ?!

Grzegorz Bujański (mfind)
Ekspert

Witam. Zdecydowanie najpierw ubezpieczyciel musi wykonać oględziny auta. Jeśli policja przyjęła zgłoszenie i ustaliła sprawcę, to zakład ubezpieczeń zgłosi się po notatkę policyjną i na tej podstawie wypłaci odszkodowanie. Jeśli mimo wszystko sprawca nadal nie będzie się poczuwał do winy, sprawa trafi do sądu i czas oczekiwania wydłuży się, do momentu wydania wyroku przez sąd. Pisanie nowego oświadczenia w tej sytuacji nie ma sensu. Dla zakładu ubezpieczeń będzie ważniejsza notatka policyjna lub wyrok sądu w tej sprawie, niż spisane oświadczenie.

Dybala
Gość

Rozumiem , że jeżeli ja jestem na „papierze” sprawcą – zgłosiłem sprawę na policje , odwołałem się z oświadczenia – nie przyznaje sie do winy , uważam że winny nie jestem , wina stoi po stronie na „papierze ” osoby poszkodowanej , to ubezpieczalnia przyjedzie na oględziny sprawcy i i osoby poszkodowanej tak ? czy wyłącznie osoby poszkodowanej która istnieje na zapisie z oświadczenia, z którego sam sie już odwołałem?
Czy mniej więcej wiadomo w jakim czasie może trwać przebieg tej całej sprawy ?
Z góry dziękuje za informacje

Grzegorz Bujański (mfind)
Ekspert
Najczęściej ubezpieczyciel w takiej sytuacji czeka na notatkę policyjną albo wyrok sądu i dopiero wtedy przeprowadza oględziny auta. Możliwe, że w między czasie, czekając na Pana oświadczenie wykonali już oględziny auta drugiego uczestnika wypadku, ale na ogół sprawdzany jest tylko pojazd faktycznego poszkodowanego celem wyceny szkody. Pojazd sprawcy sprawdzają tylko w sytuacjach, gdzie powstaje wątpliwość, czy do wszystkich uszkodzeń doszło podczas wypadku. Porównują uszkodzenia obu pojazdów i oceniają, czy faktycznie wszystkie uszkodzenia powstały podczas stłuczki, czy część z nich to stare uszkodzenia pojazdu. Zakładając, że policja wystawi mandat sprawcy i sprawca go przyjmie, cała sprawa powinna zostać zamknięta do 2… Więcej »
Rch
Gość

Podpisałem na gorąco oświadczenie o swojej winie. Następnego dnia okazało się, że w miejscu zdarzenia był monitoring którego zapis jasno wskazuje jednak winę drugiej strony. Co robić?

Grzegorz Bujański (mfind)
Ekspert

Witam. Proszę zgłosić to na policję. Policja na podstawie nagrania ukarze faktycznego sprawcę i sporządzi notatkę policyjną. Na podstawie notatki ubezpieczyciel wypłaci Panu odszkodowanie. Gdy przyjdzie do Pana pismo, z potwierdzeniem okoliczności zdarzenia, proszę odpisać ubezpieczycielowi, że Pan nie jest sprawcą i nie przyznaje się Pan do winy, a sprawę zgłosił Pan na policję.

Dorota
Gość

Mój syn wpadł w poślizg i dachował nie wzywał policji i nie było świadków wypadku uszkodził całą karoserie powybijane szyby czy jest szansa na odszkodowanie z pzu

Grzegorz Bujański (mfind)
Ekspert

Jeśli na samochód była wykupiona polisa AC jak najbardziej tak. Proszę zgłosić szkodę do ubezpieczyciela. Nie powinno być żadnych problemów z uzyskaniem odszkodowania.

RADEK
Gość
Dzień dobry, Skręcałem w lewo na skrzyżowaniu ze światłami, ale przede mną stał jeszcze inny samochód ustawiony w poprzek, który nie zdążył zjechać z tego skrzyżowania. Widząc, ze auto jadące z naprzeciwka powolutku ruszyło czekając aż on zjedzie, ja upewniłem się, że bezpiecznie skręcę w lewo, delikatnie ruszyłem i ledwo skręciłem kola jak skuter uderzył w przód mojego auta. Według zeznań świadka, kierowca skutera niebezpiecznie manewrował miedzy innymi autami i wyprzedzał to auto, które ruszało razem z nim w przeciwnym do mnie kierunku. Kierowca skutera nie zauważył pewnie mojego auta z uwagi na samochód, który stał przede mną i które… Więcej »
Grzegorz Bujański (mfind)
Ekspert

Witam. Co do zasady ubezpieczyciel prosi o potwierdzenie okoliczności zdarzenia. Wtedy może Pan przekazać dokładnie informację, których zabrakło w oświadczeniu. Ubezpieczyciel ma możliwość zapoznania się także z notatką policyjną Policja nie wskazała, kto jest winny powstania szkody?

Radek
Gość

Wysłałem już własne oświadczenie w tej sprawie do ubezpieczyciela tego kierowcy. Notatka ze zdarzenia jest dostępna tylko na zadanie ubezpieczyciela, ale policja nie ustalała winnego tylko kazali nam się dogadać bo inaczej procedury odszkodowawcze trwałyby dłużej. Pragnę nadmienić, ze stłuczka miała miejsce we Francji a moje auto jest ubezpieczone w PL.
Czy w ogolę jest szansa ze orzekną winę obopólna? I jak to jest z wypłacaniem wtedy odszkodowań? Dostaje się tylko polowe należnej sumy?

Grzegorz Bujański (mfind)
Ekspert

Tak, jeśli będzie do współwina, to Pan dostanie połowę kwoty na odszkodowania i drugi uczestnik szkody otrzyma połowę odszkodowania.

Michał
Gość
Witam, Jadąc droga publiczną w strefie zamieszkania, uderzył mnie samochód wyjeżdżający z prawej strony z drogi prowadzącej na osiedle bloków mieszkalnych. Przysłany patrol policji stwierdził iż jest to skrzyżowanie równorzędne (brak jakichkolwiek znaków, jak policjant stwierdził to nie pierwsze takie zdarzenie w tym miejscu), przyjąłem wiec mandat. Jednak nie dawało mi to spokoju, ponieważ droga z której jadący samochód mnie uderzył wyglądała na drogę „osiedlową” – wewnętrzną. Moje przypuszczenia potwierdził Zarząd Dróg, że jechałem drogą publiczną natomiast samochód wyjeżdżający z prawej strony jechał z drogi nie będącej drogą publiczną, czyli w myśl KD, DZIAŁ II RUCH DROGOWY-Rozdział 3 Ruch pojazdów… Więcej »
Rafał Kalinowski
Ekspert

Dzień dobry. Jeżeli tamta osoba będzie sprawcą kolizji, wtedy jak najbardziej będzie mógł Pan skorzystać z OC sprawcy. Trzeba będzie również zgłosić się do Ubezpieczyciela, by poinformować o całej sytuacji, żeby zniżki nie zostały naruszone.

Beata
Gość

Witam,
mam pytanie, czy przed uznaniem odpowiedzialności za szkodę TU ma obowiązek potwierdzić oświadczenie sprawcy? Czy po potwierdzeniu oświadczenia można je jeszcze odwołać?

Pozdrawiam
Beata

Rafał Kalinowski
Ekspert

Dzień dobry, co do zasady ubezpieczyciel wysyła do sprawcy pismo z prośbą o potwierdzenie okoliczności zdarzenia, więc jeżeli sprawca potwierdzi te okoliczności, to może się odwołać (nikt tego nie zabroni) ale najprawdopodobniej nic to nie da, ponieważ dwukrotnie potwierdził opisane zdarzenia.

Tadzio
Gość
Witam, sprawca uszkodził zaparkowany samochód na parkingu przy markecie, zbiegł z miejsca zdarzenia i nie zostawił do siebie namiarów. Wezwałem policje która prowadzi śledztwo. Wg wstępnych ustaleń kierowca przyznał się pracownicy marketu, ze przestawił komuś auto i nie wie komu po czym odjechał. Policja prowadzi własne śledztwo , a ja w między czasie własne, o czym policja wie. Mam imię nazwisko nr telefonu, nr rejestracyjny ciężarówki ( auto firmowe marketu). po rozmowie z telefonicznej ze sprawcą, stwierdził,że jesli są nagrania to sprawa jest oczywista, jeśli nie to nie przyzna się w opisując w skrócie. Prosiłem aby zgłosił się na policję.… Więcej »
Tadzio
Gość

i jeszcze jedno mam nr polisy, a dane które mam to zgromadzone przez własne śledztwo.

ewa
Gość
Witam, Jakiś czas temu miałam stłuczkę czołowo z innym autem, moje auto i drugie jadące z przeciwka „nie zmieściły się” w uliczce, na której po obu stronach zaparkowane były auta. Osoba, z którą się zderzyłam od razu zaczęła twierdzić, że to jej wina i że podpisze oświadczenie. Tak się stało, chociaż o swojej winie nie byłam przekonania, ale skoro ktoś tak twierdzi… Po jakimś czasie, co nie bylo zaskoczeniem, dowiedziałam się że ta osoba wycofała oświadczenie i w związku z tym ubezpieczyciel nie odda mi za moje auto. Nie bylo wiele warte, zapomniałam o sprawie. Po długim czasie – minęło… Więcej »
Rafał Kalinowski
Ekspert

Dzień dobry,
To, że ktoś się przyznaje w oświadczeniu wcale nie przesądza o jego winie. Firma ubezpieczeniowa przeprowadza samodzielne dochodzenie odnośnie okoliczności zdarzenia i może dojść do sytuacji w której osoba która deklaruje się jako sprawca staje się poszkodowanym.

ewa
Gość

No tak. TU zrobiło ze mnie winną zdarzenia poza moimi plecami. Ktoś zmienił zeznania więc zrobili swoje dochodzenie. Tylko na jakiej podstawie? I ostatecznie nie zostałam poinformowana, że zostałam winną zdarzenia.

Rafał Kalinowski
Ekspert

Uczestnik zdarzenia pewnie skontaktował się z Pani ubezpieczycielem i zgłosił szkodę z OC. Powinni się z Panią skontaktować w celu ustalenia okoliczności zdarzenia. Niestety jeśli nie udało się firmie nawiązać kontaktu ze sprawcą, to nie jest to powód do odmowy wypłaty odszkodowania.

Anna
Gość

Mam pytanie gdyż nigdzie nie mogę znaleźć informacji- sprawa dotyczy uszkodzenia szlabanu – dostawca wyjeżdżając z parkingu przejechał zaraz za samochodem dla którego otworzył się szlaban. Szlabany są tak ustawione że wypuszczają jedno auto (co jest zaznaczone na szlabanie) pan myślał że zdąży a szlaban się zamknąć zgodnie z działaniem mechanizmu. Auto nie ma uszkodzeń, szlaban tak. Kierowca nie przyznaje się do winy nie podał numeru polisy ani nr rejestracyjnego. Do kogo mogę pisać (policja?) aby właściciel auta poniósł koszty za wyrządzone szkody. Dziękuję za pomoc!

Rafał Kalinowski
Ekspert

Sprawę można skierować bezpośrednio do ubezpieczyciela pojazdu, który orzeknie czy to z winy kierującego powstała szkoda. Niestety aby zgłosić szkodę musi Pani podać dane właściciela pojazdu lub dane polisy/pojazdu.

Anna
Gość

Dziękuję za odpowiedź. I w takim wypadku skoro posiadam tylko nr telefonu sprawcy zdarzenia chyba czeka mnie wizyta i zgłoszenie całej sprawy na policji :/ Choć czy posiadając tylko numer telefonu sprawcy i nagrania z kamer, na których nie widać numerów rejestracyjnych, bo auto jest tak brudne to będzie miało jakiś sens – tak czy siak muszę chyba spróbować.

Stefan
Gość
Witam, A ja mam taką niecodzienną sytuację (chyba). Żona stojąc na światłach (oczekując na czerwone), pościła nogę z hamulca. Auto zaczęło się toczyć uderzając w auto przed nią. Prędkość minimalna, lekkie uderzenie. Brak jakikolwiek śladów na samochodzie żony. Za to kierowca przed, bardzo agresywnie podszedł do sprawy i od samego początku twierdził, że przez tą kolizję nie działają mu czujniki cofania (bezpośrednio po uderzeniu kiedy tylko wyszedł z pojazdu). Żona nie zauważyła żadnych uszkodzeń, jednak poszkodowany twierdził że rysa (która ewidentnie nowa nie była) została spowodowana przez to zdarzenie. Problem ponieważ… spisali oświadczenie, o zdarzeniu zaznaczając w nim, że pojazd… Więcej »
Stefan
Gość

Oczywiście, nie chodzi o to aby unieważnić oświadczenie w celu uniknięcia kary. Wina jest po stronie żony i to nie podlega dyskusji. Chodzi jedynie o uniknięcie wyłudzenia ze strony poszkodowanego.

Grzegorz Bujański (mfind)
Ekspert

Witam,
Co do zasady ubezpieczyciel weryfikuje, czy uszkodzenia są świeże, czy powstały już dawno temu. Ale jeśli chodzi o uszkodzenia czujników obawiam się, że ciężko będzie udowodnić ich uszkodzenie przed wypadkiem. Tak jak pisaliśmy w artykule, samo wycofanie oświadczenia nie zamyka drogi do otrzymania odszkodowania przez poszkodowanego. Poszkodowany może zgłosić szkodę, a zakład ubezpieczeń będzie analizował okoliczności zdarzenia oraz uszkodzenia samochodu i samodzielnie też oceni, czy poszkodowanemu należy się odszkodowanie. Może też udać się na policję, a nawet dochodzić swoich praw w sądzie.

Maciej
Gość

Dzień dobry, jestem właścicielem auta w pełni sprawnego, ale starego przez co jego rynkowa wartość jest bardzo niska. Po moją nieobecność doszło do kolizji parkingowej w wyniku której uszkodzeniu uległy 2 elementy blacharskie mojego auta. Sprawca przyznaje się do winy. Proponuje on likwidację szkody ze swojego OC bądź wypłatę pieniędzy „do kieszeni” bez udziału ubezpieczycieli. Problem w tym, że za zaproponowaną sumę nie uda mi się przywrócić stanu poprzedniego. Z kolei obawiam się, że skoro koszt naprawy przewyższa wartość pojazdu to ubezpieczyciel potraktuje mnie jeszcze gorzej. Co robić?

Rafał Kalinowski
Ekspert

Dzień dobry, jeżeli uważa Pan, że proponowane odszkodowanie od sprawcy nie jest wystarczające, to proszę zgłosić szkodę do Ubezpieczyciela. Zawsze ma Pan prawo w razie czego odwołać się od jego decyzji. Ubezpieczyciel powinien wypłacić Panu takie odszkodowanie, za które będzie Pan w stanie przywrócić stan auta do stanu przed szkodą.

Maciej
Gość

Dziękuję za odpowiedź. Czy jest możliwy scenariusz, że po odwołaniu się od wysokości proponowanej sumy przez ubezpieczyciela, stwierdzi on szkodę całkowitą, odliczy koszt pozostałości i wypłaci absurdalnie niskie odszkodowanie? Wówczas pozostanie mi długa droga sądowa?

Rafał Kalinowski
Ekspert

Jeżeli zostanie stwierdzona szkoda całkowita, to wtedy otrzyma Pan jedną część pieniędzy od Ubezpieczyciela, a drugą od osoby, która zakupi wrak wystawiony przez Ubezpieczyciela na aukcję (tak jest to najczęściej wykonywane). Ewentualnie może Pan zatrzymać sobie wrak pojazdu, ale dostanie Pan tylko tą pierwszą część odszkodowania. Ciężko stwierdzić, jakie będzie zachowanie Ubezpieczyciela i czy uzna, że szkody przekraczają tyle % auta, by orzec szkodę całkowitą.

wpDiscuz