Ubezpieczyciele nie od dziś zmagają się z rozwiązaniem problemu aut zastępczych. W zależności od oferty i warunków, na jakich oferują tę usługę, takie pojazdy albo długimi tygodniami stoją bezużytecznie na parkingach, albo jest zwyczajny problem z ich dostępnością. Wiele osób po prostu boi się zdecydować na taką ofertę, niektórzy przez jakiś czas po wypadku nie chcą wsiadać za kółko. Tym bardziej, że wizja kolejnej stłuczki w pojeździe, który w praktyce nie należy do nas jest bardzo odstraszająca. Nowością jest możliwość skorzystania z auta z car sharing w ramach samochodu zastępczego z OC sprawcy. Jak to działa?

Samochód zastępczy z OC, czyli jaki?

To jednak nie jedyny problem, gdyż nawet jeśli takie samochody są dostępne, to często różnią się klasą, czy typem. Jeśli na co dzień korzystamy z rodzinnej Toyoty Prius, to ubezpieczyciel, który będzie mógł nam zaoferować zaledwie Toyotę Aygo czy Yaris w praktyce nie spełnia naszych wymagań. Takim autem od biedy dojedziemy na zakupy, ale nie bardzo jest szansa wybrać się nim na zaplanowany i wykupiony urlop z 3 dzieci. Jeśli jesteśmy przyzwyczajeni do jazdy SUVami, to możemy mieć jeszcze większe problemy z pozyskaniem nawet na krótszy czas tego typu auta w formie zastępstwa.

Car-sharing jest w stanie pomóc?

Tego problemu jednak car-sharing nie rozwiązuje. W ofercie firm zajmujących się tego typu usługą też najczęściej mamy do dyspozycji samochody stosunkowo niewielkie, przeznaczone typowo do poruszania się po mieście i pokonywania raczej niewielkich odległości. Jest to dobra propozycja dla osób, używających samochodu głównie biznesowo, na dojazdy do pracy, ale gdy chcemy wyjechać na weekend z rodziną, pojawia się problem.

Nie jest to więc rozwiązanie idealne. Ponadto przecież carsharing jest domeną raczej wielkich miast, korzystanie z niego wymaga najczęściej określonej aplikacji, no i trzeba się jakoś do takiego pojazdu dostać. Jakie są więc szanse, że opcja ta w najbliższej przyszłości całkowicie zastąpi tradycyjne samochody zastępcze?

Czytaj również: Stłuczka autem na minuty i co dalej? 

Samochód z car – sharing po wypadku? Warta i ERGO Hestia pionierami!

Przyszłość w tym rozwiązaniu widzą przede wszystkim przedstawiciele Warty i ERGO Hestii, którzy już teraz proponują taką usługę. Kazimierz Majdański, dyrektor Biura Likwidacji Szkód ERGO Hestii, jest przekonany, że to kwestia czasu, zanim to rozwiązanie się upowszechni. – Jesteśmy znani z wyznaczania trendów, dlatego postanowiliśmy wypróbować kolejną nowość. Wierzę, że w ten sposób zrealizujemy potrzebę wielu osób, które dziś chcą wykorzystywać auto wtedy, gdy go rzeczywiście potrzebują – przekonuje Majdański, który dodaje też, że dodatkowym atutem firmy PANEK, która zapewnia wspomniane pojazdy, jest ekologiczna flota. Aż 300 samochodów tej firmy to modele hybrydowe.

Samochód zastępczy z OC – jak to działa z car sharingiem?

Towarzystwo proponuje 100 złotych dziennie na jazdę przez pierwsze dni po likwidacji szkody, a jeśli czas ten jest niewystarczający na naprawę, środki na dalszy czas można ustalić indywidualnie. Dodatkowo niewykorzystane pieniądze przechodzą na kolejny dzień, a środki można wykorzystać później, nawet po odzyskaniu swojego głównego pojazdu. W przypadku Warty to kolejne innowacyjne rozwiązanie, po tym jak ubezpieczyciel pozwolił zgłaszać szkody za pośrednictwem Facebook Messengera.

Finansowo rozwiązanie to wydaje się być korzystne zarówno dla ubezpieczyciela, który nie musi przejmować się flotą, oraz poszkodowanego, który nie musi ani tankować benzyny, ani się martwić opłatami za parking. Wykorzystuje po prostu środki, które ma w aplikacji wtedy, kiedy tego potrzebuje. Choć logistycznie i technologicznie przed car-sharingiem wciąż stoi wiele wyzwań, to wygląda na to, że im bardziej to rozwiązanie będzie się upowszechniać, tym częściej będziemy otrzymywali takie propozycje od naszych ubezpieczycieli.

Samochód zastępczy po wypadku –  co musisz wiedzieć?

Z samochodami zastępczymi po wypadku (najczęściej z OC sprawcy), był problem –  ubezpieczyciele nie chcieli zwracać kosztów użytkowania takiego pojazdu. Sytuacja zmieniła się kilka lat temu, kiedy Sąd Najwyższy podjął uchwałę, w której zakwestionowano takie praktyki ubezpieczycieli. Dlatego jeśli Twoje auto zostało uszkodzone i wymaga naprawy z OC sprawcy – nie wahaj się skorzystać ze swoich praw. Zwłaszcza, że po swojej stronie masz nie tylko orzecznictwo Sądu Najwyższego, ale też Rzecznika Finansowego.

Więcej informacji na ten temat znajdziesz TUTAJ. 

Carsharing Traficara w ofercie Avivy

Towarzystwa ubezpieczeniowe dostrzegają potencjał wykorzystania samochodów z carsharingu. Ostatnio taką współpracę ogłosiła Aviva i Traficar.

Jak to wygląda w praktyce? Jak skorzystać z Traficara na koszt Avivy?

Usługa carsharingowa Traficara przeznaczona jest dla osób, których samochody zostały uszkodzone przez kierowców posiadających OC w Avivie. Jest alternatywą wobec tradycyjnego auta zastępczego po stłuczce lub wypadku. Traficar oferuje pełne pokrycie kosztów tankowania i postoju samochodu w miejskiej strefie płatnego parkowania, a każda podróż jest objęta kompleksowym ubezpieczeniem bez udziału własnego w szkodzie. Klienci, którzy wybiorą tę formę rozliczenia z firmą ubezpieczeniową, otrzymają na skrzynkę mailową instrukcję i voucher kwotowy na darmowe przejazdy Traficarem. Usługa jest dostępna w 24 polskich miastach: Krakowie, Warszawie, Wrocławiu, Poznaniu, Gdańsku, Gdyni, Sopocie, Będzinie, Bytomiu, Chorzowie, Dąbrowie Górniczej, Gliwicach, Jaworznie, Katowicach, Mikołowie, Mysłowicach, Rudzie Śląskiej, Siemianowicach Śląskich, Sosnowcu, Tychach, Zabrzu, Wieliczce, Swarzędzu i Piasecznie.